GN 3/2021 Archiwum

Perła Dolnego Śląska

Tutaj znajdziesz spokój, ciszę i strawę dla duszy. Tutaj za wstawiennictwem Maryi dzieją się niezwykłe cuda.

Grodowiec to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych Dolnego Śląska. Nie bez przyczyny Bruno Clemenz niegdyś o Grodowcu pisał tak: „Wśród miejsc pielgrzymkowych Śląska obok Wambierzyc i Góry św. Anny poczesne miejsce zajmuje Hochkirch [Grodowiec]. Jego sława przekracza granice kraju, gdzie od kilkuset lat przybywają pobożni pielgrzymi z dalekich rejonów, szczególnie z Wielkopolski. Swoje prośby przedstawiają Stwórcy za wstawiennictwem Matki Bożej i czynią pokutę za grzechy”.

Najpierw cudowny obraz

Nie zawsze w Grodowcu stał murowany kościół. Pierwszy był drewniany. Wybudowano go w XII lub na początku XIII wieku. Legenda głosi, że drewno na wybudowanie kościoła zwieziono na najwyższe miejsce. Kiedy następnego dnia miano przystąpić do budowy, okazało się, że drewna nie ma. Odnaleziono je na oddalonym o 500 m wzgórzu, gdzie dziś mieści się sanktuarium. Przeniesiono je z powrotem na miejsce budowy. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Postanowiono złapać złodzieja lub żartownisia i przy drewnie postawiono straż. Wartownicy jednak zasnęli, a materiał na budowę odnaleziono ponownie w tym samym miejscu. Uznano to za cud i znak, gdzie ma być wybudowany kościół. Drewniana świątynia spłonęła jednak w 1591 roku. Ocaleć miał jedynie cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Ten fakt przyczynił się do wznowienia i wzmożenia ruchu pielgrzymkowego. Kult ten wzrastał do wybuchu wojny 30-letniej w 1618 roku, w trakcie której parafia została spustoszona. Zaginął również cudowny obraz, który mógł być kopią wizerunku Matki Bożej z miejscowości Stara Bolesław w Czechach. Przypuszcza się, że podobizna tego obrazu znajduje się na cokole posągu św. Jana Nepomucena, który stoi przed kościołem od strony schodów południowych.

Potem cudowna figura

Obecna figura Matki Bożej zwanej Jutrzenką Nadziei mogła trafić tu najprawdopodobniej po wojnie 30-letniej. Rzeźba z Grodowca określana jest w sztuce jako „Maryja Służebnica w świątyni”. W ikonografii ten temat wywodzi się z wczesnochrześcijańskich tekstów apokryficznych, w których pisze się o przyprowadzeniu przez rodziców 3-letniej Maryi do świątyni jerozolimskiej i pozostawieniu jej tam do 14. roku życia w celu posługiwania. Metrowa rzeźba została wykonana prawdopodobnie na przełomie XIV i XV wieku. Badacze ostrożnie przypuszczają, że wykonano ją w pracowni Mistrza Ołtarza z Gościeszowic. 47 cudów – dokładnie o tylu napisano tylko w 1691 roku. Według przekazów do najczęstszych należały częściowe lub całkowite odzyskanie wzroku. „Tutaj corocznie za wstawiennictwem Maryi dzieją się niezliczone cuda Boże, jeżeli nawet są niewidoczne. Działy się też nadzwyczajne cuda, niezapisane w źródłach, świadkami były konfesjonały, w których wierni po uczciwej spowiedzi i modlitwach przed Cudowną Figurą Matki Bożej odmieniali swe myśli i postępowanie” – pisał w 1861 roku proboszcz Joseph Bittner.

I do tego otwarta brama

Do Grodowca wciąż przybywają pielgrzymi. To jedno z sanktuariów naszej diecezji. – Maryja towarzyszy drodze wiary kolejnych pokoleń, które trwając na modlitwie u Jej stóp – w miejscach takich jak nasze grodowieckie sanktuarium – odkrywają swoją drogę do pogłębionej więzi z Bogiem. Sprzyjają one zatrzymaniu w pędzie życia i spojrzeniu na nie z innej perspektywy – zauważa ks. Mariusz Kołodziej, kustosz sanktuarium. – Złożone do modlitwy dłonie Maryi Jutrzenki Nadziei wciąż przypominają, że modlitwa jest naszą drogą do Pana Boga. Wskazują, że jak Maryję, tak i nas poprowadzić może ku chwale nieba i pełnej komunii z Bogiem. W Nadzwyczajnym Roku Jubileuszowym zachęcam do przekroczenia znajdującej się na grodowieckim wzgórzu Bramy Miłosierdzia. Zapraszam do odwiedzenia sanktuarium Jutrzenki Nadziei uznawanego za barokową perłę Dolnego Śląska, w którym przybywający od siedmiu już wieków pielgrzymi, trwając na modlitwie i wpatrując się w Maryję, szukają w Jej życiu tego, co pomoże im być bliżej Boga – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama