Nowy numer 47/2020 Archiwum

Remont tysiąclecia

„Średniowieczny kościół w Kosieczynie. Historia zapisana w drewnie” – to tytuł albumu, który właśnie się ukazał. Jest podsumowaniem prac w jednym z najstarszych kościołów w Europie.

Kościół św. św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Kosieczynie to bez wątpienia diecezjalna perełka. Przyjeżdżają ją zobaczyć turyści z całej Polski, a nawet z zagranicy. Nie byłoby tak, gdyby nie remont rozpoczęty w 2006 roku. Najpierw przeciekający dach zapoczątkował specjalistyczne badania oraz kompleksowe działania konserwatorsko-restauratorskie i budowlane. Dzięki datowaniu dendrochronologicznemu belek okazało się, że kościół w Kosieczynie jest prawdopodobnie najstarszym istniejącym kościołem drewnianym w Europie. Najstarszą belkę użytą przy budowie datuje się na 1345 rok. Prawdopodobnie świątynia powstała w 1389 roku, a wieża w 1431 roku. – Gdy wręczono mi kosztorys, usiadłem, przeczytałem i załamałem ręce. Koszt optymistyczny zakładał 3,5 mln zł, a pesymistyczny – 8 mln. „Skąd wziąć takie pieniądze przy tak niewielkim budżecie?” – pytałem sam siebie – wspomina proboszcz ks. Zdzisław Przybysz. Decyzja zapadła w Lubuskim Urzędzie Konserwatorskim. – Pani konserwator Barbara Bielinis-Kopeć powiedziała: „My księdzu pomożemy znaleźć pieniądze” i słowa dotrzymała. Inwestycję w 90 proc. dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wspomogli nas powiat, gmina, konserwator i oczywiście parafianie. Remont ostatecznie pochłonął ok. 3 mln zł – podkreśla proboszcz. – To, że udało się go doprowadzić do szczęśliwego końca, to wyraźnie dzieło łaski Bożej. Nie mam tu żadnej wątpliwości – dodaje. Najważniejszy remont zakończony. Obecnie trwa kosztowna restauracja organów. Prowadzone są też prace adaptacyjne terenu wokół świątyni. Kościół przed 2006 rokiem był w środku obity deską boazeryjną, a dach był przykryty płytami cementowo-azbestowymi. Kolejne prace odkrywały dawny charakter świątyni.

– Jak przyzwyczaić się do wyglądu, który nie pasuje do nowoczesnych rozwiązań budowlanych? To było trudne zadanie dla mnie i dla mieszkańców Kosieczyna. Wszyscy uczyliśmy się na nowo „naszego kościoła” i odczuwaliśmy coraz bardziej dumę, że jesteśmy spadkobiercami wieków ukrytych w tej niepozornej budowli. Dziś kościół parafialny jest zupełnie inny od tego, który ujrzałem w 2003 roku. Efekt przerasta oczekiwania. Dlaczego? Bo taka jest historia. Nieprzewidywalna, zawsze bogata i często, wbrew pozorom, kolorowa – zauważa kapłan. – Dziś myślę z wielką pokorą, że jestem proboszczem wiekowej parafii o bogatej historii, z pięknym i starym kościołem, który przeszedł właśnie remont tysiąclecia, a zadanie jest cały czas to samo: nieść ludziom Chrystusa. Album o kościele w Kosieczynie otrzyma czytelnik, który jako pierwszy 3 czerwca o godz. 10 przyśle do nas e-mail o temacie „Album_Kosieczyn”. Nasz adres: zgg@gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama