Nowy numer 50/2018 Archiwum

Ranni wracają do domów

Od wczoraj w Międzyrzeczu trwa akcja pomocy poszkodowanym w wypadku pod Polkowicami i ich rodzinom.

Do wypadku na trasie S3 w okolicach Polkowic doszło w czwartek ok. 21.30. Autokar, którym jechało 48 pasażerów i dwóch kierowców, zjechał z drogi do rowu i przewrócił się na bok. Jedna osoba zginęła, 24 osoby odniosły poważne obrażenia. Cztery walczą o życie.

Autokarem z jarmarku bożonarodzeniowego we Wrocławiu wracali pensjonariusze Środowiskowego Domu Pomocy w Międzyrzeczu i placówki w Pszczewie. Wśród nich było 16 podopiecznych DPS, czterech opiekunów i mama wychowanka z Międzyrzecza. Trzech instruktorów i ośmiu pensjonariuszy zostało rannych.

Gdy tylko do Międzyrzecza w czwartek w nocy dotarła wieść o wypadku, w Urzędzie Miejskim powstał sztab kryzysowy. Jego członkowie przez całą noc zbierali informacje, o które pytały rodziny uczestników feralnego wyjazdu do Wrocławia: czy nasi bliscy są ranni, w jakim są stanie, w którym szpitalu przebywają?

Wśród rannych był pracownik Środowiskowego Domu Samopomocy. To jego podopieczni wraz z opiekunami byli uczestnikami wycieczki autokarowej do Wrocławia. Instruktor ŚDS miał na tyle sił, że na bieżąco informował sztab zarządzania kryzysowego.

- Był pośrednikiem sztabu na miejscu zdarzenia. Dzięki temu mieliśmy bezpośredni kontakt i mogliśmy monitorować wydarzenia. Szczególną rolę podczas nocnego dyżuru odegrała pani kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy. Pomimo ogromnego stresu, wzięła na siebie obowiązek informowania rodzin poszkodowanych w wypadku. Spotykała się z nimi, dzieliła się zdobytymi informacjami - opowiadał Aleksander Zaćmiński ze sztabu zarządzania kryzysowego w Międzyrzeczu.

Sprawa skomplikowała się w nocy, kiedy ranni zostali przewiezieni do szpitali w Lubinie, Legnicy, Polkowicach, Głogowie i Nowej Soli.

Z powodu obwiązujących przepisów RODO, lecznice nie informowały, kto do nich trafił i w jakim jest stanie. Dopiero po interwencji Remigiusza Lorenza, burmistrza Międzyrzecza, w Urzędzie Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. udało się uruchomić kanał wymiany informacji.

Dzięki temu rodziny zabrały w piątek ze szpitali w Lubinie i Głogowie cztery osoby, których obrażenia nie były zbyt poważne. Przeżycia ofiar wypadku były traumatyczne. Jedna z poszkodowanych była tak wystraszona, że bała się wsiąść do samochodu, aby wrócić z krewnymi do domu.

Sztab kryzysowy pomyślał też o rodzinach poszkodowanych. Ściągnięci przez sztab psychologowie do tej pory udzielają pomocy rodzinom poszkodowanych.

Międzyrzecki Urząd Miejski musi podjąć nadzwyczajne kroki, by w poniedziałek Środowiskowy Dom Samopomocy mógł normalnie pracować. Codziennie korzystają z niego 23 osoby - mają zajęcia oraz jedzą tam posiłki. Problem w tym, że prawie wszyscy pracownicy ŚDS są ofiarami wypadku i przebywają w szpitalach.

Z pierwszych doniesień prokuratorskiego śledztwa wynika, że do wypadku doszło z winy kierowcy. Na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h, jechał przynajmniej 75 km/h.

Czytaj także:

« 1 »

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy