Nowy numer 20/2018 Archiwum

Daj się porwać

Ksiądz Daniel Geppert przypomina, że każdy z nas jest odpowiedzialny za przyszłość Kościoła.

Krzysztof Król: Proszę przypomnieć, czym są spotkania Taizé?

Ks. Daniel Geppert: To międzynarodowa i ekumeniczna okazja do wzbogacenia swojej wiary. To doświadczenie jedności w różnorodności. Spojrzenie na swoje doświadczenie z zupełnie innego punktu, a więc zobaczenie, że wiara to nie tylko liturgia, która wedle wielu młodych trąci nudą.

To również spotkanie drugiego człowieka i wymienienie swoich poglądów na ten sam temat. Tu nie ma granic. Jeśli nie wiem, jak coś powiedzieć, to ten drugi pokazuje i można się dogadać. Jest radość na ulicach, w metrze, tramwaju. Wszędzie.

Jak wyglądają takie spotkania?

Całość ma swój schemat. Jest przyjazd, rejestracja, dojazd do parafii zakwaterowania. Można trafić do rodzin albo do szkoły. Przed południem są spotkania w małych grupach, a po południu wspólne modlitwy i medytacje dla całej wspólnoty. Całość oczywiście okraszona kanonami z Taizé. Są też ciekawe propozycje zwiedzania i poznawania historii miasta, w którym się spotykamy. Więc jest to propozycja i dla ciała, i dla ducha.

Dlaczego warto się wybrać?

Żeby przekonać się, że nie potrzeba hucznych imprez na przełomie roku, aby dobrze się bawić. Żeby poznać nowych ludzi i posłuchać o tym, czego potrzeba Kościołowi XXI wieku, a także działać, zaczynając od przemiany siebie. Potrzebujemy konfrontacji z inną rzeczywistością, aby umieć docenić to, co posiadamy. Żeby później dobrze wykorzystać nasze zasoby i umiejętności. Bo każdy z nas jest odpowiedzialny za przyszłość Kościoła.

Jak pojechać?

Można zapisać się u mnie, u ks. Mariusza Jagielskiego (Zielona Góra – parafia pw. św. Józefa) lub ks. Łukasza Parniewskiego (Gorzów Wlkp. – katedra). Dzwoniąc do nas, każdy otrzyma wszelkie informacje dotyczące podróży i uczestnictwa w spotkaniu. Po prostu trzeba pozwolić się porwać kontrolowanej spontaniczności. Za papieżem Franciszkiem można powiedzieć, że należy zejść z kanapy, wsiąść do autobusu i ruszyć do Bazylei.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma