Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pocysterska perła

Historia Rokitna. Niewielka osada, nazwana od wierzby rokity, pośród pól i lasów, z górującymi nad nią barokowymi wieżami, skrywa bogate dzieje i ogromny skarb – cudowny wizerunek Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej.

Początki parafii Rokitno, wsi, która była lennem cystersów z Bledzewa, sięgają XII wieku. Pierwszy drewniany kościół powstał tu w 1333 roku. Był wielokrotnie niszczony i odbudowywany. W 1705 roku królewski architekt Karol Marcin Frantz zaprojektował bazylikę, która miała zastąpić drewnianą świątynię niemieszczącą wciąż rosnącej rzeszy pielgrzymów. Budowa kościoła rozpoczęła się jednak dopiero w 1740 roku na specjalnie usypanym wzgórzu, w samym środku wsi. Bazylika powstała na planie prostokąta, z prezbiterium od północy, zakrystią od zachodu i dwoma wieżami.
 

Skarb w rokokowym wnętrzu

XVIII-wieczna polichromia przedstawiająca sceny biblijne, m.in. odnalezienie Pana Jezusa w świątyni i powołanie apostołów, zabytkowe organy, obrotowa chrzcielnica, obrazy i rzeźby świętych, bogato zdobione stalle – to tylko kilka elementów składających się na wnętrze świątyni. Najważniejszym, centralnym miejscem bazyliki, do którego kierowane są oczy pielgrzymów, jest ołtarz główny z wizerunkiem Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej Królowej Rokitniańskiej. – Ołtarz z drewna wykonał artysta Grunewald z Legnicy w 1760 roku. Antypodia ołtarzowe wykonane są w stylu sarkofagowym. Tabernakulum ozdobione jest sceną z Emaus. Powyżej znajdują się rzeźby św. Józefa z Dzieciątkiem i św. Elżbiety po jednej oraz św. Piotra Apostoła i św. Anny po drugiej stronie – opowiada kustosz ks. Józef Tomiak. – Nieopodal na ścianach znajdują się postaci św. Wojciecha po lewej i św. Stanisława po prawej stronie. Ołtarz zwieńczony jest figurą Boga Ojca z gromadą aniołów i symbolem Ducha Świętego – gołębicą. Poniżej, za obrazem Zwiastowania NMP, widnieje Cudowny Wizerunek strzeżony przez czterech aniołów – dodaje.
 

Madonna, która słucha

Dzieje cudownego obrazu nie są do końca znane. Wiadomo jedynie, że został namalowany na początku XVI wieku na drewnie lipowym i jest prawdopodobnie częścią większego dzieła mistrzów szkoły niderlandzkiej.

Na obrazie przedstawione jest popiersie Matki Bożej na złoconym tle. Głowę Madonny okala wydrążona w drewnie aureola, twarz jest pochylona ku lewej stronie. Maryja ukazana jest w postawie pobożności przenikniętej pokorą. Spokojna, jakby zasłuchana, z przymkniętymi oczami. Jej włosy okryte są muślinowym welonem i nakryciem w kolorze niebieskim z żółtą podszewką, a na piersi ma szatę w królewskim odcieniu czerwieni. Charakterystycznym elementem wizerunku Maryi jest odsłonięte ucho, dlatego nazwana jest Matką Bożą Cierpliwie Słuchającą. Chociaż Maryja nie patrzy na pątników w pełni otwartymi oczami, to jednak wysłuchuje wszystkich modlitw i jest pośredniczką ludzkich spraw. – Obraz ma wymiary: 40 cm wysokości i 27 cm szerokości. Najprawdopodobniej ta ikona – malowana modlitwa – została napisana na Wschodzie i w jakiś sposób znalazła się w posiadaniu mieszkającej na Kujawach rodziny Stawickich. Archiwalna dokumentacja dowodzi, że obraz został podarowany ks. Maciejowi Dąbrowskiemu, który sprzedał wizerunek rodzinie Rozdrażewskich. Anna Rozdrażewska, wychodząc za mąż za Wacława Leszczyńskiego, wniosła ten obraz do rodziny jako wiano – wyjaśnia kustosz rokitniańskiego sanktuarium. – W 1624 roku Katarzyna, córka Leszczyńskich, poprzez małżeństwo weszła do rodziny Opalińskich, a wraz z nią obraz. Wtedy też miało miejsce uzdrowienie śmiertelnie chorego człowieka poprzez dotknięcie wizerunkiem Madonny. Nikt z obecnych tam ludzi nie miał wątpliwości, że to cud za wstawiennictwem NMP. Tak wzrastała cześć dla wizerunku w rodzinie Opalińskich – uzupełnia.

Z czasem wizerunek Maryi został przekazany opatowi cystersów w Bledzewie Kazimierzowi Opalińskiemu przez jego matkę. Początkowo opat przechowywał obraz w klasztornych pokojach, aż do czasu, gdy we śnie otrzymał napomnienie, by zadbać o kult Maryi. Przeniósł więc wizerunek do klasztornej kaplicy. Bez większych emocji podchodzono do relacji o łaskach, jakie za pośrednictwem Maryi otrzymują wierni, do czasu, gdy sam opat został dzięki modlitwie do Matki Bożej uzdrowiony ze śmiertelnej choroby. W 1669 roku opat przewiózł obraz do kościoła w Rokitnie, gdzie wciąż wzrastał kult Maryi i coraz więcej słyszano również o łaskach uzyskanych za Jej wstawiennictwem. W 1670 roku komisja teologiczna powołana przez biskupa uznała obraz za cudowny i zadecydowała, że pozostanie on w Rokitnie na stałe.
 

Obozowa i rycerska

Wieści o cudownym wizerunku szybko rozniosły się po kraju i dotarły do króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Monarcha poprosił, by obraz przywieziono do Warszawy. Później zabrał Madonnę pod Lublin, gdzie chciał stłumić bunt szlachty. – To była pierwsza pokojowa misja obrazu. Rycerstwo polskie, z królem na czele, modliło się przed wizerunkiem o zwycięstwo w walce. Żadna ze stron nie spodziewała się jednak, że modlitwy zostaną wysłuchane, ale inaczej, bo król odniósł zwycięstwo nie mieczem, ale drogą pertraktacji. Szybko zawarty pokój stał się dowodem wstawiennictwa Maryi. Od tego czasu nazywa się Ją także Matką Bożą Obozową lub Rycerską – tłumaczy kustosz.

Król jako dowód wdzięczności umieścił na obrazie białego orła z napisem: „Daj, Panie, pokój dniom naszym oraz koronę królewską”. Władca na jakiś czas umieścił obraz w swojej kaplicy na Zamku Królewskim, a w 1671 roku wydał zgodę, by wizerunek powrócił do Rokitna.

Od 1810 roku, w wyniku wojen napoleońskich i prześladowań religijnych, ruch pielgrzymkowy zmalał i zaczął odradzać się dopiero po wojnie. Choć kościół w wyniku działań wojennych został splądrowany, to dzięki ostatniemu niemieckiemu proboszczowi Rokitna obraz ocalał, bo kapłan ukrył go w pomieszczeniach gospodarskich. Wizerunek odnowiono. – 15 sierpnia 1946 roku, po tym jak Ziemie Zachodnie wróciły do Polski, ruszyła procesja do Gorzowa, gdzie podczas Mszy św. oddano pod opiekę Niepokalanemu Sercu Maryi całą administrację gorzowską i obwołano Matkę Bożą Rokitniańską jej patronką – opowiada ks. Józef Tomiak.
 

By Maryja miała koronę

Biskup Wilhelm Pluta usilnie starał się doprowadzić do koronacji cudownego obrazu. Na jego prośbę papież Paweł VI wyznaczył 15 sierpnia dniem głównego święta Pani Rokitniańskiej. Biskup dopilnował również, by w Rokitnie powstał dom rekolekcyjny dla pielgrzymów. Po tragicznej śmierci bp. Pluty jego następca bp Józef Michalik kontynuował starania o zgodę na koronację obrazu.

– Osobiście wystosował też prośbę do papieża Jana Pawła II o pozwolenie na koronację. Trzy lata przed koronacją bp Michalik, chcąc po ludzku podziękować Matce Bożej za łaski uproszone na przestrzeni dziejów, za diecezję gorzowską, która wciąż się tworzyła, zaproponował, aby przez trzy lata diecezja przygotowywała się do koronacji obrazu Matki Bożej koroną papieską – tłumaczy kustosz. – Każdy, kto składał ofiarę na tę koronę, bo to jest dar pielgrzymów, najpierw musiał złożyć duchowy dar, wpisać się do specjalnej księgi. To były prawdziwe, rzetelne dary: nawrócenie, postanowienie, obietnica, modlitwa, jakaś zmiana. Ta korona jest cenna nie dlatego, że jest złota, przyozdobiona klejnotami, diamentami, ale dlatego, że ma w sobie kilkanaście tysięcy duchowych darów – dodaje.

Jan Paweł II wydał zgodę na koronację, a wraz z nią przekazał srebrny różaniec i złotą różę, które umieszczone są koło wizerunku Matki Bożej, a także biały ornat i mitrę biskupią oraz białą sutannę i piuskę jako znak łączności duchowej z Rokitnem. Korona została poświęcona 22 kwietnia 1989 roku w Watykanie. Uroczystej koronacji obrazu dokonał 18 czerwca 1989 roku kard. Józef Glemp, prymas Polski, z udziałem licznie reprezentowanego episkopatu i ponad 120 tys. wiernych.

W 2001 roku rokitniański kościół został wyniesiony do rangi bazyliki mniejszej. – Stało się to dzięki wielkiej roli, jaką pełni sanktuarium w rozwoju wiary, a także dzięki pięknu jego architektury i wystroju wnętrza – mówi kustosz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL