Nowy numer 43/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Uczestniczyłem w wyjątkowej Drodze Krzyżowej. Z pozoru nie było w niej nic nadzwyczajnego.

Uczestnicy szli w plenerze za krzyżem. Ale ten plener to spacerniak więziennych murów. Przyszło 30 najodważniejszych osób, które nie bały się komentarzy i reakcji kolegów z celi. To na pewno musiało wymagać wielkiej odwagi, tym bardziej że kiedy rozważaliśmy mękę Chrystusa na placu spacerowym, trzy, a może cztery razy więcej oczu wpatrywało się w grupę idącą z krzyżem. Jedne pewnie z szyderstwem i pogardą, a inne dopiero z rodzącym się pragnieniem pójścia za Chrystusem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama