Nie tylko Polacy, ale także obywatele USA, Niemiec, Francji, Anglii, Norwegii, a nawet Malezji. Dlaczego wychodzą na pole? Odpowiedź jest prosta: chcą zanieść innym Dobrą Nowinę o Jezusie. Ktoś z boku powie: „Ale po co ludziom, którzy przyjechali posłuchać muzyki, zawracać głowę »kościelnym gadaniem«?”. Jednak Przystanek Woodstock to nie tylko koncerty. Ludzie – jak zapewnia główny organizator Przystanku Jezus ks. Artur Godnarski – „chcą rozmawiać i stawiać pytania, których nie postawią nikomu innemu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








