Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zatrzymanie w gonitwie

– „Módl się, wierz i nie martw się” – to moje ulubione powiedzonko naszego patrona – mówi Jędrzej Brodzik.

Data 23 września to szczególny moment dla każdej Grupy Modlitewnej Ojca Pio. To właśnie w tym dniu swoje ziemskie życie zakończył jej święty patron. – To szczególny dzień dziękczynienia – zauważa ks. Krzysztof Hojzer, koordynator diecezjalny Grup Modlitwy Ojca Pio. Nie inaczej jest w parafii pw. św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze, gdzie tego dnia odbyły się Msza św. i nabożeństwo uwielbieniowe.

– Wszystko zaczęło się trzy lata temu. Nikt nie myślał wtedy o założeniu wspólnoty. Bardziej chodziło nam, by modlić się i tak szukać w swojej codzienności Jezusa, jak czynił to św. ojciec Pio – wyjaśnia ks. Hojzer. – Natomiast 4 lutego tego roku, kiedy grupa przekroczyła liczbę 500 osób, według nakazu naszego patrona poprosiliśmy bp. Tadeusza Lityńskiego, aby wyraził zgodę na utworzenie wspólnoty i pobłogosławił ją. I tak powstała Diecezjalna Grupa Modlitewna św. o. Pio, do której należą osoby z różnych stron diecezji. Ja sprawuję nad wspólnotą tylko duchową opiekę, a jej prawowitym przełożonym jest ksiądz biskup. Naszym podstawowym zadaniem, jak prosił nasz patron, jest omadlanie pasterza diecezji – dodaje. Wspólnota spotyka się dwa razy w miesiącu. Najpierw jest to Msza Święta, później nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała lub lectio divina, czyli forma modlitwy oparta na pogłębionej lekturze tekstów biblijnych. Na spotkania przychodzą osoby w każdym wieku. – Ludzie w codziennej gonitwie szukają wytchnienia, a tutaj można przypomnieć sobie, co jest istotą życia chrześcijańskiego i pogłębić swoją relację z Bogiem – podkreśla Jędrzej Brodzik z Zielonej Góry, który pracuje jako analityk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama