Nowy numer 28/2018 Archiwum

Czuję się potrzebna

– Praca w Caritas wiele zmieniła w moim życiu. Bardzo się w nią zaangażowałam. Dużą satysfakcję daje mi też działalność charytatywna – to takie moje pozytywne uzależnienie – mówi wolontariuszka.

Dominika Danielak pochodzi z Gorzowa Wlkp. Od pół roku mieszka w Zielonej Górze i pracuje w diecezjalnej Caritas. Jest koordynatorką Centrum Wolontariatu. Zawsze pogodna, uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia. Lubi swoją pracę i pomoc innym. To daje jej ogromną satysfakcję.

Lubię pomagać

Od dziecka zaangażowana była w kościelne dzieła. – Najpierw należałam do scholi dziecięcej, a następnie młodzieżowej w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Gorzowie Wlkp. oraz do Eucharystycznego Ruchu Młodych. Później śpiewałam też w zespole muzycznym Deo Tonika. Śpiew jest moją pasją i dziś trochę mi tego brakuje – mówi Dominika. W wolnych chwilach lubi też rysować. Rozpoczęła również studia pedagogiczne, bo interesuje ją praca z dziećmi i młodzieżą. – Od pierwszej klasy podstawówki jeździłam na kolonie. Kiedy miałam 16 lat, zaczęłam jeździć jako pomocnik-opiekun. Później zrobiłam kurs wychowawcy kolonijnego. Na wakacjach były różne dzieci, także niepełnosprawne i bardzo mnie to zawsze dotykało, bo ja lubię wyzwania i interesuje mnie taka praca, w której się również pomaga potrzebującym – tłumaczy wolontariuszka.

To była ogromna zmiana

Zanim rozpoczęła pracę w Caritas, jednocześnie studiowała pedagogikę i pracowała w galerii handlowej. W wakacje ubiegłego roku otrzymała od ks. Stanisława Podfigórnego, dyrektora Caritas diecezjalnej, propozycję pracy w Centrum Wolontariatu. – Ta praca zmieniła moje życie, bo musiałam się przeprowadzić z Gorzowa do Zielonej Góry i zacząć robić coś zupełnie nowego. Nie wiedziałam, czy sobie poradzę, bo było to dla mnie duże wyzwanie. Dziś daję radę i ta praca przynosi mi dużą satysfakcję – mówi koordynatorka. – Ksiądz powiedział, że na to stanowisko potrzebuje takiego pozytywnego wariata, a ja chyba trochę taka jestem, pozytywnie zwariowana i zakręcona – dodaje z uśmiechem. Do zadań prowadzącej Centrum Wolontariatu należy m.in. opieka nad dziećmi i młodzieżą z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, głównie nad wolontariuszami, także ze szkolnych kół Caritas. – Koordynator przede wszystkim zachęca dzieci i młodzież do wolontariatu. W naszym biurze mamy bazę wolontariuszy, ale ciągle poszukujemy nowych osób. Pracuję też „w terenie”, jeżdżę po całej diecezji i przeprowadzam szkolenia z wolontariatu. Reaktywuję wiele kół Caritas. W młodzieży jest duży potencjał. Ona ma wiele ciekawych pomysłów, które razem omawiamy. Ważny jest kontakt z wolontariuszami, a czasem nawet takie motywujące kontrolowanie i zachęcanie ich do działania – mówi wolontariuszka. Oprócz tego Dominika jest odpowiedzialna za różne akcje, m.in. zbiórki publiczne, czyli działania podejmowane przez Caritas w całej diecezji. – Biorą w nich udział parafialne zespoły Caritas i młodzi wolontariusze ze szkolnych kół. To m.in. akcja „Z uśmiechem do szkoły” i zbiórka żywności „Tak! Pomagam”. Moim zadaniem jest dopilnowanie wszystkich procedur związanych z tymi akcjami, m.in. załatwienie zgody w sklepie czy wyposażenie wolontariuszy w koszulki, plakaty i ulotki. To sporo zadań logistycznych – wyjaśnia Dominika. Jej zadaniem jest też prowadzenie stypendialnego programu „Skrzydła”. – Moją rolą jest pozyskanie darczyńców, by dzieci mogły spełnić swoje marzenia i wyrównać swoje szanse dzięki temu stypendium. Chcę im pomóc. Jeżdżę po parafiach i opowiadam o wolontariacie, zachęcam do przystąpienia do programu „Skrzydła” – relacjonuje koordynatorka. – Dwa razy w roku mamy rekolekcje ze stypendystami, których nazywamy „skrzydlatymi”. To niezwykłe spotkania, które jeszcze bardziej motywują mnie do działania – dodaje.

Chcę, znaczy mogę

Praca w Caritas to część jej życia. Działalność charytatywna daje jej również ogromną radość i satysfakcję. – To nie jest tylko osiem godzin w biurze i praca „od–do”. Tutaj trzeba się poświęcić w pełni. Ja mocno się zaangażowałam, a wolontariat stał się moim pozytywnym uzależnieniem. Pomaganie innym bardzo wciąga. To jest mój prywatny czas, który chcę poświęcać dla innych. Chcę, to znaczy mogę – tłumaczy Dominika. – Nie ograniczam się tylko do akcji mnie „przypisanych”, za które bezpośrednio odpowiadam, ale włączam się też w inne wydarzenia Caritas, m.in. Diecezjalny Dzień Dziecka, akcję „Kromka chleba” czy wigilię dla ubogich. W roku miłosierdzia założyłam sobie też pewne nowe cele. Jednym z nich jest zorganizowanie wyjazdu dla 65 wolontariuszy na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa. Moim zadaniem jest też zachęcanie młodych do bycia w Kościele, dlatego czasem trochę ich nawracam i ewangelizuję, zachęcam do pójścia na Mszę św. Czasem niektórzy pytają mnie, skąd mam tyle energii, a ja właśnie czerpię to z mojej pracy. Jestem po prostu pozytywnym wariatem. Czuję się potrzebna – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma