Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Z bliskimi przy stole

Spotkanie wigilijne dla osób bezdomnych, samotnych, starszych i opuszczonych, które są podopiecznymi diecezjalnej Caritas i parafialnych zespołów Caritas, odbyło się 18 grudnia w Gorzowie Wlkp. i dzień później w Zielonej Górze.

Pierwszego dnia z uczestnikami na Mszy św., a później przy wspólnym stole spotkał się w parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski bp Paweł Socha. Drugiego dnia podobny przebieg miało spotkanie w parafii pw. Ducha świętego, gdzie obecny bp Tadeusz Lityński.

– Harcerze przynieśli nam światło betlejemskie. Dla chrześcijan takim światłem w codziennym życiu jest słowo Boże, które rozświetla mroki naszego życia, ale też łączy ludzi. Nie tylko najbliższych, rodzinę, rodziców, dzieci i małżonków, ale dużo szerzej. Dziś mamy spotkanie wigilijne dla osób, ubogich, samotnych, bezdomnych. Oni jak każdy człowiek oczekują gestu wyciągniętej dłoni, wspólnego posiłku, a przede wszystkim spotkania – przypomniał pasterz diecezji. Spotkania wigilijne dla podopiecznych Caritas to już tradycja. – Na dzisiejsze przyszły osoby, które na co dzień korzystają z naszej stołówki, łaźni, ogrzewalni czy wielu innych form pomocy. Oni są w pewnym sensie naszymi bliskimi, a z bliskimi zasiada się do wigilijnego stołu. Nie możemy uczynić tego 24 grudnia, bo nasi pracownicy i wolontariusze mają swoje rodziny i z nimi chcą spędzić ten dzień, więc spotykamy się kilka dni przed Wigilią, aby wspólnie pomodlić się, przełamać opłatkiem, złożyć życzenia, pośpiewać kolędy i po prostu porozmawiać – powiedział ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor diecezjalnej Caritas. Wiele osób przychodzi co roku. – To dla mnie bardzo ważne wydarzenie – podkreśla pani Irena. – Otrzymuję od Caritas darmowe obiady, bo jestem samotna i emerytury nie wystarcza. Jak zrobię opłaty, nie mam za co żyć. Sama też pomagam, np. jako wolontariusz w zbiórkach żywności. I zawsze to dobro do mnie wraca – dodaje. A historie podopiecznych Caritas są często bardzo pogmatwane, ale nie bez wyjścia. – Jestem bezdomny, ale ks. Stanisław wyciągnął do mnie pomocną dłoń. Teraz mieszkam w schronisku Caritas w Zielonej Górze. Ono stało się moim domem, w którym powoli staję na nogi. Tam właśnie spędzę Wigilię – podkreśla pan Andrzej. Do wspólnego stołu ze swoimi podopiecznymi zasiedli także wolontariusze. – Są tu nasi podopieczni i nie mogło mnie tutaj zabraknąć. W tym szczególnym czasie chcę być z nimi – podkreśla Ewa Naruszewicz z Parafialnego Zespołu Caritas przy parafii pw. św. Urbana I w Zielonej Górze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL