Nowy numer 42/2019 Archiwum

Królewski potomek

Dzieje Jego Dostojności Hrabiego Świętego Cesarstwa Rzymskiego Fryderyka Augusta Cosela, generała piechoty i szambelana Jego Królewskiej Mości Augusta III, króla Polski, kawalera Orderu Orła Białego, komendanta gwardii, pana dziedzicznego Zaboru.

Parami wchodziły damy, wiedzione przez mężów lub krewnych. Po nadzwyczajnej świetności strojów nie było się można domyśleć klęsk wojny, jaka kraj z Saksonią połączony dotykała, ani wyczerpania skarbu: król miał strój brylantami okryty, ogromne guzy diamentowe, szpadę z wysadzaną niemi rękojeścią, trzewiki nawet ze sprzączkami lśniącymi diamentów rosą. (...) Na sukniach pań błyszczały także mnogie klejnoty. A wiele z tych piękności wcale ich nie potrzebowała. Królowa ukazała się nareszcie, ubrana dosyć skromnie; August z galanterią i poszanowaniem na spotkanie jej pospieszył, muzyka zabrzmiała fanfarą. Głównych aktorek dotąd nie było… Już pan zaczynał brew olimpijską marszczyć – czytamy w powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego „Hrabina Cosel”. Na kogo czekał z takim niepokojem wywodzący się z dynastii saskiej król Polski August II Mocny?

Na dworze przyzwyczajonym do oglądania piękna, na balowej sali pojawiła się olśniewająca postać. Hrabina Hoym, żona królewskiego ministra, szła na czele z majestatem królowej. „Nieulękniona, spokojna, poważna, piękna tak, iż z ust wszystkich jeden cichy okrzyk podziwienia wyrwała. Król trzymał w nią od wejścia wlepione oczy, ale się z jej wzrokiem nie spotkał. Mając być przedstawioną królowej, dała się wieść ku niej, nie zdając wcale być przejętą blaskiem tego dworu, ani apollińską pięknością króla, który widocznie stanął tak, aby się z jak największym wdziękiem pani przybyłej przedstawił. Zniecierpliwienie drgnięciem odmalowało się na pańskiej twarzy” – opisał pierwsze spotkanie Augusta II Mocnego z Anną Hoym Kraszewski. To było nieuniknione. Znany z ogromnej siły i temperamentu król, nieprzestrzegający żadnych konwenansów ani zasad, zakochał się w żonie ministra. Nagle życie pięknej i ambitnej kobiety nabrało blasku. Oszołomiony król spowodował rozpad małżeństwa Hoymów, przeprowadzono separację, a Anna otrzymała propozycję zostania oficjalną metresą władcy. Królewskie zabiegi doprowadziły do rozwodu małżonków i nadaniu Annie hrabiowskiego tytułu. Od tego momentu była nazywana hrabiną Cosel. Przez lata miała ogromne wpływy na dwórze. Jej roczne wydatki wynosiły 100 tys. talarów, była to ogromna, nawet jak na saski dwór, suma. Wyniosłość i pewność siebie hrabiny Cosel przysporzyły jej wielu nieprzyjaciół na dworze władcy. Dworskie intrygi doprowadziły do pozbawienia jej pozycji, a nawet do odseparowania od kontaktów z trójką dzieci, urodzonych w związku z królem. W 1716 r. upokorzona hrabina została uwięziona w położonej niedaleko drezdeńskiej rezydencji króla twierdzy Stolpen. Spędziła tam 49 lat i zmarła zapomniana przez świat w 1765 r., w wieku 84 lat. Niezwykle tragiczna historia hrabiny Cosel ma swoją pełną dramaturgii kontynuację w Zaborze. 24 kwietnia 1744 r. za 216 tys. guldenów reńskich, czyli 144 tys. talarów w złocie, pałac w Zaborze kupił hrabia Fryderyk August Cosel, nieślubny syn króla Augusta II Mocnego i Anny Konstancji Hoym. Król August uczynił swego syna generałem piechoty i zapewnił mu wysokie uposażenie w wysokości 18 tys. guldenów reńskich. Hrabia Cosel okazał się nieodrodnym synem ojca. Podobnie jak króla natura obdarzyła go ogromną siłą i temperamentem, który często doprowadzał do karczemnych awantur. W cichej spokojnej okolicy, „za borem” wywoływało to uzasadnione zgorszenie, przede wszystkim wśród osób duchownych, katolickich księży i ewangelickich pastorów, którzy niejednokrotnie publicznie wyrażali swoją dezaprobatę. Słynący z zamiłowania do pojedynków hrabia Cosel cieszył się kontrowersyjną sławą i opinią zabijaki. Pomimo upomnień ze strony królewskiej dynastii hrabia Fryderyk August w dalszym ciągu prowadził hulaszcze życie, urządzał niekończące się bale, prowokował intrygi i brał udział w licznych pojedynkach. Do głośnego na europejskich dworach pojedynku doszło w 1747 r. na zamku w Zaborze pomiędzy markizem Duniver a hrabią Cosel. Królewski potomek po odbytym w zaborskich lasach polowaniu, dziarsko stwierdził, że to właśnie jemu a nie markizowi należy się myśliwskie trofeum. Wyzwany do walki na szpady markiz, który został ciężko ranny, został odwieziony do Drezna, gdzie wkrótce zmarł. Jednak nie wszystkie pojedynki okazały się zwycięskie dla dumnego hrabiego Cosel. Otwarty spór z sąsiadem von Goltzem, właścicielem pobliskich dóbr, doprowadził w 1768 r. do pojedynku na leśnej polanie nieopodal wioski Łaz. Ciężko ranny Fryderyk nie wykurował się i zmarł dwa lata później.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL