Nowy numer 49/2020 Archiwum

O odpowiedzialności

O moim rodzinnym Lubsku nagle zrobiło się głośno. Niestety, w kontekście mało chwalebnym. W rurkach produkowanych w lubskiej „Magnolii” wykryto trutkę na szczury, która przywędrowała do zakładu wraz z mlekiem w proszku. Lekarze uspokajają, że to ilości śladowe, które szkody na zdrowiu zrobić nie mogą. Trudno podejrzewać, że ktoś chciał zabić ludzi.

Jeśli nawet tak, to źle się do tego zabrał. Bardziej prawdopodobne są zaniedbanie, niedbałość, naruszenie zasad higieny. Komuś może wpadło opakowanie z trutką do pojemnika z mlekiem albo może zmiótł jedno z drugim. Tak czy inaczej – to oczywiście niemożliwe do zaakceptowania. Ta historia po raz kolejny uświadamia nam, czym jest odpowiedzialność za to, co się robi. Nasze – zdawałoby się drobne – czyny mogą uruchomić łańcuch zdarzeń i mieć dalekosiężne skutki, z których nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy. Świat byłby na pewno lepszy, gdyby to, co do niego należy, każdy wykonywał sumienne i starannie: gdyby lekarz dobrze leczył, sprzątaczka dobrze zamiatała, ksiądz dobrze spowiadał, nauczyciel dobrze uczył, kierowca dobrze jeździł. Tutaj się rozpoczyna odpowiedzialność za życie i zbawienie innych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama