Nowy numer 24/2018 Archiwum

Nikt im nie każe, mają to w sobie

– Samemu człowiek nic by nie zrobił, ale we wspólnocie można naprawdę wiele! – przekonuje Renata Borek.

Co roku bp Tadeusz Lityński wręcza osobom angażującym się szczególnie w służbę na rzecz diecezjalnego Kościoła odznaczenia „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej”. W tym roku w gronie osób docenionych znalazła się także Renata Borek z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Rzeczycy.

Remontują kościół

„Pani Renata Borek jest uczynną parafianką. Stanęła na wysokości zadania, tworząc Radę Parafialną, która wyznaczyła sobie za zadanie zabezpieczenie zabytkowego kościoła Nawiedzenia NMP w Piersnej. (…) Pani Renata swoim świadectwem motywuje innych do zainteresowania się sprawami parafii, a co najważniejsze jest osobą godną naśladowania” – napisał w uzasadnieniu zgłoszonej kandydatury proboszcz ks. Andrzej Roszak. A wszystko się zaczęło w 2011 roku. – Rozmawialiśmy, że trzeba coś zrobić dla naszego kościoła. Ktoś musiał zostać odpowiedzialnym za to wszystko. Nikt nie chciał, więc ja się zgłosiłam – uśmiecha się pani Renata i od razu dodaje, że nie robi tego dla nagród. – Na to odznaczenie pracowałam nie tylko ja, ale cały sztab ludzi, m.in. pani Małgorzata Marciniak, która pomagała pisać projekt, i pan Ryszard Sieledczyk, który zrobił kosztorys. I oczywiście osoby, które angażują się w zbiórkę pieniędzy w każdej wiosce: Leszkowicach, Kotowicach, Wierzchowinie, Wietszycach, Kaczycach, Piersnej i Turowie. To jest nasz wkład własny w projekty. W 2015 r. udało się wyremontować wieżę, a wcześniej pozyskać na ten cel 20 tys. zł z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Obszarów Wiejskich (EFRROW) przy pomocy Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania „Kraina Łęgów Odrzańskich”. – W ubiegłym roku wymieniliśmy dach nad prezbiterium, a teraz trwają prace na dachu nad wejściem bocznym i zakrystią. Tutaj otrzymaliśmy dofinansowanie 50 i 40 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Teraz czeka nas remont dachu głównego na kościele – dodaje.

Kiedyś tu pielgrzymowano

A świątynia w Piersnej to prawdziwa perła. Wszystko można wyczytać na tablicy informacyjnej przed kościołem. Okazuje się, że najstarszy zapis dotyczący miejscowości pochodzi z dokumentu wystawionego przez papieża Innocentego IV 9 sierpnia 1245 roku. Tam nazwano ją Piesną. Początkowo wieś była własnością biskupstwa wrocławskiego, a w 1255 r. przeszła pod władanie kolegiaty głogowskiej. Niemcy zmienili później nazwę wsi na Würchland, a potem na Pürschen i ta ostatnia obowiązywała do 1945 roku. A po II wojnie światowej nazywano ją przez pewien czas Poraszynem. To właśnie tutaj znajduje się kościół pw. Nawiedzenia NMP. Pierwsza wzmianka źródłowa o tej budowli pochodzi z 1259 roku. Świątynia w obecnym kształcie powstała w XV wieku. „W czasie wojny 30-letniej kościół został spalony (literatura podaje różne daty: 1633, 1635, 1632-42) (…). Od 1654 roku wskutek działania komisji rewindykacyjnej kościół przywrócono katolikom. Głogowski proboszcz katedralny Leonhardt Froomholt przejął parafie Piersna, Grębocice, Rzeczyca i Szamocin. On rozpoczął odbudowę spalonego kościoła, która trwała wiele lat (1654–ok. 1680)” – czytamy w opisie. Wewnątrz wiele obiektów zasługuje na uwagę, ale jeden szczególnie. Chodzi o stojącą w ołtarzu głównym gotycką rzeźbę Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodzącą prawdopodobnie z XIV wieku. „W wielu pozycjach źródłowych zamieszczone są informacje o tym, że świątynia przez kilka wieków była miejscem licznych pielgrzymek” – czytamy na tablicy informacyjnej.

Radość z wiary dzieci

Renata Borek z Wietszyc prowadzi z mężem Markiem gospodarstwo rolne, a także zajmuje się nauczaniem początkowym w Zespole Szkół w Białołęce. – W naszym kościele w Piersnej nie mamy katechety, który mógłby pomóc w Roratach, przygotować z dziećmi jasełka czy poprowadzić Drogę Krzyżową. A skoro mam kontakt z dziećmi w szkole, to działamy na tyle, na ile jest to możliwe – wyjaśnia nauczycielka. W kościele też często ją widać. Pomaga w wykonaniu dekoracji, zmienia obrusy kościelne oraz bieliznę ołtarzową. – Robię to już chyba 12 lat. Proboszczem był jeszcze wtedy ks. Jerzy Ślusarczyk. Kiedyś zapytał, kto może być odpowiedzialny za obrusy, to się zgłosiłam. Kościelny, pan Adam Piekarski, odpowiada także za cmentarz – wyjaśnia Renata Borek. Pani Renata troszczy się o kościół, a także o swój dom, również w wymiarze religijnym. – Cieszę się, że udało nam się przekazać wiarę naszym dzieciom. Moja najstarsza córka wyszła już za mąż i wiem, że wiarę pielęgnuje też w swoim domu. Podobnie syn, który jeszcze studiuje, oraz najmłodsza 9-letnia córka, która była w tym roku u Pierwszej Komunii św. Wierzą nie dlatego, że im ktoś każe, ale dlatego, że mają to w sobie – zapewnia mama.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma