GN 3/2021 Archiwum

Ze Słowem na plac

– Trzeba głosić Dobrą Nowinę wszędzie tam, gdzie są ludzie. Przecież Jezus też wychodził na ulicę – zauważa Jan Boboryk.

Począwszy od Niedzieli Miłosierdzia, przez pięć kolejnych niedziel wielkanocnych wspólnoty neokatecheumenalne na całym świecie prowadzą ewangelizację uliczną pod nazwą „Wielka misja na placach”. W naszej diecezji odbywa się ona m.in. w Gorzowie Wlkp.

– To decyzja założyciela Drogi Neokatechumenalnej Kiko Argüello, który organizuje ewangelizację za zgodą papieża na placach ponad 10 tys. miast całego świata. Dziś bracia ze wszystkich gorzowskich parafii przyszli, aby dać świadectwo tego, co Pan Bóg zrobił w ich życiu. Najpierw będą nieszpory, później odczytamy fragment Ewangelii, następnie katecheza, świadectwo i krótki komentarz prezbitera – wyjaśnia Andrzej Kadura, który nie boi się mówić o swoim życiu: – Chcę głosić innym Dobrą Nowinę, bo dzięki Drodze Neokatechumenalnej moje małżeństwo zostało uratowane. Ponad 30 lat temu Pan Bóg pomógł nam pokonać trudności. Dziękuję Bogu, że jesteśmy małżeństwem, mamy trójkę dzieci, dziewięcioro wnuków – dodaje. Chętnych do dawania świadectwa nie brakowało. Jan Bobryk był z żoną w Poznaniu na uroczystej Mszy św. z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski. – To wydarzenie jeszcze bardziej pokazało mi potrzebę głoszenia Dobrej Nowiny. Chrzest jest nie tylko dla mnie. Jestem 11 lat na Drodze Neokatechumenalnej. Ta Droga pozwala mi odkryć wartość sakramentu chrztu. To fundament wiary, bez którego trudno mówić o budowaniu trwałej budowli – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama