Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Dlaczego mnie tu wcześniej nie było?

– Bądźmy tymi, którzy wskazują drogę i miejsce spotkania z Jezusem. I czynią to z wiarą i miłością, naszą praktyką życia modlitwy i świadectwa apostolskiego – powiedział bp Tadeusz Lityński.

W uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia, w ponad 600 miastach Polski oraz kilkunastu naszej diecezji odbyły się orszaki Trzech Króli, które łączyło jedno hasło: „Bóg jest dla wszystkich”. W gorzowskim orszaku wziął udział bp Tadeusz Lityński.

Wcześniej odprawił Mszę św. w tymczasowej kaplicy katedralnej. W homilii pasterz diecezji przypomniał o głównym przesłaniu uroczystości Objawienia Pańskiego. – Tak jak Bóg przyszedł na świat nie tylko do pobożnych i religijnych Żydów, ale do wszystkich ludzi, tak też jest Zbawicielem nie tylko dla tych, którzy zostali wychowani w religii i tradycji katolickiej, ale dla wszystkich ludzi dobrej woli, w tym też szukających prawdy, a nawet tych, którzy dzisiaj przeżywają swój bunt przeciwko wierze w Boga – przekonywał bp Lityński. – A może w zamyśle Boga to Twoje życie, Bracie i Siostro, ma być drogowskazem, który pokaże im właściwy kierunek poszukiwań? – zastanawiał się. Razem z gorzowianami pokłonić się Jezusowi do stajenki poszedł m.in. wojewoda lubuski, prezydent Gorzowa, lubuska kurator oświaty, a także minister pracy i polityki społecznej. – Jestem tutaj, bo dzisiejszy dzień to ważne święto religijne. Ono dzisiaj przez tę liczną frekwencję pokazało, że potrzebujemy takich aktów wspólnego wyznania wiary – mówiła Elżbieta Rafalska. W organizację wydarzenia zaangażowanych jest mnóstwo ludzi. Od początku jednego z królów gra rodowity Etiopczyk. – To umacnia moją wiarę, ale też chcę być świadectwem dla innych ludzi – wyjaśnia Belete Abebe Gebreselassie, który mieszka nad Wartą prawie od 20 lat. W tym roku w orszaku do stajenki betlejemskiej poszli nie tylko Trzej Królowie, ale też Józef Piłsudski, Wincenty Witos, Roman Dmowski, a nawet Irena Sendlerowa. – W tegoroczny orszak wpletliśmy też historię naszego kraju, bo my Panu Bogu mamy za co dziękować. Dziękujemy Panu Bogu za te 100 lat wolności, która przyszła nam jak cud. Polska odrodziła się z popiołów, a miała się nie odrodzić i dzisiaj za to Bogu dziękujemy – przekonywał organizator Augustyn Wiernicki ze Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna. W rolę Maryi i Józef wcieliło się małżeństwo Magdalena i Wojciech Pieczyńscy. – Rola Maryi to po pierwsze dla mnie niesamowite przeżycie, a po drugie to swoiste wyznanie wiary wraz braćmi i siostrami, którzy przyszli do żłóbka betlejemskiego – wyjaśnia pani Magda. Niektórzy wzięli udział w orszaku po raz pierwszy. – Jestem tutaj, bo w moim prywatnym życiu zdarzył się cud – zwierza się Małgorzata Błaszczyk, która przyszła z córką Marysią. – Patrzę na tych radosnych ludzi i pytam sama siebie – dlaczego mnie tu wcześniej nie było? To święto nam przypomina, że Pan Bóg daje nam na co dzień znaki swojej obecności i powinniśmy być otwarci na nie, tak jak Trzej Królowie – dodaje. Do wspólnego świętowania zaprosiły: gorzowskie parafie, władze miasta, Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, Miejskie Centrum Kultury, Ośrodek Sportu i Rekreacji, Wydział Kultury i Sportu Urzędu Miasta, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, duszpasterstwo trzeźwości, gorzowskie szkoły i przedszkola, a także harcerze.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma