Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ponadnarodowy język

Koncerty, pokazy ludowych tańców, zwyczajów i tradycji zaproszonych zespołów, animacje dla dzieci, folkojarmark – to tylko kilka atrakcji 26. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru, który trwał od 24 do 30 sierpnia.

Na tegoroczne spotkania z muzyką ludową do Zielonej Góry, ale także m.in. Łagowa, Rzepina, Międzyrzecza, Szprotawy i Kolska przyjechały zespoły z Grecji, Albanii, Węgier, Turcji, Rumunii i Słowacji. Podczas festiwalu wystąpił również Lubuski Zespół Pieśni i Tańca im. Ludwika Figasa oraz Regionalny Zespół Pieśni i Tańca im. Tomasza Spychały w Dąbrówce Wielkopolskiej. – Festiwal to odskocznia od współczesnej muzyki. Przenosimy się w barwny świat tradycji, kolorów, przepięknych strojów, układów choreograficznych, muzyki, którą nie tak często możemy słyszeć. To jest wspólne świętowanie – mówi animatorka Małgorzata Wower. Poprzez wspólne występy, animacje i folkowe zabawy z publicznością zespoły się integrują, wymieniają doświadczeniami i dobrze się bawią. – Jesteśmy gospodarzami festiwalu i chcemy dobrze ugościć zespoły, które do nas przyjechały. Integrujemy się, kiedy uczymy się wzajemnie różnych tańców. Mamy też wieczory integracyjne, gdy wszystkie zespoły razem się bawią. Wystarczy muzyka i można się porozumieć ze wszystkimi, nie trzeba znać języka – wyjaśnia Michał Kiszowara z Lubuskiego Zespołu Pieśni i Tańca.

Podobne wrażenia z festiwalu mają goście, którzy na scenie nie kryli radości z udziału w spotkaniu. – Jestem pierwszy raz w Polsce i czuję się jak w domu, bo wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane. Chcę prezentować folklor i kulturę swojego narodu za granicą, by chwalić swój kraj. To jest moja pasja – mówi Xenofon Euagelopoulos.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama