Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jak herosi z Głogowa pogonili Niemców

Rocznica obrony grodu. Chociaż zdarzyło się to ponad 900 lat temu, to jednak pamięć o bohaterskich wojach wciąż żyje. Nie są to tylko dziejowe noty zawarte w księgach czy zakurzone kronikarskie zapiski, ale żywe lekcje historii i aktywny patriotyzm.

Historię obrony Głogowa z 1109 roku poznają nie tylko zwiedzający Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Głogowie, w którym istnieje specjalna ekspozycja na ten temat, czy przechodzący obok pomnika Dzieci Głogowskich. O średniowiecznych dziejach głogowskiego grodu przypominają też pasjonaci historii z Fundacji im. Bolesława Chrobrego. Sześć lat temu z inicjatywy głogowianina Pawła Chruszcza powstał komiks poświęcony obronie Głogowa.

W tym roku z okazji 906. rocznicy tego wydarzenia zorganizowano m.in. zwiedzanie kolegiaty i kościoła grodowego w jej podziemiach, rajd rowerowy ku pamięci dzieci głogowskich oraz plenerowy pokaz filmu „Obrona Głogowa”. – Jako mieszkaniec Głogowa i patriota zawsze ubolewałem, że obrona Głogowa znika z podręczników historii i nie pamięta o tym nawet lokalny samorząd. Uważam, że to historyczne wydarzenie jest tak ważne dla Polski i Głogowa, że powinno być czczone co roku. Tym bardziej, że znamy jego konkretną datę – mówi Paweł Chruszcz. – W minionym roku środowiska patriotyczne skupione wokół Fundacji im. Bolesława Chrobrego, z którą współpracuję, w proteście przeciw zapominaniu tej daty wywiesiło transparent na wieży ratuszowej w Głogowie w dniu rocznicy, czyli 24 sierpnia. W bieżącym roku w rocznicę obrony Głogowa zorganizowano bardzo godne obchody. Sam jestem współorganizatorem m.in. Pierwszego Rajdu Rowerowego im. Dzieci Głogowskich. Zawsze powinniśmy pamiętać o tym wydarzeniu – dodaje. Pomimo pojawiających się wciąż kontrowersji i pytań dotyczących wydarzenia również Waldemar Hass, wicedyrektor głogowskiego muzeum, uważa, że pamięć o obronie Głogowa należy pielęgnować. – Często pojawia się pytanie o znaczenie tego wydarzenia i wiarygodność faktów spisanych przez Galla Anonima. Bez względu jednak na różne wątpliwości to wydarzenie mało wymiar szczególny. Obrona Głogowa to wzór bohaterstwa i symbol heroizmu, nieugiętej walki w imię obrony ojczyzny – zauważa W. Hass.

Ważny punkt strategiczny

Gród głogowski wzniesiony został pod koniec X wieku na wyspie odrzańskiej – Ostrowie Tumskim. Wraz z Krosnem i Bytomiem Odrzańskim był jednym z najważniejszych punktów broniących dostępu do centrum państwa pierwszych Piastów. Leżał w strategicznie ważnym miejscu. Tutaj zbiegały się szlaki handlowe prowadzące z zachodu i południa w kierunku centralnych ośrodków monarchii piastowskiej. W tym miejscu znajdowała się również dogodna przeprawa przez rzekę, której mieli strzec mieszkańcy grodu. – Był to gród wczesnopiastowski, warowny, o kształcie owalnym i rozmiarach 114 na 81 metrów. Zajmował ok. 70 arów. Położony był w dorzeczu Odry i Baryczy. Jego wały były wysokie na 8 metrów, a u podstawy ich grubość wynosiła 12 metrów. Zabudowa osady była drewniana – drewniane domy ułożone w pozycji szeregowej i drewniane ulice. Gród pełnił funkcje centrum administracyjnego, militarnego, a zarazem religijnego, bo w osadzie znajdował się również kościół grodowy – wyjaśnia Agnieszka Filipczak, kierownik Działu Organizacji Wystaw, Wydawnictw i Promocji w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie. – Gród był własnością Bolesława Krzywoustego, bo przy podziale ziem ustanowionym przez Władysława Hermana Bolesławowi przypadła południowa część państwa, jego brat Zbigniew otrzymał część północną. Podział ziem był jedną z przyczyn konfliktów pomiędzy braćmi. W konsekwencji sporów Zbigniew został wygnany z państwa. Znalazł sobie sprzymierzeńca w cesarzu niemieckim Henryku V, któremu polityka Bolesława również nie była na rękę. Chodziło o liczne sukcesy polskiego księcia w walkach na Pomorzu i chęć podporządkowania tych terenów państwu polskiemu – dodaje A. Filipczak.

Odrzucone ultimatum

W lipcu 1109 roku Henryk ogłosił wyprawę rycerstwa z całej Rzeszy przeciwko Polsce. Punktem zbornym był Erfurt. Król Niemiec zebrał wojowników z Saksonii, Bawarii, Frankonii i Lotaryngii. Do wyprawy dołączyli również Czesi. Przywrócenie władzy Zbigniewowi nad utraconymi ziemiami stało się oficjalnym powodem zbrojnego konfliktu. Henryk V postawił Bolesławowi Krzywoustemu ultimatum. W zamian za zaniechanie wyprawy zażądał oddania połowy państwa wygnanemu Zbigniewowi, uznania zwierzchnictwa Cesarstwa, a także regularnego płacenia trybutu wynoszącego 300 grzywien rocznie lub dostarczania 300 rycerzy. Bolesław odrzucił jego żądania. Wojska niemieckie wyruszyły z Erfurtu na początku sierpnia i maszerując przez Merseburg i Łużyce, kierując się na Bytom Odrzański, wkroczyły na polską ziemię. Bolesław Krzywousty, który walczył w tym czasie z Pomorzanami pod Nakłem, wysłał jedynie mały oddział konnicy, który dotarł pod Głogów na krótko przed wojskami wroga. Około 22 sierpnia wojska Henryka V dotarły pod Bytom Odrzański. Najprawdopodobniej nawet nie próbowały go zająć z powodu silnych jak na te czasy umocnień, których zdobycie wymagałoby długotrwałego oblężenia. Doszło jedynie do starcia pod wałami grodu grupy rycerzy niemieckich z polskimi obrońcami. W trakcie potyczki Niemcy ponieśli znaczne straty. – Stamtąd cesarskie wojska ruszyły w kierunku Głogowa, gdzie dotarły około 24 sierpnia, w dzień św. Bartłomieja, i od razu przystąpiły do walk. Mieszkańcy nie byli przygotowani na atak wroga, dlatego sforsowane na początku przedgrodzie zostało zniszczone i spalone. Przewaga najeźdźcy była znacząca, armia Henryka V liczyła 10 tysięcy żołnierzy – wyjaśnia Agnieszka Filipczak. – Henryk V oraz Zbigniew myśleli, że mieszkańcy grodu poddadzą się szybko i bez walki, widząc tak potężne siły nieprzyjaciela. Tak się nie stało. Głogowianie, aby zyskać na czasie i wysłać poselstwo do Bolesława Krzywoustego z prośbą o uzyskanie zgody na poddanie się, postanowili prosić o 5-dniowy rozejm. Na poręczenie rozejmu głogowianie wydali zakładników – swoje własne dzieci, które Henryk V obiecał oddać bez względu na odpowiedź Bolesława. Kiedy Krzywousty dowiedział się o sytuacji grodu, powiedział, że poddać się nie mogą i mają walczyć, a tych, którzy się poddadzą, czeka szubienica – dodaje Agnieszka Filipczak.

Żywe tarcze

Głogowianie przekazali odpowiedź Bolesława cesarzowi i zażądali zwrotu zakładników. – Henryk nie dotrzymał przyrzeczenia, nie oddał dzieci. Rozkazał zbudować machiny oblężnicze, do których przytwierdził zakładników, i zaczął szturmować gród. To była jedna z jego taktyk. Niemiecki władca myślał, że głogowianie nie zdobędą się na takie męstwo i nie poświęcą swoich dzieci, i poddadzą się. Jednak po trzech tygodniach bitewnych zmagań wojska Henryka V wycofały się i gród nie został zdobyty – tłumaczy Agnieszka Filipczak. Po klęsce pod Głogowem Henryk wyruszył w kierunku Wrocławia. Po dotarciu na miejsce krótko oblegał miasto. W okolicach wrocławskiego grodu doszło też do starcia w pomiędzy wojskami niemieckimi i polskimi, co znane jest z późniejszych przekazów jako bitwa na Psim Polu. W wyniku tego starcia wojska najeźdźców zmuszone zostały do odwrotu przez wojów Bolesława Krzywoustego. – Z punktu widzenia historii Polski obrona Głogowa i sukcesy Krzywoustego mają uniwersalny charakter. Są to wydarzenia zakorzenione w historii i opisane w fundamentalnych dla polskich losów źródłach – „Kronice” Galla Anonima. Pokazanie postawy obrońców jest budujące i ma charakter pedagogizujący. Jest wzorem heroizmu i oddania ojczyźnie, który warto przypominać nie tylko przy okazji okrągłych rocznic – podsumowuje W. Hass. •

Fragment z „Kroniki” Galla Anonima

„Wtedy cesarz sądząc, że litość nad synami i krewniakami zmiękczy serca mieszczan, polecił co znaczniejszych pochodzeniem spośród zakładników z miasta oraz syna komesa [grodowego] przywiązać do machin oblężniczych, w przekonaniu, że tak bez krwi rozlewu otworzy sobie bramy miasta. A tymczasem grodzianie wcale nie oszczędzali [własnych] synów i krewnych więcej niż Czechów i Niemców, lecz zmuszali ich kamieniami i orężem do odstąpienia od muru (…). Zewsząd zatem przypuszczono szturm do grodu i z obu stron podniósł się krzyk potężny. Niemcy nacierają na gród, Polacy się bronią, zewsząd machiny wyrzucają głazy, kusze szczękają, pociski i strzały latają w powietrzu, dziurawią tarcze, przebijają kolczugi, miażdżą hełmy; trupy padają, ranni ustępują, a na ich miejsce wstępują zdrowi. Niemcy nakręcali kusze, Polacy – machiny oprócz kusz; Niemcy [wypuszczali] strzały, Polacy – pociski oprócz strzał; Niemcy obracali proce z kamieniami, Polacy kamienie młyńskie z zaostrzonymi drągami. [Gdy] Niemcy, osłonięci przykryciem z belek, usiłowali podejść pod mur, Polacy sprawiali im łaźnię płonącymi głowniami i wrzącą wodą. Niemcy podprowadzali pod wieże żelazne tarany, Polacy zaś staczali na nich z góry koła, nabijane żelazem; Niemcy po wzniesionych drabinach pięli się w górę, a Polacy nabijali ich na haki żelazne i podnosili w powietrze”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma