Nowy numer 42/2018 Archiwum

Zobaczyć, co naprawdę ważne

Co się stanie, kiedy misternie ułożony życiowy schemat: praca, odpoczynek, sen runie jak domek z kart?

Główny bohater Kleinman zostaje obudzony o drugiej w nocy przez grupę znajomych, którzy zorganizowali straż obywatelską. Wciągają go w pogoń za seryjnym mordercą. W pewnym momencie jednak z tropiciela staje się on głównym podejrzanym, a w końcu spotyka się twarzą w twarz z prawdziwym mordercą. Jaki będzie finał?

Na razie zatrzymajmy to w tajemnicy, mając nadzieję, że będzie można jeszcze zobaczyć najnowsze przedstawienie paradyskich kleryków. A naprawdę warto! Teatr Zdumienie ma na swoim koncie już sztuki takich autorów jak: Karol Wojtyła, Roman Brandstaetter, Sławomir Mrożek, Anotine de Saint-Exupéry czy Agatha Christie. Przywołana wcześniej historia to fragment tekstu Woody`ego Allena pt. „Śmierć”, po który, co ciekawe, klerycka trupa teatralna sięgnęła już po raz drugi. – Mam ogromny sentyment do tekstu i zrobiłam go zupełnie inaczej, z innym przesłaniem i innym zakończeniem niż poprzednio. Dla mnie to sztuka o nas. O takim zwykłym, szarym człowieku, który jest zagoniony i czasem zapomina, co jest wartością nadrzędną tego życia – zauważa reżyserka Kinga Kaszewska-Brawer, na co dzień aktorka w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze. W rolę głównego bohatera Kleinmana wcielił się Dawid Żelek z II roku. – To była trudna rola. Mój bohater wszystkiego się boi. To takie duże dziecko w świecie dorosłych, które nie potrafi się odnaleźć – wyjaśnia kleryk. – Nie ukrywam, że przygotowując tę sztukę, bawiłem się wybornie, ale to też tekst, który skłania do refleksji – dodaje. Natomiast zabójcę zagrał Bartosz Prokop, również z II roku. – Moja postać jest zagubiona, zniewolona zabijaniem i, jak sama przyznaje, nie lubi tego robić. Po prostu szuka swojego miejsca w świecie i jest taką trochę postacią tragiczną. Może to zabrzmi banalnie, ale to sztuka o życiu. O poszukiwaniu tego, kim jesteśmy – tłumaczy Bartosz Prokop, który nie żałuje czasu spędzonego na próbach. – Grupa teatralna w seminarium to świetna wspólnota, która działa naprawdę jak grupa wzrostu. Poza tym gra na scenie przed publicznością daje dużo pewności siebie, a także zwykłej ludzkiej satysfakcji – dodaje. Teatr, zdaniem reżyserki, pomaga przyszłemu księdzu przełamywać tremę w trakcie wystąpień publicznych oraz pracować nad prawidłową wymową. Pozwala także lepiej zrozumieć współczesnego człowieka i na pewno zaowocuje w przyszłej posłudze duszpasterskiej. – Księża idą do różnych parafii i starają się tam pracować z młodzieżą, w kontakcie z którą mamy dziś sporą konkurencję w postaci mediów, smartfonów i internetu. A teatr daje szansę na złapanie tego kontaktu. Wtedy tworzy się przecież wspólnota – zauważa pani Kinga. W przyszłym rok Teatr Zdumienie będzie obchodził 15-lecie istnienia. – Już mam pomysł, ale póki co nie uchylę rąbka tajemnicy – uśmiecha się reżyserka. – Cieszę się, że z upływem lat ten teatr nie gaśnie, a wręcz odwrotnie – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy