Nowy numer 41/2019 Archiwum

Sport nie stawia barier

– Gdy pierwszy raz przyszedłem na trening, stwierdziłem: „Ale to jest nudna gra”. Gdy zacząłem grać, od razu zmieniłem zdanie. To nie tylko rzucanie bilami. Tu ważna jest taktyka – podkreśla Marek Woźniak.

Boccia to jedna z dyscyplin paraolimpijskich. Niektórzy jej początków dopatrują się w starożytności. – Gra bardzo do niej zbliżona, dziś nazywana bulami, miała być grą rzymskich żołnierzy. Dzisiejsza boccia nie ma swojego odpowiednika na tradycyjnych igrzyskach olimpijskich, ale jest dyscypliną integracyjną, czyli taką, w której osoby z niepełnosprawnością mogą rywalizować na niemal równym poziomie z osobami zdrowymi.

Najbardziej wyróżnia boccię jej dostępność dla osób z najgłębszymi dysfunkcjami ruchowymi wywołanymi najczęściej przez dziecięce porażenie mózgowe czy zanik mięśniowy – wyjaśnia Andrzej Maciejewski, instruktor boccii i trener Integracyjnego Klubu Sportowego Osób Niepełnosprawnych (IKSON) działającego przy Domu „Uzdrowienie Chorych” im. Jana Pawła II. Prowadzi go wspólnota Cichych Pracowników Krzyża w Głogowie.

Wyczynowo albo amatorsko

Zasady gry są stosunkowo proste. – Celem w każdej grze – jeden na jeden, w parach bądź drużynowo – jest umieszczenie precyzyjnymi rzutami skórzanych bil, (niebieskich lub czerwonych) tak, aby znalazły się na boisku jak najbliżej wyrzuconej na początku jedynej białej bili zwanej z angielskiego „Jackiem”. Oczywiście do wypracowanej techniki trzeba dołączyć taktykę i planowanie. Skuteczność w rzutach przekłada się na zdobywane w czterech lub sześciu rundach punkty. Przepisowe boisko jest dość duże, ma długość 12,5 metra i szerokość 6 metrów. Jednak przy ograniczonych możliwościach mecz można rozegrać nawet w niewielkim pomieszczeniu – wyjaśnia instruktor i dodaje: –Bilę w zależności od niepełnosprawności można wyrzucać ręką, nogą lub z użyciem specjalnych rynien i towarzyszących asystentów sportowych. Boccię jak każdy inny sport można uprawiać wyczynowo i w sposób amatorski. – W tym pierwszym przypadku stosuje się bardzo szczegółowe przepisy określane przez Światową Federację Boccii (BisFed). Paraolimpijczycy rywalizują o zwycięstwo w poszczególnych meczach i turniejach, ale też o jak najwyższe miejsce w rankingu krajowym i międzynarodowym. Żeby szanse startowe były jak najbardziej wyrównane, sportowcy są podzieleni na klasy sportowe według medycznych kryteriów określających ich niepełnosprawność. Odnosi się to zresztą do wszystkich dyscyplin paraolimpijskich – tłumaczy Andrzej Maciejewski. – W tzw. grze integracyjnej nie ma rankingów i klas sportowych. Zasady są nieco uproszczone, a atmosfera na zawodach nieco luźniejsza. Rywalizacja jest jednak równie zacięta i dostarcza zawodnikom podobnych emocji – dodaje.

Mistrzostwa Polski w Głogowie

Boccię od kilku lat można trenować w Głogowie. ISKON to pomysł s. Małgorzaty Malskiej. – Po pewnym czasie od jego powstania, w 2012 roku, boccia stała się zdecydowanie kluczową dyscypliną. Dzisiejsi członkowie klubu to osoby dorosłe z różnymi rodzajami niepełnosprawności, zarówno intelektualnej, jak i fizycznej. Część z nich jest aktywna zawodowo. Aktualnie są to tylko mężczyźni. Mimo relatywnie dużej rozpiętości wiekowej, tworzą bardzo zgrana grupę. W cotygodniowych spotkaniach, a także w zawodach uczestniczy od sześciu do ośmiu osób – opowiada trener. – Treningi w grupie integracyjnej są połączeniem przyjemności z gry w boccię z pewnym wysiłkiem w pracy nad zwiększaniem swoich umiejętności. Rozgrywane mecze przeplatane są ćwiczeniem poszczególnych elementów gry, a więc precyzji, koncentracji, taktyki. To, co cechuje grę integracyjną, to przede wszystkim radość z gry i spotkania w gronie współzawodników. Laury zdobywane na zawodach są miłym zwieńczeniem spotkań treningowych, ale sądzę, że nie są najważniejszym celem grających w boccię – dodaje. Członkowie klubu w ciągu roku znajdują przynajmniej kilka (jeśli nie kilkanaście) okazji do spotkania z innymi zespołami na zawodach w naszym regionie i całej Polsce. W Głogowie obok zawodów integracyjnych odbywają się eliminacje do Mistrzostw Polski w Boccii. W tym roku po raz pierwszy w mieście rozegrany zostanie finał, na który przyjadą zawodnicy z całej Polski. Ich organizatorem jest Polska Federacja Boccii oraz Polski Związek Boccii, który ma swoją siedzibę w Poznaniu. – Można powiedzieć, że Wielkopolska jest kolebką tej dyscypliny w Polsce. Aby wystartować w finale, każdy z zawodników musi w ciągu roku wziąć udział w co najmniej 2–3 eliminacjach. A żeby zakwalifikować się do finału, musi w nich zdobyć określoną liczbę punktów. Finał Mistrzostw Polski jest zwieńczeniem całorocznej rywalizacji pomiędzy zawodnikami tzw. grupy paraolimpijskiej. Ustala ich pozycje w rankingu krajowym i otwiera drogę do startów w rankingowych zawodach międzynarodowych, które są kolejnym, wyższym poziomem rywalizacji sportowej – tłumaczy głogowianin.

Głogów ma nawet mistrzynię

Oczywiście Klub IKSON nie tylko z założenia, ale i w praktyce jest otwarty na nowych zawodników. Może do niego należeć każdy, kto posiada orzeczenie o niepełnosprawności, a i osoby pełnosprawne są tu mile widziane – szczególnie wtedy, gdy swoją obecnością chciałyby wesprzeć tych, którzy doświadczają pewnych ograniczeń. Integracyjna gra w boccię nie ma ograniczeń wiekowych. Krzysztof Bychawski gra od trzech lat. – Mam dziecięce porażenie mózgowe, ale jakoś sobie radzę. Kiedyś lekarz powiedział mi, że muszę do końca życia się rehabilitować, żeby jako tako chodzić. Więc wymyślam sobie sporty ruchowe, na przykład pływanie i grę w tenisa stołowego, ale także na koncentrację, czyli boccię – uśmiecha się Krzysztof, który pracuje w kopalni przy komputerze. – Boccia daje mi wyciszenie. Podoba mi się to, że to gra zespołowa. Do klubu należy także Norbert Penza, który od urodzenia porusza się na wózku. – Fachowo to się zwie chondrodystrofia. To wrodzona choroba, która powoduje skrócenie kończyn górnych i dolnych. Boccia to świetna gra, bo nie zna ograniczeń sprawnościowych. Najważniejsze jest opanowanie nerwów. Wiadomo, że wszystko zaczyna się w głowie i jeśli tę głowę się uporządkuje, wówczas rzuty są celne – wyjaśnia Norbert. Chcę pójść o krok dalej i uprawiać boccię wyczynowo. – Trzeba brać przykład z najlepszych. Przecież tu, w Głogowie, mamy mistrzynię Polski – dodaje. Chodzi oczywiście o Edytę Owczarz z Głogowa, która trenuje na tej samej sali. Głogowianka już dwa razy zdobyła tytuł Mistrza Polski w kategorii BC3. Nie może wyrzucić bili ręką, więc gra z asystentem, który pomaga jej ustawić rynnę i umieszcza w niej bilę. Jednak to sama zawodniczka za pomocą specjalnego wskaźnika na czole ją wyrzuca. Obecnie jest wicemistrzynią Polski i zajmuję drugie miejsce w rankingu ogólnopolskim, ale już w grudniu kolejne Mistrzostwa Polski i wszystko może się zdarzyć. – W boccii ważna jest koncentracja, bo sytuacja cały czas się zmienia. Tym bardziej że najlepsi zawodnicy potrafią wykorzystywać momenty na boisku. Nie można sobie założyć z góry jakiegoś planu, ponieważ okazuje się, że po drugiej bili sytuacja jest zupełnie inna. Najważniejsza jest umiejętność przewidzenia posunięć przeciwnika – zauważa Edyta, która obecnie reprezentuje poznański klub i marzy oczywiście o stracie w paraolimpiadzie. – Co daje mi boccia? Nie jestem w stanie podrapać się ręką po głowie, a dzięki bocci mogę brać udział w prawdziwej sportowej rywalizacji – dodaje. Marzenia ma też trener i instruktor boccii. – Moim marzeniem jest, aby w przyszłości IKSON i Dom „Uzdrowienie Chorych” były miejscem, w którym osoby niepełnosprawne będą realizować swoje pasje sportowe w różnych dyscyplinach. Sport dobrze rozumiany jest okazją do wszechstronnego rozwoju wszystkich sfer, jakie są w człowieku. Jestem przekonany, że działania, które podejmujemy wspólnie, mieszczą się doskonale w charyzmacie, któremu dał początek bł. ks. Luigi Novarese. Już od kilkunastu lat realizują go Cisi Pracownicy Krzyża w Głogowie. Ks. Novarese mówił przecież: „Nie wystarczy odkryć własne powołanie, trzeba nim żyć z entuzjazmem i radością, nawet jeśli staje się ono życiem ukrzyżowanym”.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL