Nowy numer 28/2018 Archiwum

Planujemy razem dojść do nieba

Przysięga małżeńska to dla nich nie są puste słowa. Mowa o zwycięzcach konkursu walentynkowego GN "Kocham. Jak to trudno powiedzieć!".

Krzysztof Król: Skąd pomysł na haftowaną walentynkę?

Paulina: Haft jest moją pasją, którą niedawno odkryłam na nowo. Na walentynki przygotowałam kilka kartek, a jedną postanowiłam wykorzystać w konkursie "Gościa Niedzielnego".

"W byciu razem czasem wydaje się, że słońce świeci tylko dla nas, a czasem wydaje się, że burza zatopi naszą łódkę. Niezależnie od tego, co przyniesie kolejny dzień, chcę być przy Tobie, mężu” - to Twoje życzenia walentynkowe dla męża. Pośród codziennej prozy życia za mało okazujemy uczuć ukochanej osobie, ale chyba jednak warto...

Paulina: Zdecydowanie warto. Zaręczyny, ślub są raz w życiu, a potem zostaje codzienność, która nie musi być szara. Przez drobne gesty można ją upiększyć.

Marcin: Gdyby nie wyrazy uczuć, to żona byłaby tylko kolejną osobą, z którą się mieszka. Tylko jednej osobie wyznajemy miłość i tylko wobec niej ją wyrażamy.

Co Wam osobiście pomaga przetrwać życiowe - mniejsze i większe - burze?

Paulina: Nie brakuje nam szczerości i choć czasem nie jest ławo przyjąć krytykę czy zwrócenie uwagi, wiemy, że jest to konieczne.

Marcin: Na pewno szczerość i otwartość, umiejętność rozmawiania o trudnościach i wspólne ich rozwiązywanie. Nasz staż nie jest za duży, więc pewnie jeszcze wiele trudnych chwil przed nami. Dla mnie też ważne jest zaufanie Bożej opatrzności.

Niektórzy powiedzą: "Młodzi są, pełni ideałów. Pożyją trochę w małżeństwie, to dopiero zobaczą!". Nie boicie się, że małżeństwo Wam spowszednieje?

Paulina: Ja nie! Wierzę, że nie zabraknie nam pomysłów i planów do realizacji, że rozwijając siebie, swoje umiejętności i talenty, będziemy wzbogacać siebie nawzajem. Poza tym planujemy razem dojść do nieba, więc sporo pracy przed nami.

Marcin: Myślę, że jeśli jest chęć ciągłego poznawania drugiej osoby i dawania jej tego, co najlepsze, to nie ma takiej opcji.

A czy Pan Bóg pomaga Wam iść przez życie?

Paulina: Na pewno tak.

Marcin: Oczywiście. Jak wcześniej wspomniałem, jest oparciem w trudnych chwilach. Wierzę, że także pomaga nam w sposób dla nas niewidoczny.


Paulina i Marcin Kucabowie z Zielonej Góry są małżeństwem od września 2015 roku. Oboje są animatorami oazowymi w diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Zycie. Marcin jest doktorantem astronomii UZ, a Paulina - absolwentką historii sztuki i miłośniczką Włoch w każdej postaci.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • X
    16.02.2016 21:33
    Ja to planowałem ze swoją żoną całą wieczność a nie tylko doczesność. Cóż odpowiedziała mi, że doczesność musi mi wystarczyć bo później jej wyłącznym oblubieńcem będzie Chrystus. Tak, na ziemi też jest co dotarło do mnie po paru pierwszych spotkaniach jak się poznaliśmy. Aż dziw, że mnie chciała a nie wybrała życia zakonnego. Za to codziennie się modlimy rano i wieczorem trochę dłużej dziękując za siebie i dzieci Bogu. Z drugiej strony jak będziemy w niebie to nasza miłość będzie silniejsza niż seks tak, że kochać się będziemy znacznie mocniej niż na ziemi. Choć pewnie nie wyłącznie. Cóż, życie trochę zazdrosnego męża z żoną dążącą do świętości jest czasami trudne. Ale z drugiej strony jest też bardzo słodkie. Bożą słodyczą.
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma