Nowy numer 16/2018 Archiwum

Był dobrym człowiekiem i kapłanem

– Przyjacielem ks. Konrada Herrmanna był Chrystus i z tej przyjaźni z Jezusem czerpał siłę i moc – powiedział w kazaniu ks. Mirosław Maciejewski, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela.

Biskupi, kapłani, rodzina oraz parafianie pożegnali 6 grudnia ks. prałata Konrada Herrmanna, wieloletniego proboszcza zielonogórskiej parafii i honorowego obywatela Miasta Zielona Góra. Eucharystii w intencji zmarłego kapłana przewodniczył bp Tadeusz Lityński w towarzystwie biskupów seniorów Adama Dyczkowskiego i Pawła Sochy oraz licznie przybyłych duchownych.

– Gdybym stanął przed Bogiem miłości, prosiłbym o miłosierdzie. Chociaż służyłem Mu przez całe życie, to wiele rzeczy zrobiłbym teraz inaczej, lepiej. Było sporo rzeczy, które Bogu podobać się nie mogły – słowami z testamentu ks. Herrmanna rozpoczął liturgię Mszy św. bp Tadeusz Lityński. Na wiadomość o śmierci zasłużonego zielonogórskiego proboszcza i wikariusza biskupiego odpowiedział abp Józef Michalik. „Ks. Herrmann miał swój styl Europejczyka, o szerokich międzynarodowych kontaktach, ale cenił sobie również kontakty przyjaźni z zielonogórzanami. Szacunkiem darzył wszystkich księży i parafian” – napisał w liście abp Michalik. Parafianie uczestniczący we Mszy św. i uroczystościach pogrzebowych na cmentarzu w Zielonej Górze nie kryli wzruszenia i smutku, wspominając zmarłego duszpasterza. – Ks. Konrad Herrmann był bardzo dobrym człowiekiem, a przede wszystkim wspaniałym kapłanem, do którego można było przyjść z każdym problemem. Pomógł rozwiązać właściwie każdą sprawę, doradził. Wiele razy sama korzystałam z jego rad – wspominała Helena Kasza.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma