Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Służba w Caritas uskrzydla

Rozdają żywność ubogim, pomagają w zakupie leków, organizują dzieciom ferie zimowe, a nawet przystrajają kościół – to tylko kilka przykładów działalności tego Parafialnego Zespołu Caritas.

Dziś zaglądamy do PZC przy parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarach. Powstało w 2002 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Andrzeja Tymczyja. Dzieło kontynuują jego następcy, najpierw śp. ks. Jan Poźniak, a teraz ks. Krzysztof Kwaśnik.

– To są ludzie, którzy bardzo mocno zaznaczają się w życiu parafii, bo poświęcają się służbie ubogim. Nie wyobrażam sobie, aby mogło zabraknąć tej wspólnoty. Jestem im bardzo wdzięczny za bezinteresowną służbę – mówi proboszcz.

Paczki dla 3 tys. rodzin

Ich pierwszą akcją dla potrzebujących była zbiórką żywności i środków czystości do paczek z okazji świąt Bożego Narodzenia. – Byliśmy pierwszą organizacją w mieście, która przeprowadziła taką zbiórkę w sklepach – wspomina Stefania Krokoszyńska, wiceprzewodnicząca PZC. – I tak już od lat stoimy przed każdymi świętami w sklepach, zbierając dary. W ciągu minionych lat zebraliśmy ponad 24 tony żywności o wartości ponad 150 tys. zł i przygotowaliśmy paczki dla 3 tys. rodzin. Od kilku lat w zbiórce pomaga nam młodzież działająca w szkolnych kołach Caritas. Nam lat przybyło i kondycja już nie ta co kiedyś, ale na szczęście młodzież jest zawsze chętna do zbierania żywności w sklepach – dodaje.

Teraz głównie starsi i samotni

Rok później PZC rozpoczął wydawanie żywności dostarczanej przez Unię Europejską. Najpierw był to pogram PEAD, a obecnie FEAD. – Na początku nawet prowadziliśmy magazyn centralny dla 42 parafii – wyjaśnia Krystyna Sasin, która sprawuje pieczę nad magazynem. – W tej chwili pomagamy 220 osobom z naszej parafii, a kiedyś mieliśmy pół tysiąca. Teraz przychodzi dużo mniej rodzin wielodzietnych. Widać, że program 500 Plus przynosi efekty. Nie zgadzam się z tym, co mówią ludzie, że rodziny przepijają te pieniądze. Kiedy ich pytamy, dlaczego już nie przychodzą, odpowiadają, że wyszli z dołka, a inni przecież są bardziej potrzebujący. Obecnie najwięcej przychodzi do nas osób samotnych i starszych. I dlatego właśnie im pomagaliśmy głównie przed świętami – dodaje.

Dekoracje na Caritas

Skąd PZC zdobywa fundusze na działalność? Pomysłów jest na to wiele. Od 2004 roku grupa stroi kościół przy okazji ślubów, a otrzymane ofiary przeznacza na działalność Caritas przy parafii. – W ten sposób mamy pieniądze, aby np. kupić najbardziej potrzebującym lekarstwa czy węgiel albo pomóc im zapłacić rachunki – wyjaśnia pani Stefania.

Liczą na kulig

Najmłodszym dziełem PZC jest świetlica „Bajka”, która istnieje od 2012 roku. Działa od wtorku do piątku, w godzinach od 16.00 do 19.00. Tu wykwalifikowani wychowawcy troszczą się, aby dzieci miały odrobione lekcje i rozwijały swoje pasje. – Uczymy chociażby gry na gitarze i dzięki temu później nasze parafialne schole mają wzmocnienie – wyjaśnia wychowawczyni Ewa Grześkowiak. – Organizujemy dzieciom czas nie tylko w ciągu roku szkolnego. Oczywiście, jak co roku, nie zabraknie chociażby zajęć w czasie ferii zimowych. Będą jednodniowy wyjazd do Świeradowa-Zdroju, wyjście na basen i do kina, a także spotkania i warsztaty z ciekawymi ludźmi. Mamy oczywiście nadzieję, że spadnie śnieg i będzie kulig. Są też już dalsze plany. W weekend majowy jedziemy do Krakowa, a w czerwcu na Diecezjalny Dzień Dziecka do Rokitna – dodaje Anna Noak, kierownik świetlicy.

Nadzieja na kontynuację

Wsparciem dla dorosłych jest młodzież skupiona w Szkolnym Kole Caritas. Jedną z wolontariuszek jest Wiktoria Czajka z Żar. – Lubię pomagać, dać innym swoje serce i sprawiać uśmiech na czyjejś twarzy. A wystarczy naprawdę mały gest. Wolontariat to nie jest dla mnie przygoda tylko na chwilę i myślę, że kiedyś zaangażuję się w Parafialnym Zespół Caritas – przyznaje Wiktoria. Na to liczą dorośli i zachęcają wszystkich do zaangażowania się w pomoc. Oczywiście życie wolontariusza to nie sielanka. – Zdarzają się osoby roszczeniowe, które tylko narzekają, ale przecież Pan Jezus mówił, aby miłować bliźniego swego jak siebie samego – przypomina pani Krystyna i dodaje: – Wiele osób dziękuję za pomoc, a nawet pomaga nam rozładować samochód. Mam jednego wolontariusza Tomka, który mieszka w noclegowni i pomaga mi już od dziesięciu lat. Takie sytuacje uskrzydlają.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma