Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nasza ojczyzna naprawdę jest piękna

Pieszo, rowerem, autokarem, a może w jeszcze inny sposób. W wakacyjnym cyklu zapraszamy do pielgrzymowania, które trwa przecież przez całe życie.

Przygoda z motocyklem ks. Daniela Gepperta trwa już czwarty sezon. Obok kilku kapłanów naszej diecezji należy do Klubu Księży Motocyklistów „God’s Guards”. Po raz czwarty weźmie udział w sierpniowej pielgrzymce motocyklowej „Od Krzyża do Krzyża” z Pustkowa do Zakopanego.

Czasem ludzie patrzą z niedowierzaniem

Pielgrzymka „Od Krzyża do Krzyża” to inicjatywa powstała po ustawieniu na wydmie w Pustkowie koło Rewala repliki krzyża z Giewontu. Było to 11 lat temu. – Abp Andrzej Dzięga poprosił ks. kapelana Wiesława Dyka, by z tym krzyżem wiązało się jakieś wydarzenie, i tak powstała pielgrzymka – wyjaśnia ks. Daniel Geppert. – Od kilku lat prowadzą ją księża z kapłańskiego klubu God’s Guards z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Księża z naszej diecezji jeżdżący na dwóch kółkach również włączają się w przygotowania – dodaje. W tym roku pielgrzymka ma mały jubileusz. Pątnicy wyruszą już po raz 10. Motywem przewodnim jest setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. – Za każdym razem start i meta są niezmienne, ale droga jest różna. W tym roku zawitamy do Siekierek, Rokitna, Iglicznej – wyjaśnia ks. Daniel. – Oczywiście w pielgrzymce biorą udział nie tylko księża, ale każdy chętny motocyklista i jego pasażer. Bo jest to połączenie swoich zainteresowań motocyklowych z wiarą. Odwiedzamy różne miejsca modlitwy, zabytki historyczne i atrakcje turystyczne. Możemy zwiedzić wiele miejsc, bo grupy, na jakie jesteśmy podzieleni, poruszają się innymi trasami. Uciekamy od nudnych dróg ekspresowych i autostrad. Nawet główne drogi raczej pomijamy. Celowo wybieramy atrakcyjne trasy, żeby poznać naszą ojczyznę, która naprawdę jest piękna i ma wiele nieznanych miejsc – dodaje. W ostatnich latach w pielgrzymce brało udział ok. 60 osób z różnych stron Polski. W 2016 roku w szczytowym momencie w tej grupie było ponad 20 kapłanów. Czy pielgrzymka na motorze to też pielgrzymka? – Oczywiście, że tak. Po pierwsze – stanowimy grupę, wspólnotę. Łączy nas pasja, motoryzacja i co najważniejsze – wiara. Każdego dnia mamy Eucharystię i wspólną modlitwę na trasie przy okazji postoju w miejscach kultu. Czasem, gdy wchodzimy do jakiegoś sanktuarium ubrani w kombinezony i kamizelki, ludzie patrzą z niedowierzaniem. Motocykliści i pobożni? – uśmiecha się ks. Daniel. – A my klękamy w ławce i np. odmawiamy wspólnie dziesiątkę Różańca czy też inną modlitwę na głos. Nie na pokaz, bo to nie przedstawienie, ale żeby dać świadectwo. Przy takiej liczbie kapłanów jest okazja do spowiedzi, ale i takiej zwykłej rozmowy, której może ludzie nie podejmą się w swoim codziennym środowisku – dodaje.

Jak pierwsi chrześcijanie

Pierwszy raz w pielgrzymce ks. Daniel wziął udział w 2015 roku. – Miałem prawo jazdy na motocykl dopiero od trzech miesięcy. Nie byłem na rozpoczęciu, ale dotarłem do Kalisza i stamtąd do Zakopanego już z grupą. To było dla mnie wyzwanie. Ale dałem radę. Tak więc nawet mało wprawiony motocyklista może wziąć udział w pielgrzymce – zaznacza ks. Geppert. – Początkowo jechałem jako jeden z wielu, a w zeszłym roku dostałem swoją grupę. Miałem obawy, czy dobrze się spiszę, ale chyba się udało. Jeździmy w grupach do 10 motocykli. Robimy postoje na kawę, tankowanie, obiad. Rozmawiamy wtedy o wszystkim. Czasem się śmiejemy, że fragment drogi w złym stanie technicznym sprawił, że plomby wypadają, czasem zdarzy się jakiś poślizg – dodaje. Oczywiście wydarzeń pielgrzymkowych, które zostały w pamięci, jest wiele. – Pamiętam Mszę odprawianą w pokoju. Kilkadziesiąt osób ściśniętych w jednym pomieszczeniu o godz. 5 rano. Jak pierwsi chrześcijanie, którzy spotykali się w domach na celebracji – wspomina ks. Daniel. Wprawdzie pielgrzymka trwa kilka dni, ale kontakt z ludźmi z grupy – cały rok. – Wielu uczestników jest od samego początku, ale też wielu pojawia się na chwilę. Jest bardzo swojsko. Środowisko motocyklowe jest bardzo specyficzne, bo pod kombinezonem i kaskiem kryją się ludzie różnych profesji i na różnych stanowiskach. Czy to różnica, czy jedzie z nami prawnik, policjant, lekarz, budowlaniec czy nauczyciel? Nie. Jedzie człowiek, który potrzebuje wspólnoty, troski, zrozumienia i relacji – podkreśla kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL