Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czas na duchowe spa

Marzena i Mariusz Kruszakinowie przypominają, że Jezus zaprasza nas do serdecznej przyjaźni.

Krzysztof Król: W lipcu w Kęszycy Leśnej odbędzie się Oaza Ewangelizacji dla rodzin. Co to takiego?

Marzena i Mariusz: Wiara zaczyna się nie od poznania prawd katechizmowych, ale od relacji z Bogiem. Zanim zgłębimy wszelkie prawdy, zasady i reguły życia duchowego, trzeba po prostu spotkać się z Dawcą Życia, który umarł zamiast mnie. Dla wielu osób, które starają się żyć według przykazań, Oaza Ewangelizacji jest okazją, by powrócić do pierwotnej miłości i odnowić osobistą relację z Panem Jezusem. I celem takich rekolekcji, jak powiedział sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, jest: „religijne przebudzenie przez osobiste spotkanie z Chrystusem i przyjęcie Go przez wiarę w Duchu Świętym jako swojego Pana i Zbawiciela”.

Do kogo są adresowane te rekolekcje?

Oaza Ewangelizacji jest dla każdego chętnego, nawet nieochrzczonego. Jednak akurat te rekolekcje adresowane są do małżeństw, rodzin raczej ochrzczonych, ze względu na plan każdego dnia, którego centralnym wydarzeniem jest Eucharystia. Jeżeli jakaś rodzina czy małżeństwo chciałyby w sprzyjających warunkach na nowo zaprosić Jezusa do swojego życia, to te rekolekcje są jak najbardziej dla nich. On naprawdę codziennie chce nam dawać nowe życie z nowym sercem, z nowymi oczami. Zresztą im więcej ma się lat, tym szybciej popada się w rutynę, zarówno w myśleniu, jak i w działaniu. A trzeba rewidować swoje serce, czy naprawdę wierzę i kocham.

Dlaczego warto wygospodarować trochę czasu z urlopu i wybrać się na OE?

Rok temu mieliśmy radość z posługi animatorskiej na Oazie Ewangelizacji. Wydawałoby się, że nam niewiele dadzą, bo liczba rekolekcji przeżytych przez nas w Domowym Kościele nie jest mała. Jednakże Bóg dotyka, kiedy chce, i zawsze jest świeży. Odkryciem ubiegłorocznej oazy było to, że Jezus zaprasza nas do serdeczniejszej przyjaźni z Nim. Niby takie oczywiste, ale przez znaki i słowa mocniej do nas to dotarło i Duch Święty dał nam łaskę zachwytu Panem Jezusem. Zachęcamy małżeństwa i rodziny, aby przy okazji wakacyjnego odpoczynku w pięknym Lubuskim Nazarecie dali sobie czas na duchowe spa. Jezus nie jest postacią z przeszłości, ale ciągle żywym i zaskakującym Przyjacielem.• Zapisy i informacje: rekolekcje.dk.zg@gmail.com lub tel. 605321586.

Dlaczego jeździmy na wakacyjne rekolekcje?

Renata i Marek Bieliczowie, Nowa Sól – Dla nas rekolekcje to czas maksymalnego oderwania się od codziennych obowiązków i budowania relacji z Bogiem i współmałżonkiem oraz dziećmi. Dzięki codziennej Eucharystii, adoracji oraz modlitwie mamy warunki, żeby rozeznać wolę Bożą i wytyczyć kierunki pracy na cały rok. Rekolekcje to także czas ważnych rozmów na tematy, które na co dzień jakoś umykają. Rekolekcje wymagają decyzji, wysiłku i poświęcenia, ale ich owoce pozwalają rozwijać się i postępować na drodze wiary. Irena i Waldek Trypuccy, Zbąszynek – Rekolekcje ewangelizacyjne to wspaniały czas na drodze wiary i drodze relacji z Bogiem i człowiekiem. Dają szansę zatrzymania się w tym rozpędzonym świecie po to, aby doświadczyć miłości Boga, skierowanej właśnie do mnie, do nas. Pozwalają uświadomić  sobie własną słabość i niemoc, przekonać się, że tylko Bóg może nam dać to prawdziwe szczęście, którego nieustannie szukamy. Wreszcie prowadzą do wejścia na nowo na drogę świadomego życia z Bogiem. Doświadczyliśmy tego i wiemy, że jest to wielka szansa na odkrycie Boga, który jest żywy, obecny i ciągle nas szuka, czeka na nas i kocha. Małgorzata i Tomasz Heliccy, Gralewo – Nie będziemy oryginalni w naszej odpowiedzi, ale taka jest prawda. Robimy to, bo „ładują się nam akumulatory”, bo zbliżamy się dzięki nim do Boga, ponieważ przy okazji zwiedzamy ciekawe miejsca, poznajemy nowych ludzi, modlimy się w przepięknych kościołach, umacniamy naszą wiarę, dajemy przykład naszym dzieciom. Wydaje się jednak, że główny powód, często niezauważalny, tkwi w głębi nas i naszej wiary, chodzi o potrzebę wspólnoty. Kościół Domowy to część Kościoła świętego, bez wspólnoty nie ma nas na tym świecie, bez wspólnoty nie poradzimy sobie, przecież nie jesteśmy „samowystarczalni”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama