Nowy numer 42/2020 Archiwum

Dwa przystanki, jeden człowiek

Przed nami kolejny Przystanek Woodstock. Jak co roku, w Kostrzynie nad Odrą nie zabraknie ewangelizatorów z Przystanku Jezus. Wśród 800 osób są świeccy, siostry zakonne, księża, a nawet biskupi.

Nie tylko Polacy, ale także obywatele USA, Niemiec, Francji, Anglii, Norwegii, a nawet Malezji. Dlaczego wychodzą na pole? Odpowiedź jest prosta: chcą zanieść innym Dobrą Nowinę o Jezusie. Ktoś z boku powie: „Ale po co ludziom, którzy przyjechali posłuchać muzyki, zawracać głowę »kościelnym gadaniem«?”. Jednak Przystanek Woodstock to nie tylko koncerty. Ludzie – jak zapewnia główny organizator Przystanku Jezus ks. Artur Godnarski – „chcą rozmawiać i stawiać pytania, których nie postawią nikomu innemu.

Wiedzą, że »ci od Jezusa« to tacy, z którymi można rozmawiać i warto rozmawiać”. Najpierw pytania dotyczą z reguły Kościoła i księży, ale potem zaczynają się te dotyczące bezpośrednio ich życia. Szkoda tylko, że przystankowy krzyż nie stanie bezpośrednio na woodstockowym polu. Powód? „Nie zostaliśmy zaproszeni” – tłumaczy ks. Godnarski. Szkoda, ale trzeba robić swoje. Krzyż stanie w innym miejscu, a uczestnicy Przystanku Jezus oczywiście będą rozmawiać z młodymi z Przystanku Woodstock. Przecież nie chodzi o przeciąganie kogoś na swoją stronę, ale o dobro człowieka, szczególnie tego młodego i jeszcze pogubionego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama