Nowy numer 41/2019 Archiwum

To nam zostawili przodkowie

Spróbujmy poczuć się jak konserwator zabytków. Jeśli chcemy poważnie wejść w rolę, to potrzebna jest nam pokora, cierpliwość, specjalistyczna wiedza oraz umiejętności. Wszystko jasne, ale po co pokora?

W kościele pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie trwał remont organów, podczas których specjaliści natknęli się na ukryte pod warstwą farby malowidła. Przyjechali konserwatorzy, zrobili odkrywki, pobrali próbki i okazało się, że to fragmenty gotyckich polichromii.

Tajemnica średniowiecznej polichromii

Sięgając do źródeł, można przeczytać, że parafia w Jaczowie oraz należąca do niej świątynia istniały już w 1291 roku i należały do głogowskiej kolegiaty, jednego z najstarszych kościołów na Dolnym Śląsku. Spróbujmy choć przez moment poczuć się jak konserwatorzy zabytków, którzy mają szansę odkryć tajemnicę sprzed 500 lat. Z wypiekami na twarzy zerknijmy pod warstwy farb, które przez setki lat dokładnie przykrywały średniowieczne malowidła, stworzone przy użyciu farb na bazie naturalnych pigmentów. Artyści gotyku posługiwali się prostą technologią ozdabiania świątyń. W kolejnych epokach następne pokolenia dbały o wystrój kościoła, pielęgnowały, dodawały współczesne elementy, upiększając miejsce modlitwy.

Bez pokory ani rusz

Co do wiedzy i umiejętności to nie ma wątpliwości, że są konserwatorowi konieczne. Cierpliwość również się przyda, bo spędzanie setek, a nawet tysięcy godzin przy mozolnym odkrywaniu poszczególnych warstw, milimetr po milimetrze, mogłoby się okazać dla kąpanych w gorącej wodzie wyjątkową torturą. Ale pokora? Do czego pokora? Oczywiście to podstawa wszystkich cnót nadprzyrodzonych i ludzkich, ale co to ma wspólnego z konserwacją zabytków. Jak opowiadała konserwator Gaja Głazik, pracująca przy rekonstrukcji polichromii w Jaczowie, konserwator konfrontuje się z przeszłością. Ma możliwość przekonać się naocznie, jak kilka wieków wcześniej nasi przodkowie, budowali świątynie, przyozdabiali je. To moment, który pozwala na uświadomienie sobie, że nie jesteśmy jedyni, ale tworzymy wyjątkową wspólnotę, trwającą od setek lat, jesteśmy jej istotnymi elementami. Podejmując odpowiedzialnie rolę konserwatora, mamy niepowtarzalną szansę odkryć bogactwo przeszłości. To są może jedyne materialne świadectwa o naszych przodkach sprzed 500 lat. Wypada być pokornym i zdystansowanym do swojej wyjątkowości, żeby dostrzec niepowtarzalną wartość średniowiecznej budowli i jej wystroju, ukrytego pod warstwami farby z późniejszych czasów. Wszystko, bez wyjątków, co było związane z kościołem w Jaczewie, zostało wykonane ręcznie. Kopanie fundamentów, umacnianie ich, ręczne lepienie cegieł, wypalanie w piecach, sezonowanie budulca, przygotowanie drewna do konstrukcji drewnianych, mieszanie zaprawy, budowa według projektu architekta, który godzinami ślęczał nad planami rozłożonymi na drewnianych stołach. Warto sobie w pokorze uzmysłowić, że praca naszych przodków była całkowicie uzależniona od warunków atmosferycznych i pory dnia. Szkice architekta mogły prawdopodobnie powstać przy świetle świec, ale i tak w promieniach słońca trzeba było sprawdzić każdą linię i poprawność obliczeń. Murarze, cieśle, dekarze i pozostali rzemieślnicy byli zależni od światła słonecznego i odpowiedniej pory roku. Prace budowlane, ale również artystyczne przy wystroju kościoła mogły być prowadzone w temperaturze powyżej 5 st. Celsjusza, bo w niższej naturalne składniki traciły swoje właściwości. Konserwatorzy mają takie same ograniczenia, są całkowicie zależni od pory roku i temperatury, bo wykorzystują taką samą technikę. Czasami farba emulsyjna lub olejna precyzyjnie nałożona na średniowieczne polichromie, malowane na wapiennym podkładzie, tak skutecznie odcięła malowidła ścienne od działania czynników zewnętrznych, utrudniając ich wentylację, że trzeba z chirurgiczną precyzją ściągać farbę zewnętrzną. Trzeba przy tym uważać, żeby nie odkleić i nie zniszczyć bezpowrotnie średniowiecznego malowidła. Odwiedzając świątynię w Jaczowie, podziwiając polichromię i cierpliwą pracę konserwatorów, mamy szansę zerknąć w przeszłość i pomyśleć o ludziach, którzy to kiedyś stworzyli.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL