Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dom odnaleziony po pół wieku

– Urodziłam się w Lubieniu Wielkim koło Lwowa, a dzieciństwo spędziłam w Lądku-Zdroju. Liceum i studia skończyłam we Wrocławiu, a mąż przywiózł mnie do Nowej Soli. Jeśli więc ktoś mnie pyta, skąd jestem, to trudno mi odpowiedzieć – uśmiecha się Krystyna Palczyńska.

Pani Krystyna przyszła na świat w 1943 roku w Lubieniu Wielkim i naturalnie nic nie pamięta. O tej miejscowości uzdrowiskowej, gdzie od 1894 roku działał zakład kąpielowy wód siarczanych, zachowała jednak w pamięci dużo wspomnień bliskich.

Odkryli piękny Lwów

Dwa lata temu pani Krystyna wraz z mężem Zbigniewem obchodziła 50. rocznicę ślubu. Ich dzieci wymyśliły im oryginalny prezent. – Wysłały nas na tydzień do Lwowa. Załatwiły nam przewodniczkę – mówi z uśmiechem pani Krystyna, która 40 lat przepracowała w nowosolskim elektryku jako polonistka. – Ta pani była Polką i od 16 lat tam mieszkała. Nazywa się Katarzyna Łoza i napisała nawet książkę „Cmentarz Łyczakowski we Lwowie”. Cudownie nas oprowadziła, pokazując wszystkie zakamarki i zaułki. Byliśmy chociażby w Kawiarni Szkockiej, gdzie zbierała się lwowska szkoła matematyczna i oczywiście na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Naprawdę dużo zobaczyliśmy. Przed wyjazdem pochwaliłam się jednej pani, że jedziemy do Lwowa. A ona z przejęciem powiedziała: „Pani Krysiu, Łyczakowska 13”. Tak mnie to rozczuliło i rzeczywiście znaleźliśmy tę ulicę i przywieźliśmy jej zdjęcie. Była niezwykle wzruszona – dodaje.

Piękny kościół i dom rodzinny

Okazję do wzruszeń miała też pani Krystyna. – Pod koniec naszego pobytu wspomniałam naszej przewodniczce, że urodziłam się niedaleko Lwowa i chciałabym zobaczyć moją rodzinną miejscowość. Nic wtedy nie odpowiedziała, ale w przedostatni dzień naszego pobytu powiedziała: „Jedziemy do Lubienia”. To 20 km od Lwowa. Zawiozła nas swoim samochodem – wspomina z radością na twarzy nowosolanka. – Poszliśmy do tamtejszego księdza. Okazało się, że to Polak. Serdecznie nas przyjął i zaprosił do obejrzenia pięknie utrzymanego kościoła. Zaprowadził nas do salki katechetycznej, gdzie zgromadził różne pamiątki, np. stare zdjęcia. Był też portret ks. Michała Jędrychowskiego, który budował tę świątynię i który mnie ochrzcił. Nie było tych pamiątek za dużo, ale ważne, że pozostał jakiś ślad. Razem też się pomodliliśmy, bo nasza przewodniczka powiedziała księdzu, że mamy małżeński jubileusz. Na koniec zaprowadził nas do jednej pani, która, jak się okazało, była moją daleką krewną. Pamiętała moich dziadków i moją mamę. Nie mogliśmy zwiedzić Lubienia, bo nie mieliśmy za dużo czasu, ale poszliśmy w jedno ważne miejsce. Tuż obok kościoła wciąż stoi mój dom rodzinny, w którym teraz jest sklep. Weszliśmy i mój mąż się wygadał, że tam się urodziłam. Sprzedawczynie trochę się zaniepokoiły, ale my kupiliśmy cukierki i szybko wyszliśmy – dodaje.

Na szczęście wróciła

Co ciekawe, nie była to pierwsza podróż pani Krysi do Lwowa i rodzinnej miejscowości. Była tam już z mężem w latach 80., ale to była zupełnie inna podróż. – Byliśmy w Ober- tynie, gdzie urodził się mąż, potem pojechaliśmy też do Lubienia. Próbowałam się dowiedzieć, gdzie dokładnie mieszkała rodzina Orlików, ale nikt nie pamiętał. Domyślałam się, że może to być ten budynek obok kościoła i później okazało się, że dobrze myślałam – wyjaśnia pani Krystyna. – Poszliśmy zobaczyć też kościół, ale wtedy były to tylko mury bez dachu, a w środku rosły drzewa. A Lwów, który znałam z opowieści mojej rodziny, taki piękny i wspaniały, był zupełnie zaniedbany i smutny. Wyjeżdżałam stamtąd bardzo przygnębiona. Powiedziałam sobie wtedy, że więcej już tam nie pojadę. Na szczęście słowa nie dotrzymałam i teraz wróciłam z zupełnie innymi wrażeniami – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL