• facebook
  • rss
  • Radość i łzy wzruszenia

    Krzysztof Król

    dodane 02.06.2017 16:01

    20 lat temu Jan Paweł II odwiedził Gorzów Wielkopolski. Jak podkreślają uczestnicy, takie wydarzenia zostają w sercu na całe życie.

    Na spotkaniu w Gorzowie Wlkp. przed 20 laty była Lila Wójkiewicz. W procesji z darami reprezentowała nauczycieli i katechetów naszej diecezji. – Mimo wcześniejszych prób przed tą audiencją tego dnia czułam ogromną tremę. Siedzieliśmy tak blisko papieskiego tronu, że żal było mi innych pielgrzymów, którzy gdzieś tam daleko wyczekiwali naszego kochanego papieża. Szłam w przedostatniej parze z uczennicą jednej szkoły. Tak przeżywałam samo podejście do Ojca Świętego, że w chwili spotkania na klęczkach z Janem Pawłem II po prostu straciłam głos, nie wiedziałam, co powiedzieć – wspomina pani Lilla.

    – I wtedy Jan Paweł II uśmiechnął się, jakby przeniknął mnie ze świadomością, że coś się stało i zapytał: „Czy to matka z córką”? Od razu zrobiło się inaczej i powiedziałam, kogo reprezentuję. Chwila rozmowy, przekazanie pozdrowień od wszystkich nauczycieli, wysłuchanie Ojca Świętego, różaniec do ręki – podarunek papieski, błogosławieństwo i... zapomniałam, że mieliśmy wracać inną drogą. Przeszłyśmy obie przed naszymi biskupami; z wrażenia i radości była to krótsza trasa powrotu niż pouczał nas ksiądz Piero Marini na próbie generalnej. Otrzymany różaniec brali potem chętni nauczyciele, katecheci i przez kolejne miesiące modlili się na nim, bo takie było przesłanie papieża – dodaje.

    2 czerwca 1997 roku w 400-tysięcznym tłumie pielgrzymów była też Danuta Iwaniura. – Kiedy dojechaliśmy do Gorzowa, byliśmy trochę zmęczeni. Dla mnie to była kolejna pielgrzymka, a dla moich dzieci – pierwsza. Doszliśmy na plac i czekaliśmy na naszego papieża, a on, jak zawsze uśmiechnięty, jechał tuż obok nas. Pamiętam to jak dziś, był na „wyciągnięcie ręki”. Wyciągnięte rączki moich dzieci jakby chciały go dotknąć. Niesamowita radość, połączona z uśmiechem i łzami. Upał tego dnia był niesamowity, ale dzielnie słuchaliśmy słów Jana Pawła II i czynnie braliśmy udział w śpiewach i modlitwie. Takie wydarzenia zostają w sercu na całe życie – podkreśla.

    Więcej o pielgrzymce Jana Pawła II sprzed 20 lat w najnowszym wydaniu papierowym "Gościa Zielonogórsko-Gorzowskiego".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół