Nowy numer 41/2019 Archiwum

Modlitwa stopami – za Polskę i świat

Była już wiele razy na Jasnej Górze, ale poszła także z Wrocławia do Rzymu, z Lourdes do Santiago de Compostela, a w zeszłym roku z Santiago do Fatimy. Teraz przemierza nasz kraj wraz z innymi pątnikami.

Był Różaniec do Granic, a od kilku miesięcy trwa „Nieustanna pielgrzymka zawierzenia”. Pątnikom towarzyszy ikona Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej? O co chodzi? Już śpieszymy z wyjaśnieniami.

Pielgrzymie ramiona krzyża

W minionym roku elżbietanka s. Assumpta dołączyła do pielgrzymów miłosierdzia w pielgrzymce poprzedzającej Różaniec do Granic wokół granic Polski. – Na zakończenie tej drogi Duch Święty poprzez Maryję wlał w nas takie pragnienie, aby nieustannie modlić się stopami, zawierzając Maryi Polskę i świat. To samo pragnienie miała również s. Bernadetta, choć przebywała w innym miejscu. Wraz z pielgrzymami miłosierdzia i s. Bernadettą wielokrotnie spotykaliśmy się na modlitwie i wtedy pielgrzymka nabierała kształtu – wyjaśnia s. Assumpta, która obecnie posługuje w Żarach. I tak 3 maja, w uroczystość NMP Królowej Polski, rozpoczęła się pielgrzymka z Helu w kierunku Zakopanego. – Zmieniające się co tydzień kolejne grupy pielgrzymów wyznaczają na polskiej ziemi znak krzyża, którego ramiona rozpostarte są od Helu na północy po Giewont na południu Polski oraz od sanktuarium w Siekierkach nad Odrą na zachodzie do sanktuarium w Kodniu na wschodzie – tłumaczy elżbietanka. – Ramiona krzyża przecinają się w Głogowcu, czyli miejscu urodzin św. s. Faustyny Kowalskiej, Apostołki Bożego Miłosierdzia – dodaje. Pielgrzymi niosą ikonę Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, która uczy zasłuchania w słowo Pana i serce drugiego człowieka. – Dziś towarzyszy nam również ta sama prośba, z którą niegdyś zwracał się do Pani Rokitniańskiej król Polski Michał Korybut Wiśniowiecki: „Daj pokój naszym dniom”. Pielgrzymkę z ikoną Matki Bożej pobłogosławił biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński – wyjaśnia siostra. – Intencją pielgrzymki jest stałe zawierzanie Niepokalanemu Sercu Maryi Polski i świata przez nieustanną „modlitwę nogami” – cichą ofiarę trudu i pokornego trwania w dziękczynieniu – dodaje. W tym roku pielgrzymka przejdzie przez wszystkie historyczne stolice Polski i zakończy się 11 listopada w Kodniu, dokładnie w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. – Podczas dłuższych postojów w parafiach ikona jest pod opieką lokalnych wspólnot do czasu podjęcia dalszej drogi. Jeśli jest taka wola Boża i jeśli otrzymamy błogosławieństwo Kościoła, pielgrzymka będzie kontynuowana w kolejnych latach – wyjaśnia elżbietanka.

Teraz Maryja odwiedziła nas

Pielgrzymkę na kolejny tydzień podejmują nowi pątnicy. Oto ich świadectwa: „Marka boli kostka. Mówi: ja wezmę dziś Maryję. Może przestanie boleć. Wyruszamy. Przesuwam koraliki różańca, prosząc Maryję, by wysłuchała prośby Marka. Droga prosta, ale wzdłuż głównej wojewódzkiej. Po 3 km Marek mówi, że Maryja mu pomogła. Dla mnie piękne jest w tej drodze z nimi to, że niesamowicie wszyscy dbamy o jedność, tak naturalnie. I każdy o każdego się troszczy. Gdy schodziliśmy ze stromego zbocza przy Maczudze Herkulesa Marek miał krzyż. I okazało się, że był on bardzo pomocny. Szkoda, że nie widzieliście, jak sami z siebie podawali go sobie, by nawzajem ułatwić sobie zejście... I znowu byłam z nich dumna i potem refleksje znowu o krzyżu. Tak. Czasem bardzo z nim trudno, ale są momenty, że bez niego nie pokona się pewnych odcinków drogi... krzyż. A my przez tę drogę wpisujemy się w jego belkę pionową na Polsce. Dar i Łaska” – napisała s. Bernadetta idąca z Częstochowy do Krakowa z Młodzieżą z Domu Dziecka. 8 lipca obraz odwiedził dom Marzeny w Jastrzębiu-Zdroju. Przyniósł go pielgrzym Adam, którego przyjęła w gościnę. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi z takiej wizyty. Matkę Rokitniańską poznałam 30 lat temu na rekolekcjach młodzieżowych kobiet. Kilka lat temu moje dzieci, a także czasami ja, braliśmy udział w pieszych pielgrzymkach z Żar do Rokitna. W trudnym dla nas momencie Matka Cierpliwie Słuchająca otoczyła nas swoją opieką i wysłuchała naszych próśb, tak że tym bardziej czujemy się wyróżnieni, że chciała nas odwiedzić. Mamy wiele intencji, ale także mamy za co dziękować. Dlatego dziękujemy Ci Matko, że do nas przybyłaś. Pomyślałam, że skoro Matka nas kiedyś wysłuchała i skoro do nas przyszła na dłużej, to musimy pozwolić innym, aby także mogli poprosić o łaski. w związku z tym Maryja odwiedzi Rodziny, które chcą z nią porozmawiać” – napisała w świadectwie Marzena (Jastrzębie-Zdrój), a jej syn Patryk dopisał: „Przez parę lat chodziłem do Maryi Rokitniańskiej, teraz to Maryja odwiedziła nas. Coś pięknego”.

Imperatyw głoszenia Ewangelii

Siostra Assumpta rozpoczynała pielgrzymkę z dwiema innymi siostrami, idąc z Helu do Gdańska. – Później trzeba było wracać do codziennych obowiązków, a pielgrzymkę podejmowały kolejne osoby. Miałam też wielką łaskę, by kończyć pionową belkę krzyża na etapie Wadowice–Zakopane. I na Giewoncie przekazaliśmy ikonę Gosi i Kasi, które rozpoczęły przejście, zmierzając wzdłuż granicy w stronę Siekierek. Gdy skończę urlop, dalej pójdę duchowo – wyjaśnia siostra. – Może Bóg da i Maryja zaprosi jeszcze na jakiś odcinek. Wszystko jest łaską. Na przełomie sierpnia i września pielgrzymka idzie przez teren naszej diecezji – dodaje. Dlaczego s. Assumpta pielgrzymuje? Kiedyś przeczytała zdanie Catherine Doherty: „Bóg najwyraźniej kocha pielgrzymów…”. – Jestem taka maleńka, słaba, a tak kochana. Doświadczam wielkiej troski Boga o mnie i wolności w Nim. Gdy ja zorganizuję pielgrzymkę, jest w miarę dobrze, ale jeśli do końca zaufam i daję się poprowadzić Bogu, doświadczam cudów. To daje pokój w sercu, służy mnie i innym, przynosząc obfite owoce. Bardzo się cieszę, gdy nasza obecność i modlitwa porusza serca innych, włączają się w modlitwę, chcą zmieniać swoje życie. Nie skupiam się już tylko na tym, czego Bóg dokonuje we mnie podczas drogi, ale coraz mocniej słyszę imperatyw, by głosić Ewangelię – tłumaczy s. Assupmta. Pielgrzymi szlak to piękne i wzruszające chwile, ale też trud i ból. Ale ważne, żeby iść. – Trudne są czasami bardzo proste rzeczy. To, że muszę rano wstać, mimo że mam urlop, bolące ciało, przepocony albo przemoczony habit, moje własne słabości, które odsłaniają się szybciej niż idę. Gdy idę w całkowitym zawierzeniu, bardzo trudne jest dla mnie proszenie o nocleg, bo wciąż za wiele we mnie pychy. Te trudne chwile są bardzo cenne – podkreśla.

Idę, kiedy zaprasza mnie Bóg

Pielgrzymowanie s. Assumpty rozpoczęło się we wczesnym dzieciństwie, jako marzenie nieustannego wędrowania z Jezusem. – Od 10. roku życia chodziłam na Jasną Górę z Pielgrzymką Rolników, później wrocławską, legnicką, salezjańską. Przez 7 lat pielgrzymowałam wraz z młodzieżą z Żar do Rokitna, a później była moja pielgrzymka z Wrocławia do Rzymu, z Lourdes do Santiago de Compostela, w tamtym roku z Santiago do Fatimy. Wielokrotnie pielgrzymowałam głównie z młodzieżą do różnych sanktuariów w Polsce i za granicą, a szczególny wymiar miała dla mnie pielgrzymka z Nowej Soli do Krakowa na ŚDM. Nie sposób wymienić tu wszystkich pielgrzymek i nie o to chodzi, by zaliczać jakieś drogi, sanktuaria czy liczyć przebyte pieszo kilometry. Idę, kiedy zaprasza mnie Bóg i mam świadomość, że te niemalże 2 tys. kilometrów do Rzymu nie ma większego znaczenia niż moje codzienne pielgrzymowanie na drugą stronę ulicy do szkoły, w której uczę. Wszystko zależy od tego, na ile trwam w Bogu i kocham bliźniego – przekonuje elżbietanka. Pielgrzymowanie jest dla niej odpowiedzią na Boże zaproszenie: „Wstań i idź!”. – Jest także odpowiedzią na mocno wyrytą w sercu tęsknotę za powrotem do Domu i zjednoczeniem z Trójjedynym Bogiem – Miłością. Jest w pewien sposób „dochodzeniem” do siebie, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga. Pielgrzymowanie jest też dla mnie spotkaniem z Bogiem, drugim człowiekiem i sobą. Pielgrzymka uczy mnie ogromnego zaufania Bogu, który troszczy się o nas z wielką miłością i ma zdecydowanie lepsze pomysły na sprawy, które z czasem za mocno trzymam w swoich rękach. Pielgrzymowanie wreszcie to modlitwa stopami. Zawsze pielgrzymuję z Maryją – mówi na zakończenie. Aktualny przebieg pielgrzymki na profilu FB – Nieustanna Pielgrzymka Zawierzenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL