Nowy numer 42/2019 Archiwum

Patriotyzm nie tylko od święta

Augustyn Wiernicki uważa, że młodzi chcą słuchać o historii, tylko czasem dorośli nie chcą o niej mówić.

Krzysztof Król: W całej Polsce trwa świętowanie rocznicy 100-lecia odzyskania niepodległości. To dobra okazja, aby poznać nie tylko historię Polski, ale także własnej rodziny. Pan zna losy swojej?

Augustyn Wiernicki: Znam i to bardzo dobrze, bo moim zdaniem najlepszy patriotyzm to ten, który wywodzi się z domu. Żeby nie być gołosłownym, powiem, że spisuję wspomnienia mojego taty. Na koniec zawsze go pytam: „Tatuś, przeczytaj dobrze i podpisz”. Jak zapytał mnie dlaczego, to powiedziałem: „Jak Cię kiedyś zabraknie, a ktoś zobaczy Twój podpis, to będzie wiedział, że to Twoje wspomnienia”.

To gdzie są Pana korzenie?

Urodziłem się w małej miejscowości pod Rzepinem – w Lubiechni Wielkiej, ale moje rodzinne korzenie są zupełnie gdzie indziej. Moja mama z rodziną pochodzi z terenów obecnej Białorusi, a konkretnie z Nowopolna k. Baranowicz, a tata z rodziną – z Kozłowa spod Tarnopola. Oczywiście to wszystko, co się działo przed wojną, w jej trakcie i później bardzo dobrze znam, bo zawsze z ciekawością słuchałem tego, co do przekazania mają rodzice i dziadkowie. A poza tym szczególnie mój tato lubi opowiadać, bo też mu zależy, aby tę rodzinną pamięć zachować. Ma już 91 lat i jest w całkiem dobrej kondycji. Sam sobie życzę, abym był tak sprawny fizycznie i umysłowo w tym wieku. Proszę sobie wyobrazić, że wciąż jeździ samochodem i przyjeżdża w każdą niedzielę na obiad. Przychodzi też mój syn z rodziną, zdarza się, że i jego teściowie zawitają do nas. Jest też dwójka moich wnucząt: Wojtuś i Hania. Te spotkania są po to, aby podtrzymywać więzi rodzinne. Ten stół nas łączy i „słyszał” wiele ciekawych rodzinnych historii.

Proszę przywołać choć jedną…

Chętnie. Źródłem naszego patriotyzmu są nasi dziadkowie i ojcowie, dlatego przy dzieciach i wnukach zawsze wspominamy chociażby mojego teścia – Wacława Stoczewskiego, który był kapelmistrzem orkiestry Piłsudskiego. Można to przeczytać w historii 1. Pułku Strzelców Konnych. Później w czasie II wojny światowej trafił do Armii Krajowej. A po wojnie musiał się ukrywać i choć był wykształconym muzykiem po konserwatorium muzycznym w Warszawie, to nigdzie w swoim zawodzie nie dostał pracy. Przyjęto go do PGR jako księgowego. Dopiero w 70. latach XX wieku zlitowano się nad nim i pozwolono poprowadzić orkiestrę w Kostrzynie nad Odrą. Został też nauczycielem muzyki w Słońsku, gdzie organizował orkiestrę przy tamtejszej parafii. Wreszcie mógł robić to, co kochał. Na swoim grobie kazał wyryć nuty pieśni „Boże, coś Polskę”.

Ale pewnie niełatwo zaszczepić patriotyzm tym najmłodszym?

Na pewno, ale wszystko zależy od nas dorosłych. Z dziećmi trzeba żyć na co dzień w duchu troski o wiarę i o ojczyznę. O to zabiegał zawsze mój tato, a teraz ja zabiegam w moim domu. Kiedy kupuję książkę dla swojej wnuczki, która w przyszłym roku pójdzie do pierwszej klasy, to wybieram opowieść historyczną adekwatną do jej wieku, aby budzić w niej szacunek do Polski. Chodzi o to, aby dzieci tymi treściami przesiąkały od małego. Może wyjdzie, że się chwalę, ale co tam! (uśmiech) Mój wnuczek, który skończył 5 lat, potrafi zaśpiewać cały hymn Polski, a także „Pierwszą Brygadę”, a nawet ma przedwojenną żołnierską czapkę.

Czyli młode pokolenie jest otwarte na patriotyzm?

Jak najbardziej. Młodzi chcą słuchać. Niedawno jako Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna stworzyliśmy projekt, w którym wzięli uczniowi Zespołu Szkół Elektrycznych i gorzowscy pionierzy. I co się okazuje? Młodzież 17-, 18- i 19-letnia chętnie spotyka się z seniorami. Nie jest prawdą, że młodzi nie chcą słuchać, to dorośli nie chcą mówić. To na nas, dorosłych, spoczywa obowiązek przekazania przede wszystkim naszym dzieciom i wnukom historii swojej rodziny i szacunku do ojczyzny i Kościoła. Może to brzmi patetycznie, ale nie ma innej drogi. A specjalistów mamy! Kto jest lepszy od babci i dziadka? Trzeba zacząć od lekcji historii w swoim domu!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL