Nowy numer 2/2021 Archiwum

Śladami Sienkiewicza, ojca i matki

– Jestem człowiekiem wierzącym, bo urodziłem się w takim domu, w którym każdy kąt był katolicki. Z Panem Bogiem żyło się na co dzień – zapewnia Szczepan Kuka.

Województwo tarnopolskie, powiat borszczowski, wieś Łosiacz – to właśnie tam w 1922 roku urodził się Szczepan Kuka z Białkowa k. Lubska. – To była duża wieś. Taki Białków, ale jeszcze dziesięć razy większy – wyjaśnia pan Szczepan. – Połowa mieszkańców to byli Ukraińcy, a reszta Polacy. Nie było między nami różnicy. Polacy szli do kościoła, Ukraińcy do cerkwi – tylko taka różnica była między nami. Niestety, jeszcze przed wojną wszystko zaczęło się burzyć – kontynuuje.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama