Nowy numer 43/2020 Archiwum

Paradyż na weekend

Ks. Tadeusz Kuźmicki zauważa, że powołanie to projekt całego życia.

Krzysztof Król: „Paradyż na weekend” to najnowsza propozycja Wyższego Seminarium Duchownego. Co to takiego?

Ks. Tadeusz Kuźmicki: W Paradyżu jest niewielu kleryków. Jeszcze 10 lat temu było ich niemal 100, a obecnie – 35. Z tego powodu seminarium szuka nowych dróg dotarcia do młodego człowieka, aby umożliwić mu rozeznanie swojego powołania. Wychodzimy z założenia, że Pan Bóg zawsze daje wystarczającą ilość powołań.

My chcemy tylko pomóc młodemu człowiekowi w jego odkryciu. Wciąż w naszym seminarium odbywają się rekolekcje powołaniowe i rekolekcje liturgiczno-powołaniowe. Ponadto jest jeszcze pielgrzymka ministrantów oraz Diecezjalna Pielgrzymka do Rokitna w intencji powołań, na którą już zapraszamy. W tym roku odbywać się będzie ona od 1 do 3 czerwca. Zastanawialiśmy się, co można zrobić jeszcze i stąd propozycja „Paradyż na weekend”, która jest skierowana do maturzystów i osób po maturze. Nie wszyscy wiedzą, jak działa seminarium. Czasem ten dystans może być dość spory, a to będzie dobra okazja, aby poznać to miejsce od kuchni.

Czyli będzie to taki „kleryk na weekend”?

Dokładnie na 24 godziny. Każdy, kto przyjedzie, zamieszka w takim samym pokoju jak kleryk i będzie miał taki sam program dnia jak alumni. Celowo nie robimy osobnego programu, aby chętni mogli zobaczyć, jak wygląda codzienność seminaryjna, aby choć trochę doświadczyć jej wspólnoty. To propozycja dla osób, które zastanawiają się nad wstąpieniem do seminarium i chciałyby zobaczyć, jak to życie wygląda, a także spotkać się i porozmawiać z osobami, które żyją tam na co dzień.

Czas matury to dla wielu osób także czas podejmowania życiowych decyzji. Jak rozpoznać swoje powołanie?

„Słuchać, rozeznawać, żyć powołaniem Pana” – to hasło zaczerpnięte z papieskiego orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Papież Franciszek pokazuje, że trzeba słuchać. Dziś w świecie cały czas coś się dzieje, jest akcja, lecz brakuje momentów, żeby zatrzymać się i posłuchać. Żyjemy z dnia na dzień, ale każdy ma takie momenty, gdy coś w nas dojrzewa i chcemy zmienić nasze życie, chociażby przy okazji matury. Ale żeby dobrze zdecydować, trzeba się choć na chwilę zatrzymać. W tych ważnych etapach życia człowieka ważne jest słuchanie swojego sumienia, Kościoła, Boga – na modlitwie, a także drugiego człowieka. To nie jest tak, że pstryknę palcami i już wiem, jaka jest moja droga. Powołanie to długi proces. Można powiedzieć – projekt całego życia, który nie kończy się momentem wstąpienia do seminarium czy przyjęciem święceń kapłańskich, ale trwa ciągle. Oczywiście ważne jest nie tylko, aby rozeznać powołanie, ale nim żyć. Dlatego warto przejść od myśli do czynów i przyjechać na weekend do Paradyża, może potem wstąpić do seminarium i dać sobie rok, aby dobrze rozeznać powołanie. Seminarium jest miejscem także do rozeznawania.

W Księdza przypadku też tak było?

Już w szkole podstawowej byłem ministrantem. Nie wiem skąd, ale miałem poczucie, że muszę być w tym gorliwy. I faktycznie – byłem bardzo sumienny w moich dyżurach. Od początku pragnąłem być po drugiej stronie ołtarza i gdy ksiądz podnosił Hostię, czułem, że też tak chcę. Później, przed wstąpieniem do seminarium, bardzo się wahałem – bardzo dobrze znam te lęki i obawy. Niektórzy doradzali, inni odradzali. Ostatecznie zaryzykowałem i pomyślałem, że dam Panu Bogu szansę. Poszedłem do seminarium i zaangażowałem się na 100 procent. Po dwóch latach formacji byłem na tygodniowych rekolekcjach w ciszy, a rok później na kolejnych – właśnie tam rozeznałem, że na pewno chcę iść tą drogą. Zaskoczyło mnie to, że piękno powołania tak naprawdę odkryłem dopiero po święceniach. Oczywiście wcześniej wyobrażałem sobie, że bycie księdzem przynosi jakąś radość, ale nie sądziłem, że aż taką. To radość ze spotkania z drugim człowiekiem. Pojawiają się też kryzysy, które są wpisane w naszą drogę, ale trudne doświadczenia nie przekreślają naszego powołania. Wręcz przeciwnie, czynią je bardziej realnym i prawdziwym – jak życie. Pokazują, że jako ksiądz jestem człowiekiem jak każdy inny i nie jestem kimś lepszym. Dlatego mówię, że powołanie jest projektem życia. Na kolejnych etapach odkrywam coś nowego, co przynosi mi radość. To jest niesamowite!•

Paradyż na weekend

Zastanawiasz się, jak wygląda życie w murach seminarium? Zapraszamy tegorocznych maturzystów na dni otwarte. Zgłoszenia i informacje: 68 381 10 21, jackowka@paradisus.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama