Nowy numer 21/2018 Archiwum

To zadanie dla każdego

Ojciec Augustyn Zygmunt przekonuje, że warto żyć autentycznie Panem Bogiem, kimkolwiek jesteśmy.

Krzysztof Król: Czym jest życie konsekrowane dla Ojca?

O. Augustyn Zygmunt OFM: Najbardziej oddają to słowa Pana Jezusa: „I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”. Życie zakonne to z jednej strony rezygnacja, ale z drugiej radość i łaska. Ktoś powie: „Po co ci biedni zakonnicy rezygnują z wygód życia?”. To prawda, rezygnujemy, ale to jest zawsze rezygnacja dla Kogoś. Dla samego Boga, który za poświęcenie Mu życia daje stokroć więcej. Tego doświadczam! Oczywiście po ludzku to jest niezrozumiałe i nielogiczne, ale jeśli robimy to dla miłości Bożej, nabiera to znaczenia. Dziś nie wyobrażam sobie innej drogi, innego życia, choć oczywiście widzę wielką wartość innych dróg. Mój brat bliźniak poszedł w zupełnie innym kierunku i założył rodzinę.

A jak to było z Ojca powołaniem?

Pochodzę z takiego, można powiedzieć, trudnego terenu, jeśli chodzi o powołania zakonne – z województwa zachodniopomorskiego. Nie ma tam franciszkanów. Poznałem ich przez moją starszą siostrę, która jest zakonnicą. Raz, drugi zabrała mnie na rekolekcje młodzieżowe do Szczecina i tak się zaczęło. Potem sam zacząłem jeździć do franciszkanów do Osiecznej. W tym czasie skończyłem szkołę zawodową, potem liceum wieczorowe, pracowałem. Moja przygoda zaczęła się w 2008 r. właśnie tutaj. W Światowy Dzień Życia Konsekrowanego mija 20 lat od mego przyjazdu do Wschowy do postulatu. Poczułem się, jakbym przyjechał do siebie, choć nigdy tutaj nie byłem. Uświadomiłem sobie, że to moje miejsce. Zachwyciły mnie wspólnota i braterstwo.

Kiedy pojawiła się myśl o życiu konsekrowanym?

To było gdzieś w szkole zawodowej. Powołanie, jak mówi św. Faustyna Kowalska, jest tajemnicą duszy. To oczywiście tworzy się na pewno przez atmosferę w parafii. I muszę przyznać, że w mojej rodzinnej parafii w Godkowie mieliśmy dobrego proboszcza, który świetnie pracował z młodzieżą. Ważna jest także atmosfera rodzinna. Moim rodzicom zawdzięczam wychowanie chrześcijańskie. Tego brakuje dzisiaj, bo przecież rodzina jest pierwszym Kościołem, ale też pierwszym seminarium.

Życie konsekrowane kojarzy nam się głównie z siostrami zakonnymi, ale Bogu w ten sposób poświęcają się też mężczyźni. Co jest waszym charyzmatem?

Nasza pełna nazwa to Zakon Braci Mniejszych. Przy okazji każdego zakonu można mówić o jakimś szczególnym charyzmacie. W jednym przypadku jest to służba chorym, w innym edukacja, a jeszcze innym praca z bezdomnymi. Nasz charyzmat, jak podkreślał na początku św. Franciszek, to życie według Ewangelii. Dokładnie tak jest napisane: „Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości”. Na przestrzeni ponad 800 lat istnienia naszego zakonu jest wiele dróg, w których bracia się realizowali. Tutaj, we Wschowie, to przede wszystkim dom formacyjny, w którym swoje pierwsze kroki stawiają bracia w postulacie. Oprócz tego prowadzimy Dom Serca, w którym codziennie wydajemy posiłki dla ubogich. Poza tym prowadzimy różne grupy duszpasterskie, a od pół roku parafię. Właśnie zakończyliśmy naszą pierwszą kolędę. Cieszę się, że wiele ludzi mówi o parafii: „Tu czujemy się jak w domu”. Trzeba dać ludziom serce w słowie, w geście, w spojrzeniu. Oni to czują i o tym trzeba pamiętać we współczesnym duszpasterstwie.

A czy ludzie świeccy mogą realizować przesłania św. Franciszka?

Oczywiście. Święty Franciszek uczy nas, że możemy żyć autentycznie Panem Bogiem, kimkolwiek jesteśmy. Do 2 lutego w naszych kościołach jest żłóbek. W 1223 r. św. Franciszek stworzył pierwszą szopkę w Greccio we Włoszech. Chciał nam przez to przybliżyć tajemnicę zbawienia i ukazać, jak Pan Bóg jest bliski. Pokazać, że Boże Narodzenie jest w każdym dniu, kiedy widzimy Boga rodzącego się na ołtarzu. Życie według Ewangelii to przecież zadanie dla każdego, a nie tylko dla zakonników czy sióstr zakonnych. Ale żeby to było życie autentyczne, trzeba rozmiłować się w Bogu. •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma