Nowy numer 38/2018 Archiwum

Miejsca czerpania ze źródła

Ks. Waldemar Grzyb o powstającym w Gorzowie Wlkp. domu rekolekcyjnym.

Krzysztof Król: Niedawno bp Tadeusz Lityński poświęcił krzyż oraz pobłogosławił plac pod budowę domu rekolekcyjnego. Skąd pomysł?

Ks. Waldemar Grzyb: Pomysł zrodził się kilkanaście lat temu w sercach członków gorzowskiej wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Wieczernik” przy parafii pw. św. Wojciecha w Gorzowie Wlkp. Przez ten czas kilka osób wiernie modliło się oraz podejmowało post, prosząc Pana Boga, by powstało w Gorzowie takie miejsce, które będzie źródłem ewangelizacji, przebudzenia i otwarcia na charyzmaty Ducha Świętego. Miejsce, które będzie także domem dla wspólnoty podejmującej dzieło ewangelizacji. Odkrywamy, że ma to być Dom Słowa – stąd nazwa Rhema Christou, co w języku greckim oznacza „Słowo Chrystusa”.

Czym więc ma być Dom Słowa?

Po pierwsze – miejscem głoszenia słowa Bożego, przede wszystkim kerygmatu – podstawowego orędzia Ewangelii. Miejscem nieustannej ewangelizacji. Potrzebujemy takiej odpowiednio przystosowanej przestrzeni, gdzie systematycznie będą prowadzone kursy i rekolekcje ewangelizacyjne, gdzie znany będzie roczny terminarz wydarzeń. Po drugie – ma to być miejsce stałej formacji, zwłaszcza dla grup Odnowy w Duchu Świętym, ale nie tylko. Widzimy, jak ważne jest pogłębianie formacji w oparciu o słowo Boże, szczególnie jeśli chodzi o posługę charyzmatami Ducha Świętego. Prowadzone przez nas warsztaty charyzmatyczne pokazują, jak bardzo potrzebne jest pogłębienie nauczania o darach Ducha Świętego, i że to nauczanie powinno być systematyczne. W powstającym domu będzie miejsce na tę regularną i pogłębioną formację. W formacji uczniów Chrystusa już korzystamy i chcemy jeszcze owocniej korzystać z doświadczeń Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Andrzeja (SESA). Dlatego w programie formacyjnym znajdą się również kursy, które program SESA proponuje. Po trzecie – na pewno będzie to miejsce otwarte dla wszystkich grup i duszpasterzy, którzy będą chcieli skorzystać z dachu nad głową, aby przeżyć swój czas skupienia czy rekolekcji. I wreszcie po czwarte – ma to być miejsce, gdzie wokół Słowa zgromadzi się wspólnota. Wierzę, że dom ten nie będzie tylko „ośrodkiem z ofertą”, ale miejscem dla duchowej rodziny. I to właśnie dzięki tej duchowej rodzinie miejsce to będzie żyło i spełniało swoje zadanie.

A skąd ziemia pod budowę?

Ziemię kupiliśmy od prywatnego właściciela. Obecnie kończymy spłacanie należności, bo dzięki życzliwości poprzedniego właściciela otrzymaliśmy możliwość spłaty w ratach. To ziemia między cerkwią przy ul. Kostrzyńskiej, naszymi sąsiadami, a terenami zielonymi – w pobliżu jest m.in. rezerwat „Gorzowskie Murawy”. Działka na końcu ul. Słonecznej, a dokładnie dwie działki, są nasze – stąd mamy podwójny adres: ul. Słoneczna 41a i 41b.

Zakup ziemi, a potem budowa to spory wydatek. Kto wam pomaga?

Pomagają dobrzy ludzie. Większość ofiar pochodzi od indywidualnych ofiarodawców, chociaż jest także kilka firm, które wspierają nas pomocą finansową. Szczególnie doświadczyliśmy tego wsparcia w trakcie organizowania festynu parafialnego i koncertu uwielbienia w Boże Ciało tego roku. Zdobyliśmy pieniądze na zapłatę kolejnej raty. Sprzedajemy też płyty zespołu Serce Uwielbienia – dochód w całości przeznaczony jest na dom.

Co do tej pory udało się zrobić?

Gdy kupiliśmy ziemię, na obu działkach były fundamenty po stojących tam wcześniej barakach, teren był zarośnięty samosiejkami. Dlatego od wiosny ruszyły ostre prace porządkowe. Stare fundamenty zostały usunięte, gruz wywieziony, a teren oczyszczony i wykarczowany. Jedna z działek – tam gdzie planujemy rozpocząć budowę – została ogrodzona. Wszystkie te prace udało się zrobić dzięki zaangażowaniu wielu osób. Jestem dumny z postawy moich sióstr i braci, którzy włożyli w te prace mnóstwo serca i poświęcali swój czas. Równie mocno jestem wdzięczny tym, którzy ponieśli koszty finansowe prac ciężkiego sprzętu, koparek, czy wywozu gruzu i śmieci.

Jakie więc są bliższe i dalsze plany?

Projekt mamy, bo ma go Bóg. Naszym zadaniem jest go od Pana Boga dobrze przejąć i nic nie popsuć. (uśmiech) Oczywiście wiemy, że szaleństwem byłoby rzucanie się na budowę z milionowymi kosztami. Takich funduszy nie mamy. Za zgodą księdza biskupa chcemy rozpocząć od pierwszego modułu, czyli głównych pomieszczeń, na przykład sali konferencyjnej. Jeżeli pierwszy moduł zostanie ukończony, dom będzie mógł zacząć działać. A w miarę gromadzenia funduszy będziemy myśleć o rozbudowywaniu budynku. Prosimy o modlitwę. A jeśli ktoś przeleje na nasze konto ofiarę, to mówię: serdeczne Bóg zapłać!

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma