Nowy numer 48/2020 Archiwum

Podaruj księdzu kwiat

„Nie ma złych kapłanów, są tylko tacy, za których wierni za mało się modlą” – mówił św. Jan Maria Vianney. Te słowa do serca wzięło sobie wielu ludzi.

Najkrócej mówiąc, margaretka to modlitwa 7 osób w intencji kapłana. Każdy z modlących wybiera sobie jeden dzień tygodnia. Dzięki temu za konkretnego księdza każdego dnia ktoś się modli. Najczęściej jest to Koronka do Miłosierdzia lub Koronka Pokoju oraz specjalna modlitwa za kapłana do końca życia. Oto fragment jednej z nich: „Niech On będzie kapłanem według Twego Serca. Niech będzie mądry i święty. Przytul go z miłością jak Jana do swego serca, a my modlitwą będziemy podtrzymywać jego ręce”.

Kanadyjskie źródła

Modlitewną wspólnotę wspierania kapłanów, znaną jako margaretki, zainicjowała pochodząca z Kanady Margaret O’Donnell. Gdy w sierpniu 1951 roku, w wieku 13 lat, zachorowała na chorobę Heinego-Medina i po doznanym paraliżu została przykuta do łóżka, odczytała swoje cierpienie jako powołanie do modlitwy za kapłanów parafii, a potem i innych, którzy ją odwiedzali. Zmarła w Wielki Piątek w 1978 roku, w wieku 40 lat. Jej przykład życia zainspirował Luizę Ward, także mieszkankę Kanady, do założenia w 1981 roku ruchu margaretek. Obecnie jest to najbardziej znany ruch religijny w Kanadzie. Dynamicznie rozprzestrzenia się na cały świat i znany jest także w Polsce.

Najlepszy prezent

Dla ponad 40 kapłanów margaretkę założyła Maria Chuda z Zielonej Góry. Pierwszą w 2009 roku. – Zostałam zaproszona na uroczystość 40-lecia kapłaństwa i zastanawiałam się nad odpowiednim prezentem. Wtedy dowiedziałam się od znajomych o takiej formie apostolatu. Ujęło mnie to i postanowiłam, że to będzie najlepszy prezent – wyjaśnia pani Maria. – Założyć margaretkę może każdy. Życie pokazuje, że najłatwiej to zrobić, będąc na rekolekcjach lub na pielgrzymce. W lutym byłam w na pielgrzymce do Ziemi Świętej i tam udało założyć się 6 margaretek – dodaje. Potrzeba modlitwy za kapłanów dla zielonogórzanki jest czymś oczywistym. – Każdy z nas potrzebuje modlitwy, a tym bardziej księża, którzy są naszymi przewodnikami na drodze do nieba i narażeni są szczególnie na pokusy – wyjaśnia Maria Chuda. – Modlą się osoby w każdym wieku. W to dzieło włącza się młodzież, ale także dzieci. Na przykład w moim rodzinnym Chlebowie przez rok za kapłanów razem z rodzicami modliły się dzieci pierwszokomunijne – dodaje.

Za proboszcza i wikarych

Margaretkę warto utworzyć najpierw za kapłanów w swojej parafii. Tak robi między innymi Jadwiga Wolańska z Zielonej Góry, która założyła już 8 margaretek.

– Modlę się indywidualnie za kapłanów od Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę w 2001 roku. Potem pojechałam do Medjugorie, gdzie po raz pierwszy dowiedziałam się o margaretce. Próbowałam ją w naszej parafii już w 2005 roku, ale wtedy nie udało się. W 2011 roku przyszedł do naszej parafii nowy proboszcz i poczułam, że warto znów spróbować. Módlmy się w intencji naszych proboszczów i wikarych. Oni naprawdę tego potrzebują – zachęca zielonogórzanka. – O to, aby głosił słowo Boże z mocą i był dobrym narzędziem w rękach Panna Boga – dodaje.

Łaska dla kapłana

Bp Paweł Socha:

Symbolem margaretki jest biały kwiat z żółtym sercem i 7 listkami z wypisanymi na nich imionami osób modlących się w kolejnym dniu tygodnia za obranego duchownego. Jest to grupowe wspieranie danego kapłana w jego dążeniu do świętości oraz w dobrym wypełnianiu powołania apostolskiego w Kościele, a po jego śmierci wyproszenie mu łaski nieba. Zobowiązanie to na stałe podejmuje 7 osób, spośród których jedna bierze na siebie odpowiedzialność za całą grupę. O tej inicjatywie oficjalnie powiadamiany jest dany kapłan lub osoba zakonna. Każdy z 7 członków margaretki w wybranym dla siebie dniu tygodnia modli się za tego kapłana lub osobę zakonną, dołączając ofiarę trudów danego dnia lub cierpienie. Cała 7-osobowa grupa szczególnie stara się pamiętać o rocznicy święceń lub ślubów zakonnych. Dwie wspólnoty margaretek z podanymi imionami osób powiadomiły mnie, że codziennie modlą się za biskupa Pawła. To wielka łaska Boża, gdy kapłan posiada takie zaplecze modlitewne. Wie, że za nim stoi potęga modlitwy ludzi, najczęściej bardzo schorowanych i cierpiących, że jego życie duchowe oraz praca duszpasterska jest zabezpieczona mocą Ducha Świętego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama