Nowy numer 50/2018 Archiwum

Podobni do Jezusa

Z Danielem Sadowskim, wolontariuszem w hospicjum, rozmawia Krzysztof Król

Krzysztof Król: Od kiedy jesteś wolontariuszem w Hospicjum im Lady Ryder of Warsaw w Zielonej Górze?

Daniel Sadowski: Od 2 lat. Pomagam starszym chorym nieuleczalnie osobom. Wolontariat pozwala mi głębiej patrzeć mi na drugiego człowieka. Lubię pomagać bezinteresownie i nieść tę pomoc innym ludziom. Często słyszę od rodziny pacjentów: „Jak dobrze, że są tacy ludzie!” – dobre słowo, to najlepsza zapłata dla mnie.

Co Ci daje to doświadczenie?

Daję mi siłę do życia. Tu także odkrywam bogactwo drugiego człowieka, a także to, że życie ludzkie jest bardzo kruche i trzeba je jak najlepiej przeżyć. Ludzie umierający wielokrotnie uczą mnie wiary w Boga, spokoju i cierpliwości. Przy tych pacjentach uczę się też pokory i miłości do drugiego człowieka. Zawsze staram się odnajdować Chrystusa w tych ludziach umęczonych chorobą. Myślę, że te osoby są bardzo podobne do Jezusa. Jestem przekonany, że Bóg jest cały czas z nimi i dźwiga ich na swoich barkach. Jestem Panu Bogu wdzięczny za to doświadczenie bycia wolontariuszem w hospicjum.

A jakbyś zachęcił innych do wolontariatu w hospicjum?

Jesteście potrzebni chorym. Oni na Was czekają. Zwykła rozmowa, potrzymanie za rękę, nakarmienie czy nawet modlitwa dla nas to tak niewiele, a dla nich to ogromny prezent. Proszę też Was o modlitwę za ludzi cierpiących za ich rodziny za nas wolontariuszy, personel medyczny , psychologa oraz duszpasterza.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy