Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ludzie i pocztówki

stuletnie pamiątki. Dzięki temu, że przed ponad stu laty ludzie pisali i wysyłali widokówki z Rokitna, że w zawirowaniach wydarzeń XX wieku pocztówki się zachowały, a współcześnie są pasjonaci, kolekcjonerzy, możemy odsłonić fragment historii.

Otwierając album ze zdjęciami rodzinnymi, przypominamy sobie wydarzenia, które były ważne, wyjątkowe, ale z czasem zapomnieliśmy o nich, dlatego oglądanie ich po czasie daje nam wiele satysfakcji i miłych wspomnień.

Kolekcja pocztówek

W domu redaktora Dariusza Brożka mamy okazję obejrzeć ciekawą kolekcję pocztówek z Rokitna, niektóre eksponaty pochodzą z końca XIX wieku. – Interesuję się historią Międzyrzecza i okolic, również Rokitno jest szczególnym miejscem w naszym regionie, dlatego kiedy odnajduję na różnych aukcjach pocztówki, to staram się je włączyć do moich zbiorów – powiedział Dariusz Brożek. Zielony album jest źródłem wspomnień i świadectwem historii, w których możemy się odnaleźć. Oglądając rokitniańskie pocztówki z minionych lat, widzimy znajome nam budowle. Na jednej z widokówek jest cudowny wizerunek Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, i mogłoby się wydawać, że nic albo niewiele się zmieniło. Jednak koniec XIX w. i początek XX w. charakteryzowały się całkowicie inną sytuacją polityczną i społeczną. Rokitno należało do gminy Skwierzyna i było zamieszkałe przez ludność polską i niemiecką, podobnie jak inne miejscowości gminy. Od lat 30. XIX wieku, a po roku 1870 wyraźniej, dały się zauważyć silne tendencje zdominowania Polaków przez administrację pruską.

Odpowiednia kompozycja

Ale wróćmy do naszej kolekcji pocztówek, spróbujmy z nich wyczytać fragment historii Rokitna. – Symptomatyczne jest, że na widokówkach z Rokitna, bardzo rzadko występuje motyw obrazu Matki Bożej. Możemy się domyślać, że niemieccy wydawcy nie byli zainteresowani propagowaniem katolickiego kultu Maryi mocno związanego z polskością – zaznaczył Dariusz Brożek. W jego kolekcji jest pocztówka, na której wyraźnie widać cudowny wizerunek Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej. Przyglądając się dokładnie kolejnym kartom pocztowym, widzimy wieże kościoła, obecnej bazyliki, budynek plebanii i ogród, kaplicę od strony Lubikowa i dom dziecka, w którym znajdowała się piękna gotycka kaplica. Na widokówkach można zobaczyć nie tylko architekturę i piękną przyrodę, ale też ludzi. Pocztówki są niewielkich rozmiarów, dlatego trzeba się bardzo dokładnie przyglądać. Na jednej widzimy wyraźnie fasadę kościoła, z charakterystycznymi wieżami. Wytężamy wzrok i dostrzegamy na tle jednej z wież stojące osoby, skierowane w naszą stronę, ale jest na tej karcie pocztowej jeszcze jeden człowiek – stoi wysoko w okiennicy wieży kościelnej, w jasnych spodniach, dlatego można go zobaczyć, pomimo mankamentów techniki fotograficznej z początków XX w. Na kolejnej pocztówce widzimy przed plebanią w wypielęgnowanym i kwitnącym ogrodzie dwóch księży w charakterystycznych dla tego okresu strojach, widoczna jest biała koloratka, frak. Jeden z duchownych wspiera się na lasce i na głowie ma gustowny melonik. Na innej karcie pocztowej znajdują się wychowawczynie i podopieczni domu dziecka na placu zabaw. Dzieci są ładnie ubrane, widać wyraźnie bardzo małe dzieci i starszą młodzież. Z historii wiadomo, że przed rokiem 1870 do domu były przyjmowane dzieci niezależnie od wyznania, a w późniejszym czasie tylko dzieci ewangelickie, co też spowodowało, że nie były wykorzystane pełne możliwości placówki.

Ludzie i ich losy

Otrzymując pozdrowienia z Rokitna, adresat, a dzięki zbiorom Dariusza Brożka także i my, nie tylko podziwiał zdjęcia na kartach pocztowych, ale przede wszystkim otrzymywał widomości od bliskich osób. Uwagę przykuwa piękne pismo, bardzo staranne, i to, że autor starał się maksymalnie wykorzystać dostępne na kartce miejsce, zapisując je bardzo dokładnie. Siostra Filotea na jednej z widokówek napisała: „Dziękuję za liścik, z którego bardzo się ucieszyłam…”. Każda zapisana pocztówka to świadectwo historii ludzi, autorów zdjęć, osób uwiecznionych na fotografiach, wydawców, a w końcu nadawców i adresatów. Pocztówki i listy z Rokitna wysyłała również Clara Viebig, poetka i pisarka, jedna z najwybitniejszych przedstawicieli niemieckiego naturalizmu i modernizmu. Urodziła się w 1860 r. w Trewirze, w zachodniej części Niemiec, zmarła w 1952 r. w Berlinie. Ojciec Clary, Ernst Viebig, pochodził z rodziny właścicieli majątku obejmującego swoim zasięgiem miedzy innymi Rokitno. Ernst Viebig był parlamentarzystą wybranym z okręgu poznańskiego, a następnie został przeniesiony do Trewiru jako urzędnik państwowy. Po śmierci ojca młoda Clara z matką przeniosły się do Berlina, a wakacje spędzała w posiadłości należącej do rodziny ojca. 13 razy przyjeżdżała na wielotygodniowy wypoczynek, poznając ludzi, kulturę regionu o ogromnych tradycjach związanych z polskością. Dla młodej pisarki były to wspaniałe i niezapomniane chwile, które opisywała w swojej literaturze, ale też w prywatnej korespondencji. Clara była zafascynowana pięknem okolicznej przyrody, kolorowymi i pachnącymi łąkami, polami obsianymi zbożem i tajemniczymi lasami. Wszystko dookoła było dla wrażliwej poetki piękne: wieczorna mgła nad cichym wrzosowiskiem, majestat zachodzącego za bezkresnym horyzontem słońca i romantyzm jeziora pokrytego kwitnącymi liliami wodnymi. W opowiadaniu „O drodze mojej młodości” Clara Viebig napisała: „Nie słychać niczego, oprócz śpiewu skowronka w zbożu, a z oddalonej wsi, której światełka błyskają na horyzoncie, dochodzi odgłos ostrzonej kosy. W tej wielkiej ciszy słychać dźwięki z daleka, słuch się wyostrza, uwrażliwia się, przyzwyczaja do słuchania, nawet najdelikatniejszych dźwięków. I wzrok również się wyostrza, spojrzenie staje się pewniejsze. Dostrzega już nie tylko każdą wieżę kościoła, unoszącą się smużkę dymu, ale również ślady zająca na piaszczystej ścieżce i gniazdo strzyżyka w gęstych zaroślach”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL