Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Cztery ważne dokumenty

Kard. Joachim Meisner mówi m.in., dlaczego ważna 
dla niego jest ambona w Grodowcu.


Krzysztof Król: Słyszałem, że Ksiądz Kardynał miał okazję być w sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu jako młody kapłan?


Kard. Joachim Meisner: Jako dziecko nigdy nie dotarłem na północ diecezji wrocławskiej, ale dopiero później. Kiedy zostałem wyświęcony na księdza, w diasporze, w dawnej NRD, jeden z księży, który wychował się na terenie ziemi głogowskiej, zabrał mnie tam ze sobą. Bardzo przeżywam tę obecność w grodowieckim kościele, ponieważ moje życie jest związane z jednym szczegółem z tej świątyni. Mianowicie chodzi o ambonę przedstawiającą biblijną scenę rozmnożenia chleba. 


To wyjątkowa ambona…


Kiedy otrzymałem informację o nominacji na biskupa od papieża Pawła VI, w jedną noc musiałem zdecydować się na przyjęcie sakry biskupiej. To była dla mnie ciężka decyzja. W informacji było napisane, że na ten temat mogę rozmawiać tylko ze spowiednikiem albo kierownikiem duchowym. Dzwoniłem do nich o północy, ale nikt nie odbierał telefonu. Powiedziałem: „No trudno!”. Pomyślałem, że najbardziej właściwym moim duchowym kierownikiem jest Duch Święty. Wziąłem do ręki Nowy Testament, zamknąłem oczy i pomodliłem się, wołając: „Przyjdź, Duchu Święty!”. Otworzyłem Pismo Święte i... przeczytałem z Ewangelii według św. Jana o cudownym rozmnożeniu chleba. Pięć tysięcy ludzi jest głodnych, a gdzieś tam mały chłopiec, który pomimo niewielkiej ilości jedzenia oddał to, co miał, i tak jak inni został z pustymi rękoma. Ale z tego braku pojawia się pełnia i wszyscy są najedzeni. Pomyślałem: to jest moje powołanie. Jestem tym małym chłopczykiem z pogranicza. To, co mam, to daję, a Pan Jezus czyni z tego tak wiele. I zadzwoniłem, że się zgadzam. Dlatego ta ambona jest dla mnie taka ważna. Nie ma drugiej takiej na świecie, która by tak przedstawiała tę biblijną scenę jak w Grodowcu. To właściwie jest źródło mojego biskupiego powołania.


Przy okazji odwiedzin w naszej diecezji spotkał się Ksiądz Kardynał z klerykami, ale też z wieloma kapłanami. Co chciałby Ksiądz Kardynał powiedzieć księżom? 


Bądźcie całkowicie księżmi, a nie półksiężmi. Jak ktoś jest półksiędzem, to sam jest nieszczęśliwy i jeszcze przy tym innych czyni nieszczęśliwymi. Przede wszystkim swoje serce ofiarować Panu i nikomu innemu. Jeśli zaczyna się dzielić swoje serce, to człowiek jest nieszczęśliwy.


To poproszę jeszcze o krótką katechezę dla świeckich.


Chciałbym przypomnieć wszystkim świeckim, którzy przecież są większością w Kościele, że macie w nim swoją wielką godność. W swoim życiorysie macie świadectwo chrztu i bierzmowania, pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej, a wielu sakrament małżeństwa. Dzięki tym czterem dokumentom macie zaświadczenie, że Bóg przez Was działa. I dlatego jesteście też odpowiedzialni za Kościół. Nigdy nie postrzegajcie siebie jak piątego koła u wozu. Właściwie musicie też podjąć kiero-
wnicę.•

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma