A jak na wiadomość o przyznaniu nagrody zareagowała wolontariuszka? – Nie uważam, że to moja osobista nagroda. To jest nagroda dla całego Parafialnego Zespołu Caritas. Przecież sama bym nic nie zrobiła. A dzięki temu, że jest zespół, każdy tę swoją cegiełkę dokłada. Nikt z nas nie robi tego dla nagród, ale żeby pomóc człowiekowi w potrzebie – mówi skromnie pani Stanisława i dodaje: – Zawsze interesowałam się działalnością charytatywną. Od kiedy w 2004 roku wstąpiłam do PZC, zaczęły mi przyświecać słowa z Pisma Świętego: „Wiara bez uczynków jest martwa”. Oczywiście raz mi się to udaje lepiej, a raz gorzej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








