Nowy numer 3/2021 Archiwum

Palmy dla pogorzelców

W Kłopocie 29 lutego spłonął dom. Na szczęście nikt nie był ranny, ale rodzina Jurysów straciła dach nad głową. 


Wczesnym rankiem mąż pojechał do pracy. Byłam z córkami na dole u rodziców. Nagle przybiegł tata, wołał, żebym zabierała dzieci i uciekała, bo się pali. Z mamą zabrałyśmy dzieci do sąsiadki. W momencie straciliśmy dach nad głową, obecnie mieszkamy kątem u rodziców. Ale jesteśmy bardzo wzruszeni, że z każdej strony przypływa do nas pomoc – od dorosłych, od dzieci – i wszyscy życzą nam dużo szczęścia. To daje nam taką nadzieję, że się odbudujemy, jest nam o wiele lżej – mówili Grażyna i Jarosław Jurysowie z Kłopotu.


W pomoc rodzinie zaangażowała się cała lokalna społeczność, m.in. parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Białkowie oraz uczniowie ze Szkolnego Koła Caritas.
W Niedzielę Palmową wolontariusze sprzedawali przed kościołami w Białkowie, Kłopocie, Grzmiącej i Rąpicach wykonane przez siebie palmy, a cały dochód przekazali na odbudowę spalonego domu.
Przygotowanie palm i akcja sprzedaży to inicjatywa 20 dzieci ze Szkolnego Koła Caritas w Białkowie. – Mieliśmy trochę pieniędzy z poprzedniej akcji charytatywnej, ale dzieci same zdecydowały, że dadzą coś od siebie i będą sprzedawały palmy pod czterema kościołami naszej parafii. Uczniowie wspólnie z rodzicami przygotowali ok. 200 palm – powiedziała Alicja Kraśniej, katechetka z Białkowa. 
Szkoła w Białkowie przekazała również dochód z dorocznego kiermaszu na pomoc poszkodowanym. Uczniowie od razu byli gotowi do pomocy. – W SKC pomyśleliśmy, że trzeba pomóc, bo w rodzinie są malutkie dzieci. Bez żadnych problemów wolontariusze zaangażowali się w akcję na Niedzielę Palmową – opowiadała Karolina Nowicka z V klasy. A Julia Adamkiewicz dodała: – W zrobieniu palm pomagała mi mama. Najpierw na polu zbierała gałązki, a później razem przyozdobiłyśmy je kwiatami z bibuły.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama