Nowy numer 34/2019 Archiwum

Komunijna sukienka w kwiatuszki

– Domu rodzinnego już nie ma. Są tylko drzewa owocowe: czereśnie, jabłka i orzechy. Wciąż tak samo smakują – zwierza się pani Hildegarda, opowiadając o swojej wizycie po latach w rodzinnej Bukowinie.

Mowa o wsi Laurenka k. Baniłowa. To właśnie z niej pochodzi pani Hildegarda Jesionka z domu Kuczak. – Powiat Storożyniec, województwo Czerniowce, czyli dzisiejsza Ukraina – precyzuje pani Hildegarda, która przyszła tam na świat w 1934 roku.

– Mieliśmy własną gospodarkę, ale żeby się utrzymać, mój tatuś pracował jeszcze w lesie, końmi zwoził drzewa, a mama zajmowała się domem. Tatę w 1939 roku zabrali do wojska i przez sześć lat musieliśmy radzić sobie sami – dodaje.

Odwiedzaliśmy się na odpusty

Kościół parafialny był w Berezynie. – Tylko na większe święta tam jechaliśmy, a w niedzielę chodziliśmy do naszego małego kościółka w Laurence – opowiada pani Hildegarda. – Do naszej parafii należało kilka wiosek i było tak, że wybieraliśmy się na odpust do każdej z nich i tam odwiedzaliśmy rodzinę albo znajomych. Oczywiście podobnie było u nas, gdy był odpust na Matki Bożej Szkaplerznej. Ludzie byli kiedyś bardzo wierzący, choć nasz naród bukowiński nadal jest – dodaje. W kościele w Berezynie pani Hildegarda otrzymała chrzest i przystąpiła do Pierwszej Komunii św. – Rodzice przygotowali mnie do niej. Trzeba było nauczyć się wszystkiego co teraz. A w sam dzień Komunii św. prawdę mówiąc było biednie, nie miałam specjalnej pięknej białej sukienki jak niektóre dziewczyny. Miałam taką białą sukieneczkę w niebieskie kwiatuszki mojej mamy. Musiałam ją podpasać, a i tak była do samej ziemi – tłumaczy pani Hildegarda.

Żyli w ciągłym strachu

Wojna wyryła się mocno w jej pamięci. – Frontu tu nie było, ale i tak wszyscy dookoła się bali, ponieważ banderowcy palili domy razem z całymi rodzinami, a nie miał nas kto bronić, bo mężczyźni byli na wojnie. I żyliśmy w ciągłym strachu – wyjaśnia i kontynuuje: – Mama wiedziała, że każdemu zabierają konie. My mieliśmy dwie krowy i konia. Dlatego na noc dawaliśmy go do obory, która była zamknięta od środka. Ja wchodziłam małym okienkiem, zamykałam i wychodziłam, a potem mama zasłaniała je obornikiem. Jednego razu przyjechali, to wystraszyliśmy się nie na żarty. Słyszeliśmy ujadanie naszego psa, a potem strzał i ciszę. Zabili psa i baliśmy się, że nas spalą, tak jak trzy dni wcześniej dom niedaleko nas. Dzięki Bogu odeszli i konia też nie znaleźli. Dom rodzinny musieli opuścić w 1945 roku. – Najpierw z mamą osiedliliśmy się w Wichowie, a jak tato wrócił z wojny, zabrał nas do Drągowiny. Później, gdy w 1956 roku wyszłam za mąż, zamieszkałam w miejscowości Dobroszów Wielki k. Nowogrodu Bobrzańskiego – opowiada.

Tańce po majówce

Rodzina pani Hildegardy była bardzo muzykalna. – Mój tato grał na skrzypcach, ale trochę też na akordeonie i saksofonie. Jeden brat grał na trąbce, drugi na puzonie, a trzeci na saksofonie. Sama uczyłam się trochę na skrzypcach, ale wtedy mi się to nie podobało i teraz bardzo żałuję, bo przydałoby mi się – uśmiecha się seniorka i kontynuuje: – Po przyjeździe tutaj ojciec założył zespół, który grał na weselach i zabawach. Co tydzień u nas w domu była próba. Jak podrośliśmy, to przeważnie po majówce wszyscy przychodzili do nas na podwórko tańczyć. Pani Hildegarda nie gra na żadnym instrumencie, ale nie wyobraża sobie życia bez muzyki. – Od 20 lat należę do zespołu Bobrzanki. Mam trzy grube zeszyty z piosenkami. Śpiewamy pieśni patriotyczne, wojskowe, biesiadne, kolędy itp. Poza tym stworzyliśmy też zespół Serce Bukowiny, bo chcemy kultywować tradycje Górali Czadeckich, z których się wywodzimy – mówi pani Hildegarda.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL