Nowy numer 42/2019 Archiwum

Poduszka na miarę

Udział w próbach, towarzyszenie w tworzeniu interpretacji, spotkanie najzdolniejszych młodych muzyków z całego świata i rodzinna atmosfera – to smaczki paradyskich spotkań z muzyką dawną.

Przed trzynastu laty, po pierwszym koncercie festiwalowym wysłuchanym w ostatnim rzędzie ławek, melomani z Krakowa znaleźli optymalne miejsce. Słychać było najlepiej, ale boczna ławka okazała się wyjątkowo niewygodna. Pojawił się pomysł, by uszyć poduszkę, która miałaby podnieść komfort słuchania muzyki.

– Poszliśmy do tapicera, pokazaliśmy zdjęcie kościoła i ławki. Rzemieślnik stwierdził, że trzeba użyć gęstej pianki i obszyć pokrowcem dopasowanym kolorystycznie do wnętrza barokowej świątyni. Wyhaftowalismy na niej napis „Kraków rezerwacja” – opowiada Jadwiga Berezowska-Pogoń, psycholog. Od tego momentu amatorzy śpiewający w chórze mają swoje miejsce na rajskim festiwalu. W tym roku występują dwa zespoły wokalne, które rodzą się na oczach uczestników. To dzięki temu, że Muzyka w Raju daje szansę uczestniczenia słuchaczy w próbach, kiedy muzycy są swobodni, nie mają tremy i korzystają z możliwości powtórek. – Oczarowani obserwowaliśmy ogromne umiejętności techniczne bardzo młodych wykonawców. Jednocześnie widzieliśmy zmaganie się temperamentu muzyków z koncepcją kompozytora, np. Jana Sebastiana Bacha. Natomiast w trakcie koncertu usłyszeliśmy, że chęć wprowadzenia czegoś nowego ustąpiła przekonaniu, że kompozycja jest genialna i nie ma czego już do niej dodać – opowiadał Paweł Sereda, profesor fizyki. Francuski śpiewak Marc Mauillon, którego karierę krakowscy melomani obserwują od co najmniej trzech lat, tworzył w Paradyżu z czwórką śpiewaków zespół Les Polysolistes. I tak naprawdę artyści zadebiutowali na festiwalu, a słuchacze, uczestnicząc w próbach, towarzyszyli powstawaniu czegoś wyjątkowego. Z uwagą obserwowali, jak artyści wypracowywali brzmienie. – Marc pozwalał młodszym kolegom prezentować swoje pomysły. Wybitni soliści, pracując razem, tworzyli absolutnie nową jakość. Każdy, kto kiedykolwiek próbował swoich sił w zespole, doskonale wie, że to nie jest suma składników, możliwości pojedynczych artystów, ale coś znacznie więcej – mówił fizyk. O wyjątkowości festiwalowych prób i koncertów decyduje miejsce. Paradyski kościół jest architektonicznym cudem, również jeśli chodzi o akustykę. Ta wypełnia całą przestrzeń. Można dostrzec i usłyszeć genialne pomysły dawnych architektów. Pani psycholog zwróciła uwagę, że dźwięki brzmiące w tym miejscu przy wykonywaniu muzyki, szczególnie utworów wokalnych, mają właściwości leczące, wpływające na duszę i ciało człowieka. Wyjątkowość festiwalu w pocysterskim klasztorze daje niepowtarzalną szansę, aby po koncercie zatopić się w modlitwie, zwłaszcza przed ikoną Matki Bożej Paradyskiej. – Chodzę do Maryi i proszę Ją w wielu intencjach. Matka Boża słucha modlitwy i życzeń słuchaczy muzyki, a jednocześnie jest ciągle obecna na próbach, na koncertach – przekonuje Jadwiga Berezowska-Pogoń. Na koncertach można zobaczyć ludzi przychodzących od lat. Między występami są długie przerwy, dające okazję do rozmów nie tylko o muzyce. Melomani opowiadają o swoich rodzinach, a i sami właściwie tworzą muzyczną rodzinę, spotykającą się raz do roku w Paradyżu. Rodzinny klimat ma wpływ na muzyków, bez wątpienia przepływ energii między wykonawcami a publicznością dodaje artystom skrzydeł. Słuchacze wyczuwają, że muzycy w pierwszym utworze sondują publiczność, jej reakcje i kiedy zaiskrzy, rozwija się coś cudownego. Melomanów przyciągają wybitni wykonawcy, chociaż jeszcze nie zawsze znani na arenie międzynarodowej. – Organizatorzy przykładają wagę, aby zaprezentować muzyków będących u progu spektakularnej kariery. Wcześniej niż w innych miejscach w Europie można usłyszeć artystów, których już za moment będzie znał cały muzyczny świat. Jest to wyjątkowo ekscytujące, że słyszeliśmy już tych artystów, a nawet znamy się. Po czasie, na koncertach w całej Polsce, okazuje się, że oni nas rozpoznają i witają się z nami – powiedział Paweł Sereda.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL