Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Pamięć pozostanie w nas na zawsze

Wciąż żywe wspomnienia o zmarłym ks. Konradzie Herrmannie mają nie tylko nasi diecezjanie. Zobacz co napisali mieszkańcy Verden.

Hans-Jürgen Lange z Verden:
Właśnie dotarła do nas ta smutna wiadomość o śmierci Księdza Proboszcza Konrada Herrmanna. Znów ożyły liczne wspomnienia wspólnych spotkań i rozmów. Przed oczami staje  nam Jego ogromne zaangażowanie w budowę partnerstwa między naszymi chórami i wspólnotami parafialnymi. Bez jego wysiłków nie doszłoby do naszego spotkania.

To było 11 i 12 października 1986. Chór katedralny z Verden gościł po raz pierwszy w Zielonej Górze. Podczas tego samego weekendu w Rejkiawiku obradowali prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan i I Sekretarz KPZR Michaił Gorbaczow. Prowadzili negocjacje dotyczące rozbrojenia i pokoju na świecie. W ten sobotni wieczór mieliśmy z waszym chórem w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela wspólny koncert. Proboszcz Herrmann wszystkich powitał i powiedział: „ Teraz na Islandii pertraktują możni tego świata. I nic z tego nie wyniknie. Natomiast tutaj Polacy i Niemcy śpiewać będą wspólnie dla pokoju i pojednania. To nas jednoczy i niesie pokój.” Kościół był wypełniony do ostatniego miejsca i po tych słowach rozległy się gromkie, trwające kilka minut brawa. To wydarzenie poruszyło nas do głębi i na zawsze pozostanie w naszej pamięci, przywołując obraz tej wyjątkowej postaci, jaką był ksiądz Konrad Herrmann. Takie były początki partnerstwa i przyjaźni pomiędzy naszymi chórami i wspólnotami parafialnymi. Takie były początki partnerstwa naszych miast – Zielonej Góry i Verden. To zasługa Księdza Proboszcza Konrada Herrmanna.

Jesteśmy bardzo zasmuceni Jego śmiercią. Często śpiewaliśmy w Requiem: "Requiem aeternam dona eis, Domine et lux perpetua luceat eis" (Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci). Niech tak się stanie również dla księdza Herrmanna. Myślimy o Nim i o Was w głębokim współczuciu.

Tillmann Benfer (obecny dyrygent chóru z Verden)

Osobiście nie doświadczyłem początków budowania relacji pomiędzy chórami z Verden i Zielonej Góry, jednakże w świetle opowiadań i wspomnień naszych chórzystów zawsze było dla mnie jasne, jak wyjątkową osobowością był ksiądz Herrmann i jak ważną rolę odegrał w budowaniu tej wyjątkowej przyjaźni.  Pomimo, że nie spotykamy się często, to nasze myśli są przy Was, a wspomnienia wspólnych przeżyć wciąż na nowo ożywiają nasze relacje.  To również zasługa księdza Herrmanna.

Niech adwentowe światło stanie się dla Was wszystkich światłem nadziei i wiary. Pamięć o księdzu Herrmannie pozostanie w nas na zawsze.

(przetłumaczyła Aleksandra Samek-Kibała)

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy