Nowy numer 28/2018 Archiwum

Winobraniowe dziwactwa

Po zakończeniu Winobrania w regionalnej prasie sporo komentarzy i podsumowań. Zielonogórska edycja „Gazety Wyborczej” publikuje ranking winobraniowych dziwactw. Pisze o jeleniu z brązu i magicznych ścierkach sprzedawanych na jarmarku.

A oto mój ranking. Miejsce pierwsze: sceny torturowania kobiet, prezentowane przez teatr Terminus A Quo podczas tradycyjnego korowodu. Zupełnie nie rozumiem piejących nad nimi z zachwytu dziennikarzy wspomnianej GW, tak przecież zatroskanych o ratyfikację przez nasz kraj Konwencji o zwalczaniu i zapobieganiu przemocy wobec kobiet. Dziwactwo drugie: ustawianie wesołego miasteczka na pl. Bohaterów, czyli w miejscu, gdzie czci się poległych w obronie ojczyzny.

Za dziwactwo trzecie uważam przysłonięcie innego miejsca pamięci, a konkretnie pomnika Dobosza na pl. Powstańców Wielkopolskich, rzędem plastikowych toalet. Rozumiem chęć zabawy i konieczność znoszenia pewnych niedogodności związanych z organizacją tak dużej imprezy. Są jednak rzeczy, które pojąć mi trudno. Nie sądzę też, by chodziło o zwykłe niedopatrzenia, bo wszystko to powtarza się regularnie co roku. W tym świetle przekazywanie kluczy do miasta Bachusowi przestaje być tylko żartobliwą inscenizacją. Co prawda po tygodniu władze miasta dostają je z powrotem. Na razie jeszcze tak jest. Ale czy tak będzie zawsze? •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma