Nowy numer 42/2018 Archiwum

Bezpieczny port

Założone w 1644 r. przez Jana Jerzego von Schlichting miasto było miejscem schronienia dla protestanckiej ludności. W szachulcowym kościele wspólnota przez 350 lat oddawała chwałę Zbawicielowi.

Szlachetna duszo, twoje ciało musimy oddać ziemi, ale ty zadowolona możesz nieustannie obejmować Jezusa. Wspomnienie o tobie powinno pozostać w nas niewzruszone, a nasze mowy opiewać twoje zasługi przez wszystkie czasy – można przeczytać w zakończeniu kazania pogrzebowego, wygłoszonego przez pastora Samuela Langena w Szlichtyngowej w 1692 r. podczas pochówku Mariany von Glaubitzin, zmarłej 3 września, kwadrans po godzinie 15, i przeżyciu 42 lat.

Wiara nadaje sens

Krótkie życie arystokratki, jak zapewniał pastor, było przepełnione autentyczną wiarą w Boga oraz oddaniem dla męża i dzieci. Trudno jednoznacznie potwierdzić, czy zapisana na 76 stronach mowa pogrzebowa była wygłoszona przez luterańskiego duchownego w całości, ale jest ona przykładem głębokiej wiary oraz rzetelnej i pogłębionej wiedzy biblijnej i teologicznej. Pastor, puentując kazanie, odwołał się do przemyśleń greckiego mędrca Solona, że w brutalnym świecie człowiek nie znajdzie sprawiedliwego dobrobytu, dopóki nie dotrze do bezpiecznego portu w niebie. Poszukiwanie bezpiecznego portu w świecie targanym konfliktami było główną przyczyną założenia przez sędziego ziemi wschowskiej Jana von Schlichtinga miasteczka dla uchodźców protestanckich, zmuszonych do ucieczki ze Śląska, z powodu krwawych walk wojny 30-letniej. Przywilej lokacyjny, nadany przez króla Polski Władysława IV Wazę, gwarantował mieszkańcom, w większości pochodzenia niemieckiego, całkowitą wolność religijną, czego potwierdzeniem był kościół zbudowany w 1645 roku. Zaprojektowana na planie krzyża greckiego świątynia była udekorowana drewnianą ornamentyką. Malowidła przedstawiały m.in. rodowe herby i portret założyciela miasta, przedstawionego w polskim kontuszu. Kościół, w którym luterańska wspólnota świętowała nabożeństwa Wieczerzy Pańskiej, słowa Bożego, chrzty, konfirmacje czy uroczystości pogrzebowe był bezpiecznym miejscem schronienia przed dramatycznymi wydarzeniami w historii Schlichtyngowej. Licznymi pożarami trawiącymi miasto, przemarszami wojsk szwedzkich, pruskich, rosyjskich czy polskich podczas prowadzonych na pograniczu mocarstw batalii, oraz epidemiami trapiącymi mieszkańców.

Wszystko od początku

Przypomniane słowa z XVII-wiecznego kazania wskazują, że jedynym pewnym portem schronienia jest tylko niebo, zapewniające bliskość Boga. I faktycznie, 14 kwietnia 1995 r., w Wielki Piątek, pożar całkowicie strawił miejsce modlitwy i schronienia – szachulcowy kościół. Pozostał tylko drewniany krzyż misyjny stojący przed świątynią i wolno stojąca dzwonnica. Krzyż, wyrażający bezgraniczną miłość Boga i znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, zmobilizował mieszkańców, wiernych parafii pw. Krzyża Świętego, do budowy na zgliszczach nowej świątyni, potwierdzającej wiarę w Boga. Zawiązany Społeczny Komitet Odbudowy Kościoła zabrał się do pracy. Budowę wsparły diecezja zielonogórsko-gorzowska, instytucje, ale przede wszystkim parafianie, którzy systematycznie, przez ponad 20 lat oszczędzania i współpracy z ks. Antonim Łatką, proboszczem, zbudowali nową świątynię, konsekrowaną 24 czerwca 2018 r. przez bp. Tadeusza Lityńskiego, ordynariusza zielonogórsko-gorzowskiego. Nieustannie być w objęciach Jezusa – to był cel wielu pokoleń wierzących mieszkańców Szlichtyngowej. Ale tak samo jest dziś. – Misja, którą nam powierzono, została wypełniona. Kościół został przygotowany do konsekracji. Jesteśmy gotowi i zjednoczeni w modlitwie oraz chcemy stać na straży wiary i miłości Boga – mówiła podczas konsekracji Irena Fartuszyńska, przewodnicząca SKOK.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy