GN 32/2018 Archiwum

Śpiewają z Duchem

– Modlitwa śpiewem jest w istocie podwójnie mocniejsza! – przekonuje chórzystka.

Chór „Con Spirito” (z łac. z Duchem) powstał w listopadzie 2013 roku przy parafii pw. Ducha Świętego w Zielone Górze. Od początku pracuje pod kierunkiem Małgorzaty Szumskiej, która na co dzień uczy w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w Zielonej Górze, a której wcześniej była dyrektorem.

– Organistka z tej parafii zadzwoniła kiedyś do mnie i zapytała: „Gosia, nie chciałabyś pośpiewać w chórze?”. Zgodziłam się. I skończyło się na tym, że zamiast śpiewać w chórze, prowadzę go. Chociaż powiem szczerze, że zdecydowanie wolę śpiewać, bo śpiewam od zawsze – uśmiecha się pani Małgorzata.

Koncerty, plany i marzenia

Repertuar chóru to głównie muzyka religijna. „Con Spirito” śpiewa przede wszystkim podczas uroczystych Mszy św. i nabożeństw. – Pierwszy publiczny występ mieliśmy 28 grudnia 2014 roku podczas koncertu kolęd zorganizowanego przez Stowarzyszenie Pro Kultura et Musica, które cały czas nas wspiera. Ale śpiewamy nie tylko w parafii. W maju 2015 roku zostaliśmy zaproszeni do uświetnienia obchodów Dni Żnina. Przy tej okazji wystąpiliśmy też w katedrze gnieźnieńskiej. Rok później wzięliśmy udział w uroczystej Mszy św. w Starosiedlu z okazji instalacji relikwii św. Maksymiliana Marii Kolbego w 75. rocznicę jego męczeńskiej śmierci – wylicza dyrygentka. Rok ubiegły był obfity w występy artystyczne. – W czerwcu odbył się koncert plenerowy na pikniku rodzinnym, a w sierpniu nasz chór reprezentował Zieloną Górę na koncertach we Lwowie. Natomiast w listopadzie wystąpiliśmy trzykrotnie z koncertem patriotycznym dla uczczenia Święta Niepodległości, a w grudniu z koncertami kolęd – wyjaśnia pani Małgorzata i zapowiada to, co wydarzy się w tym roku: – W czerwcu zaśpiewamy w Zakopanem, a w listopadzie, na 100-lecie odzyskania niepodległości, na Zamku Królewskim w Warszawie na koncercie pieśni patriotycznych organizowanym przez Akcję Katolicką. Naszym marzeniem jest chóralna pielgrzymka do Rzymu, może kiedyś się uda. Oczywiście chcielibyśmy zaśpiewać dla papieża. Raz w życiu miałam taką okazję, gdy byłam w chórze „Cantores” u pana Jerzego Markiewicza. Śpiewaliśmy dla Jana Pawła II. To niesamowite przeżycie!

Muzykoterapia i satysfakcja

Do czterogłosowego chóru mieszanego, liczącego 35 osób, należą osoby mające wykształcenie muzyczne oraz – jak podkreśla dyrygentka – zdolni amatorzy. – Śpiewanie w chórze jest dla mnie muzykoterapią. Poprzez uczestniczenie w próbach, muzykowaniu, tworzeniu harmonii dźwięków – odpoczywam. Śpiewam, bo daje mi to ogromną satysfakcję i radość. W tym chórze jest wiele cudownych ludzi, wśród których znalazłam bratnie dusze, a uczestniczenie śpiewem we Mszy Św. to moja modlitwa i rozmowa z Panem Bogiem – wyjaśnia Renata Antosik. Z kolei Elżbieta Mazurek trafiła do chóru, gdy została emerytką. – Tak bardzo się ucieszyłam, że mogę w swojej parafii należeć do chóru. Ciągle ubolewałam, że podczas nabożeństw prócz księdza i organisty wierni nie są aktywni w oddawaniu Bogu chwały, uwielbienia i dziękczynienia śpiewem. Co prawda, mnie również brakowało odwagi, by głośniej śpiewać za organistą. Uważałam, że fałszuję. Mało orientuję się w nutach i śpiewam ze słuchu. Dzięki naszej dyrygentce, pani Małgosi, która dużo mi pomaga, spełniam swoje marzenie – opowiada pani Elżbieta. Z kolei pan Zygmunt Hoffman śpiewa od urodzenia. – We wczesnym dzieciństwie lubiłem śpiewać „Do polskiego wojska chłopców zaciągają”, stojąc na baczność z szabelką i w czapce z gazety. W internacie spotkałem się z kolegą, z którym podrabialiśmy „Duet egzotyczny”, śpiewając przy gitarze ich piosenki. Jakiś czas byłem bigbitowcem. Potem długo, długo nic, pośpiewać mogłem sobie tylko w kościele – wyjaśnia zielonogórzanin. Myślał czasami o wstąpieniu do chóru w parafii pw. Najświętszego Zbawiciela, ale nie znając nut, nawet nie podejmował prób. W końcu przemógł się i zaczął śpiewać w chórze na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Zielonej Górze. – Gdy powstawał chór w naszej parafii, zgłosiłem się i zostałem przyjęty, z czego się bardzo cieszę. Nie kadząc nikomu, czuję się w tym chórze spełniony artystycznie – przekonuje zielonogórzanin.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma