Nowy numer 33/2018 Archiwum

Biblia zamiast komórki

„Wszyscy młodzi na obozie, każdy słowo czyta… Pismo Święte mamy w ręce, słowo Boże jest w nas…” – śpiewali uczestnicy pierwszego Obozu Biblijnego „Odkrywcy” na melodię pieśni uwielbieniowej „Nadejdzie dzień”.

Dokładnie 54 uczestników pod opieką fachowej kadry wyjechało od 3 do 12 lipca do Złotego Stoku, aby przez dziesięć dni odkrywać słowo Boże, swoje talenty oraz piękno Kotliny Kłodzkiej.

Pismo Święte z papugą

Impuls do organizacji obozów dał bp Paweł Socha, który uczestniczył w konkursie biblijnym dla dzieci i młodzieży, organizowanym przez Katolickie Stowarzyszenie ubiblijnieni.pl. – Zadał nam pytanie, czy można zrobić coś więcej. Co zrobić, aby młodzież oprócz poszerzania wiedzy, rozwijała w sobie umiejętność czytania Biblii, a przede wszystkim czytała ją na co dzień – wyjaśnia Barbara Lachowicz, autorka programu, kierowniczka obozu, a na co dzień katechetka w Głogowie. Przygotowania do obozu rozpoczęto już w maju ubiegłego roku. Wtedy właśnie zaczęła się konkretna praca nad programem. – Na każdy dzień wymyśliliśmy inny temat. Najpierw stworzenie świata, potem Arka Noego, Abraham, Mojżesz, Jezus, Kana Galilejska, apostołowie i na koniec rozesłanie do głoszenia słowa Bożego – wyjaśnia kierowniczka obozu. Dzieciom w odkrywaniu słowa Bożego towarzyszy Pismo Świętego z papugą. O co chodzi? To Biblia Tysiąclecia przygotowana specjalnie z myślą o młodych czytelnikach. Pełny tekst połączono z najpopularniejszą na świecie edycją Biblii dla dzieci i młodzieży, potocznie nazywaną Biblią z papugą. Nie jest to streszczenie czy omówienie, ale tekst Pisma Świętego z grafikami, komentarzami, objaśnieniami, ciekawostkami, kolorowymi mapami, które mają ułatwić młodemu czytelnikowi zrozumienie tego, co czyta. – Dlaczego papuga? Ona umie naśladować ludzki głos, uczy się słów. I właśnie dlatego jest przewodnikiem dla dzieci i młodzieży – wyjaśnia kierowniczka obozu. Dzieci poznawały Pismo Święte przede wszystkim podczas codziennej Mszy św. i namiotu spotkania. – Cieszymy się, bo widać, że czytają. To pierwszy, ale ważny krok, aby zobaczyć wartość Biblii, którą można na każdym kroku odnosić do swojego życia – zauważa Barbara Lachowicz.

Prawdziwa mapa zamiast nawigacji

Uczestnicy obozu nie tylko odkrywali słowo Boże. – Pomyśleliśmy, że warto byłoby rozwijać w dzieciach ich talenty. Stąd pomysł na warsztaty, które miałyby oparcie w postaciach albo wydarzeniach biblijnych, aby pokazać, że księga ta jest żywa. Warsztaty liturgiczne odnoszą się do kapłana Melchizedeka, plastyczne – do Boga Stwórcy, kulinarne – do poszczącego proroka Daniela, muzyczne – do tańczącego króla Dawida, podróżnicze – do czwartego mędrca szukającego Dzieciątka Jezus, a z pierwszej pomocy – oczywiście do miłosiernego Samarytanina – wyjaśnia pani Barbara. – Każda grupa ma codziennie inne zajęcia, a wieczorem odbywa się gala talentów, w trakcie której dzieci prezentują to, czego się nauczyły – dodaje. Warsztaty liturgiczne poprowadził ks. Marcin Woźniak, który był także odpowiedzialny za opiekę duchową na obozie biblijnym. – Podczas warsztatów przybliżam dzieciom, czym jest Eucharystia. Mogą na przykład dowiedzieć się więcej o kielichu, korporale czy mszale, zobaczyć je z bliska. Wszystko po to, aby choć trochę odkryć liturgię – wyjaśnia ks. Marcin i dodaje: – Mogłoby się wydawać, że to jeszcze za wcześnie na takie tematy, ale dzieci chcą o tym rozmawiać, zadają dużo pytań. Z kolei warsztaty podróżnicze poprowadził dr inż. Waldemar Łupiński. – W trakcie zajęć staramy się spojrzeć na naszą przestrzeń i otoczenie jak na coś, co się da opisać. Przykładowo uczestnicy uczą się odczytywać mapę i używać kompasu, bo dla podróżnika jest to bardzo istotne. Takie ćwiczenia przeprowadzamy też w praktyce – na terenie miejscowości Złoty Stok – tłumaczy pan Waldemar.

Aby dobrze żyć

W obozie wzięły udział osoby niemal z każdego zakątka diecezji. Pośród wielu ważnych zasad obozowych jedna dotyczyła zakazu używania telefonów komórkowych. Wyjątkiem było pół godziny po obiedzie, aby porozmawiać z najbliższymi. – Wcześniej oczywiście wiedzieli o tym i uczestnicy, i ich rodzice. Dzięki temu mamy lepszy kontakt z młodymi, a oni ze sobą. Choć pochodzą z różnych stron, nawiązały ze sobą wspaniałe relacje. Czuje się wspólnotę, zarówno wśród uczestników, jak i w naszej kadrze – przyznaje z uśmiechem Wioletta Matunin, wychowawczyni na obozie. Uczestnikom brak telefonów nie przeszkadzał, bo czasu na nudę tu nie było. – Mamy tu fajne wycieczki, ciekawe warsztaty i odkrywamy Biblię. Moim zdaniem Pismo Święte jest dla każdego i warto je czytać – mówi Pola ze Świebodzina (9 lat). – W Biblii znajdziemy wiele historii, które uczą, jak na co dzień postępować, i pomogą nam na pewno w życiu – tłumaczy Kasia (12 lat). – Dzięki czytaniu Pisma Świętego odkrywam Pana Boga. Wczoraj podczas namiotu spotkania wzruszyłam się, bo moja rodzina jest daleko, ale zaraz przyszła myśl, że Pan Bóg jest blisko i zawsze będzie ze mną – powiedziała Maja (12 lat), która mieszka w Kanadzie, tylko wakacje spędza w Polsce. Organizatorzy mają nadzieję, że dzieci będą czytać Pismo Święte także po zakończeniu obozu. A po co? – Żeby dobrze żyć tu na ziemi i wchodzić w relację z Bogiem. Bo jak to robić bez Komunii Świętej i słuchania Jego słowa? Na to nigdy nie jest za ani za wcześnie, ani za późno – przypomina Barbara Lachowicz. •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma