Nowy numer 2/2021 Archiwum

Najpiękniej słońce zachodzi nad Niemnem

„Wszystko mi dałeś,/ mój dobry Boże,/ cierpliwość, mękę/ z mych młodych lat./ Ja nie pamiętam/ swojej młodości,/ chociaż też miałam/ szesnaście lat” – to jeden z wiele mówiących wierszy Władysławy Karbownik z Torzymia.

Przeżyła wojnę, zsyłkę, doświadczyła w młodości wiele cierpienia. Mimo to jest uśmiechniętą i otwartą na świat kobietą. Siłę do życia daje jej wiara. Władysława Karbownik swoje korzenie ma w miejscowości Meluzynie (dzisiejsza Białoruś). – Pięknie nad Niemnem było… A jakie niesamowite zachody słońca! – mówi z rozpromienioną twarzą Władysława Karbownik. – O tym wszystkim mogłabym opowiadać przez całą noc. Jak kładę się spać, to nieraz do oczu płyną łzy. Przypominam sobie wtedy te wszystkie ścieżki…

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama