GN 24/2018 Archiwum

Męskie naśladowanie


Dużo się mówi ostatnio o duchowości męskiej.


Także o potrzebie odzyskania mężczyzn dla Kościoła, o którym niektórzy nawet mówią z przymrużeniem oka, że jest „żeńsko-katolicki”. To prawda, że kobietom jakoś łatwiej się odnaleźć w katolickiej duchowości, co widać po ławkach w kościele. A co z mężczyznami? Przecie nie wszyscy trafią do seminarium. Tę potrzebę poszukiwania modelu męskiej pobożności widać także w pomyśle pierwszej pielgrzymki mężczyzn do sanktuarium Pięciu Braci Męczenników w Międzyrzeczu.


Jeśli ktoś miał trudności z uwspółcześnieniem tych świętych sprzed 1010 lat, to wpisanie ich w męską duchowość jest świetnym pomysłem, by się z nimi oswoić. Jest w nich chyba wszystko, co powinno charakteryzować i wierzącego, i mężczyznę zarazem: pionierstwo przygody, wytrwałość modlitwy, męstwo w obliczu zagrożenia, troska o codzienny byt.
Nie wiem, czy tak zupełnie „do tańca i do różańca”, ale na pewno byli „do różańca i do roboty”. Teraz pozostaje tylko ich naśladować, co na pewno jest trudniejsze niż kilka kilometrów marszu z miejsca męczeńskiej śmierci mnichów do ich sanktuarium. Od czegoś wszak trzeba zacząć. Oni też zaczynali od marszu, dokąd ich Bóg prowadził.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma