Nowy numer 44/2020 Archiwum

Pomóż spełnić ich marzenia

Kubańska młodzież intensywnie przygotowuje się do wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży. Aby ich marzenie zostało zrealizowane, potrzebne jest nasze wsparcie!

Misjonarz z naszej diecezji, ks. Witold Lesner, przygotowuje grupkę młodych do ŚDM. Bardzo chcą jechać, ale jak to najczęściej w życiu bywa, największą przeszkodą są pieniądze. Sam koszt przelotu w obie strony wynosi ponad 1000 euro na osobę. Dla zwykłych Kubańczyków to kwoty niewyobrażalne. – Gdy dałem im 100 euro na kupno paszportu, niektórzy pokazywali je znajomym i członkom rodziny, bo nigdy nie mieli takich pieniędzy w ręce. Tutaj miesięczna pensja wynosi ok. 12–15 euro – opisuje kubańskie realia ks. Witold Lesner.

Uczą się polskiego

Misjonarz przyznaje, że perspektywa wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży dla jego młodych parafian to wydarzenie bardzo emocjonujące. – Słychać to w rozmowach, w tym, o co pytają, jak przykładają się do nauki polskich słówek. Chcą wyjechać, by doświadczyć czegoś nowego, a przede wszystkim wiary młodzieży z innych krajów. Pewnie trudno jest im wyobrazić sobie milion, dwa miliony osób modlących się wspólnie i głośno wyrażających swoją wiarę. Największe spotkania młodzieży w naszej diecezji gromadzą ok. 200 osób, a raczej nie organizuje się niczego na poziomie krajowym. Msze św. z papieżem Franciszkiem gromadziły ponad 100 tys. osób – wyjaśnia ks. Lesner. – Perspektywa milionów? Chyba nie są na to gotowi emocjonalnie. Trudno więc jest im wyrazić swoje oczekiwania związane ze ŚDM. Wiedzą oczywiście, dokąd jadą i co się będzie tam działo. Wiedzą, że jest to spotkanie młodzieży z całego świata i że jako ich proboszcz oczekuję po powrocie większego zaangażowania w dzieła prowadzone w parafii. Przygotowują się przez modlitwę, lekturę i służbę we wspólnocie. Zdają sobie sprawę, że ich wyjazd jest możliwy dzięki wielu, wielu osobom z Polski oraz innych krajów i bardzo ich to onieśmiela. Tak, „onieśmiela” to właściwe słowo. Gdy słyszą, jakie kwoty wpłacają na ich wyjazd „bracia i siostry z Kościoła” – to zwyczajne kubańskie określenie chrześcijan katolików – to naprawdę nie wiedzą, co mówić i jak dziękować – dodaje.

Poszukują znaków wiary

Młodzież jest zmotywowana i ma nadzieję, że wyjazd dojdzie do skutku. Jorge Ramoz Soto należy do grupy młodzieży we wspólnocie w Guisa. Od niedawna jest ministrantem w parafii oraz animatorem powołań. – Od jakiegoś już czasu modlę się regularnie Koronką do Bożego Miłosierdzia i chciałbym odwiedzić sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Bardzo chciałbym też odwiedzić kraj, w którym urodził się papież Jan Paweł II. Mam nadzieję, że uda mi się również pielgrzymować do sanktuarium Matki Bożej w Częstochowie, aby odnaleźć znaki wiary, które później pozwoliłyby mi animować innych w głębszym, żywszym przeżywaniu liturgii, wyjaśniać i przybliżać obecność Chrystusa w Jego Kościele – wyjaśnia Jorge. – Chcę ożywiać moją wiarę przez świadectwo życia polskich katolików. Dzięki temu międzynarodowemu spotkaniu, tej wymianie myśli, modlitwy i doświadczeń mam nadzieję zobaczyć, jak można żyć w bliższej relacji z Chrystusem – dodaje. Z kolei Adalin Milanis Chacón należy do grupy młodzieży we wspólnocie w El Horno i jest katechistką we wspólnocie w Victorino. – Chcę jechać na Światowe Dni Młodzieży, aby dowiedzieć się czegoś więcej o liturgii, jak słuchać głosu Pana Boga, poznać inną kulturę i wzrastać w wierze, aby później móc przekazywać to doświadczenie moim braciom. Chciałabym później jeszcze lepiej współpracować z młodzieżą i osobami ze wspólnoty, w której żyję – przyznaje Adalin. Natomiast Raisa de la Caridad Collejo Ledea jest animatorką grupy młodzieży w Guisa i należy do rady parafialnej. Animuje liturgię i jest współorganizatorką wszystkich wydarzeń parafialnych. – Chcę pojechać do Krakowa na ŚDM, aby wymienić tam doświadczenia życia chrześcijańskiego, a przez to umocnić moją wiarę. Chciałabym poznać też kulturę, tradycje oraz motywacje, którymi kierują się pracujący na Kubie polscy misjonarze, aby móc lepiej ich wspierać w posłudze w naszym kraju – wyjaśnia Raisa. – Przez ten pobyt w obcym kraju chciałabym też doświadczyć trudności w komunikowaniu się w innym języku, a przez to zrozumieć problemy, których doświadcza nasz ksiądz, ucząc się naszego języka, aby nam mówić o Bogu. To wszystko, mam nadzieję, pomoże mi jeszcze lepiej, pomimo moich wad, przyczyniać się do osobistego rozwoju duchowego oraz służby we wspólnocie chrześcijańskiej w mojej parafii, a szczególnie wśród młodzieży – dodaje.

Zafunduj bilet dla brata

Już niebawem rozpoczną się w Krakowie Światowe Dni Młodzieży. Wielu młodych pragnie spotkać się z ojcem świętym Franciszkiem i przyjechać do naszego kraju, a także do naszej diecezji. Dla dużej części z nich wiąże się to jednak z ogromnymi kosztami podróży i pobytu. Możemy pomóc tym grupom młodzieży. Wielu ich duszpasterzy jest związanych z naszą diecezją, dlatego zwracają się do nas z prośbą o wsparcie ich podopiecznych. Są to grupy m.in. z Kuby, Boliwii, Argentyny, Ukrainy i Białorusi. Pieniądze na ten cel można wpłacać na wskazane konto Caritas diecezji z dopiskiem „ŚDM”. Ofiarodawców, którzy chcieliby wesprzeć konkretną grupę pielgrzymów, prosimy o dopisanie w tytule wpłaty nazwy kraju pochodzenia grupy. Numer konta na stronie: www.caritas.zgora.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama