Nowy numer 44/2020 Archiwum

Za liczbami stoją ludzie

– Jeśli chcemy być autentycznym chrześcijanami, nie wystarczy słuchać słowa Bożego, nie wystarczy przystępować do sakramentów świętych, ale trzeba wypełniać czyny miłości – mówił podczas jubileuszowej gali bp Stefan Regmunt.

W Zielonej Górze świętowano 25 lat odrodzonej Caritas. A jest co świętować, bo to największa organizacja charytatywna działająca w naszej diecezji. Jej główny cel przez lata nie zmienia się! To pomoc materialna i niesienie Dobrej Nowiny najbardziej potrzebującym.

Z okazji jubileuszu 16 kwietnia była Msza dziękczynna w konkatedrze pod przewodnictwem bp. Stefana Regmunta, potem uroczysta gala w Filharmonii Zielonogórskiej, w trakcie której rozdano statuetki dla przyjaciół Caritas, a na koniec recital Stanisława Soyki. Działalność Związku Caritas w Polsce datuje się już od zakończenia I wojny światowej. Na terenie Ziem Zachodnich Związek Caritas został powołany do życia przez ks. Edmunda Nowickiego w 1946 roku. W czasach PR-u działalność charytatywna Kościoła została ograniczona do poziomu parafii. 26 listopada 1990 roku ówczesny biskup gorzowski Józef Michalik wydał dekret ustanawiający Caritas w diecezji gorzowskiej. Początki jednak nie były łatwe, bo gdy zaczęła się wolność, skończył się napływ darów z Zachodu. „Nie mamy czego rozdawać” – mówili wtedy wolontariusze. – To mi uświadomiło, że odnowione parafialne zespoły Caritas trzeba najpierw nauczyć, jak zdobywać i wyprosić dary, by potem rozdawać – mówi ks. Zygmunt Zimnawoda, były dyrektor diecezjalnej Caritas. Po 25 latach diecezjalna Caritas ma czym się pochwalić. To chociażby 1500 ton wydanej żywności, 900 ubogich dzieci spędzających radosne wakacje, 5000 tys. najmłodszych podczas Diecezjalnego Dnia Dziecka, prawie 130 tys. wydanych posiłków, ok. 60 tys. zł wydanych na pomoc doraźną potrzebującym – to wszystko tylko w ciągu jednego roku, a te przykłady można mnożyć. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie darczyńcy, ale także wolontariusze. Bo za tymi liczbami stoją konkretni ludzie. Tych ostatnich w diecezji jest ok. 3 tys. – To ludzie zdeklarowani, chcący spontanicznie nieść pomoc. To ludzie świeccy z kapłanami i siostrami zakonnymi z naszych parafii, tych małych i tych dużych. Jednak miarą ich wielkości nie jest wielkość aglomeracyjna, ale otwartość i wrażliwość serca oraz oczu w konkretnym czynie miłosierdzia. Chcielibyśmy Wam dziś, Kochani, z serca podziękować – mówił ks. Stanisław Podfigórny.

Dlaczego działam w Caritas?

Aleksandra Kacprzak z Centrum Wolontariatu w Zielonej Górze – To, że mogę dać coś z siebie i jestem potrzebna, sprawia mi satysfakcję. To daje mi też korzyści duchowe. Przez to chociażby jestem bardziej otwarta na drugiego człowieka. Jego uśmiech motywuje mnie do dalszego działania. Teresa Zarzycka parafia pw. św. Michała Archanioła w Świebodzinie – Po prostu chcę pomagać innym. Każdy z nas na ulicy swojej miejscowości spotyka biednych i potrzebujących. Gdy człowiek wie, że obok niego jest ktoś, kto mu poda pomocną dłoń, to jest mu lżej na duszy. Helena Stachoń parafia św. Józefa w Żarach – Od urodzenia bardzo lubię pomagać ludziom potrzebującym. Cieszę się, że mogę sprawić komuś radość. Nie zawsze spotykam się z uśmiechem. Czasem są też pretensje, ale to mnie jeszcze bardziej motywuje do pomocy. Justyna Świątek Gimnazjum z Nowogrodu Bobrzańskiego – Ponieważ kocham ludzi i kocham pomagać. Patrząc na ogromne zaangażowanie mojej młodzieży w te wszystkie akcje, też chce się człowiekowi działać. Oni tak naprawdę nakręcają mnie jeszcze bardziej. Adam Gajowski parafia pw. Świętej Rodziny – Chcę pomóc tym, którzy tego potrzebują. Nie można obojętnie przechodzić obok ludzkiej biedy. Ludzie z różnych powodów znaleźli się w swojej sytuacji. Nie można ich osądzać, ale trzeba podać dłoń. Elżbieta Jeleńska Parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie Wlkp. Działam już 25 lat. Pomaganie ludziom potrzebującym to dla mnie wielka radość. Mogę to robić nawet codziennie bo bardzo mi się to podoba. To daje mi radość i szczęście.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama